Nauczycielka bojkotuje lekturę szkolną. „Matki piszą w e-dzienniku, że ich dzieci płaczą”
Lektura „Asiunia” Joanny Papuzińskiej wywołała silne emocje wśród uczniów klas 1-3. Nauczycielka informuje, że po przeczytaniu książki dzieci płakały, a rodzice wysyłali do niej wiadomości z pretensjami.

Nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, będąca jednocześnie mamą, zabrała głos na temat lektury „Asiunia” Joanny Papuzińskiej, czytanej przez uczniów klas 1-3 szkoły podstawowej. Po wspólnej lekturze w klasie dzieci zaczęły płakać i okazywać smutek, a część z nich bała się później zasnąć.
Sprawa odbiła się szerokim echem wśród rodziców – nauczycielka otrzymała liczne maile z pretensjami, w których podkreślano, że książka wywołała u najmłodszych silny lęk i niepokój.
Trudne tematy w lekturach – czy są odpowiednie dla najmłodszych uczniów?
Nauczycielka przyznaje, że rozumie wartość historyczną i literacką książki „Asiunia”, ale jej zdaniem przekaz tej lektury jest zbyt trudny emocjonalnie dla ośmioletnich dzieci. Podkreśla, że nie każde dziecko rozumie kontekst wojny, a zetknięcie z tak poważną tematyką często wywołuje niepokój i łzy.
Wielu rodziców nie wie, jak rozmawiać z dzieckiem po takiej lekturze, a pozostawienie dzieci sam na sam z trudnymi emocjami jest według nauczycielki zbyt dużym obciążeniem. Kobieta apeluje, by książki poruszające bolesne wydarzenia historyczne były wprowadzane w bardziej przemyślany sposób i nie trafiały do samodzielnego czytania w domu.
Dlaczego nauczycielka postuluje wycofanie „Asiuni” z kanonu lektur szkolnych?
W opinii nauczycielki, kanon lektur szkolnych jest przestarzały i powinien być dostosowany do wrażliwości współczesnych dzieci. Zwraca uwagę, że książki rekomendowane dla uczniów klas 1-3 nie powinny wywoływać strachu i przygnębienia, lecz raczej wzbudzać ciekawość, zachęcać do samodzielnego czytania oraz budować pozytywne skojarzenia z literaturą.
Zdaniem nauczycielki pielęgnowanie wrażliwości dzieci jest ważne, ale równie istotne jest zadbanie o ich poczucie bezpieczeństwa. Proponuje, by trudne tematy historyczne poruszać dopiero w starszych klasach i w odpowiednim kontekście, najlepiej z pomocą nauczyciela, który pomoże przepracować emocje i wyjaśni zawiłości opisywanych wydarzeń.
Alternatywne propozycje w sprawie kanonu lektur dla najmłodszych
Nauczycielka sugeruje, aby dla klas 1-3 wybierać książki budujące pozytywną relację dziecka z literaturą. Opowiada się za lekturami radosnymi, angażującymi i inspirującymi, które pomogą najmłodszym czytelnikom rozwinąć pasję do książek. Nie neguje potrzeby rozmów o historii, lecz zwraca uwagę, że wymagają one delikatnego podejścia i odpowiedniego wieku odbiorców. Zwraca się również do innych rodziców i nauczycieli o refleksję na temat aktualnego kanonu lektur i zachęca do dzielenia się opiniami.
Nauczycielka w swoim apelu do rodziców wyraźnie podkreśla, że lektura „Asiunia” powinna zostać wycofana z kanonu dla najmłodszych. Domaga się, aby kanon lektur był lepiej przemyślany i bardziej wspierający dla uczniów, a rodzice nie musieli mierzyć się z nieoczekiwanymi emocjami swoich dzieci po powrocie ze szkoły.
Zobacz także: Nauczycielka po 25 latach w szkole: „Tej 1 rzeczy nigdy nie powiem rodzicom wprost”