Mama i twórczyni internetowa @ma.ma.planuje zamieściła na Instagramie rolkę poruszającą ciekawy problem: dziadków, którzy nie chcą zajmować się wnukami w wakacje.
WIDEO…
Kobieta opowiada o swoich doświadczeniach, gdy jako dziecko w każde wakacje, ferie, święta czy nawet weekendy spędzała czas ze swoimi dziadkami. Dziś coś się zmieniło, a coraz częściej słyszy się o dziadkach, którzy świadomie rezygnują z bawienia wnucząt.
„Rozumiem Wasze rozgoryczenie, bo moja mama pracuje, ona za bardzo mi nie pomoże, nie weźmie wolnego, żeby przesiedzieć z dziećmi całe wakacje. Widzę też, że ona nie ma tej cierpliwości do dzieci. Moi teściowie również pracują, ale oni też bardziej lubią dzieci tylko na zdjęciach” – opowiada instagramerka.
W dalszej części filmu pyta: skoro zdecydowaliśmy się na dzieci, dlaczego mamy pretensje do własnych rodziców, że nie chcą się zajmować naszymi dziećmi? Przecież swoje – nas – już odchowali.
To dlaczego dziadkowie nie chcą zajmować się wnukami w wakacje?
Przede wszystkim: nie zawsze jest tak, że nie chcą. Czasem nie mogą, choć bardzo by chcieli. Nie da się jednak ukryć, że współcześni dziadkowie często nie angażują się w opiekę nad wnukami tak intensywnie jak poprzednie pokolenia.
Jedną z najważniejszych przyczyn jest zmiana stylu życia – dzisiejsi 60-latkowie i 70-latkowie są często nadal aktywni zawodowo, mają własne plany, pasje i potrzeby. Wiele osób zostaje dziadkami później niż kiedyś, więc w momencie narodzin wnuków nadal pracują i są pełni energii, ale niekoniecznie chcą całkowicie podporządkować swoje życie rodzinnej pomocy.
Zmieniła się też mentalność – coraz więcej osób uważa, że wychowanie dzieci jest przede wszystkim zadaniem rodziców, a dziadkowie mogą wspierać, towarzyszyć. Dla części z nich emerytura czy okres przed emeryturą to pierwszy moment od wielu lat, kiedy mogą skupić się na sobie, podróżach, zdrowiu i odpoczynku.
Na mniejsze zaangażowanie dziadków wpływają także inne czynniki:
- obowiązki zawodowe – wiele osób pracuje znacznie dłużej niż wcześniejsze pokolenia i po pracy nie ma już siły na codzienną opiekę;
- odległość – rodziny coraz częściej mieszkają w różnych miastach lub krajach, przez co regularna pomoc jest trudniejsza;
- różnice w podejściu do wychowania – współczesne zasady dotyczące bezpieczeństwa, żywienia czy ekranów bywają źródłem napięć między rodzicami a dziadkami;
- potrzeba własnego życia – część dziadków nie chce, aby ich rola sprowadzała się wyłącznie do opieki nad wnukami;
- zmiana oczekiwań społecznych – dawniej pomoc dziadków często była traktowana jako naturalny obowiązek, dziś coraz częściej jest postrzegana jako dobrowolne wsparcie.
Nie oznacza to jednak, że współcześni dziadkowie są mniej kochający. Wielu z nich jest bardzo obecnych w życiu wnuków, ale na innych zasadach niż kiedyś.
Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl
Zobacz także:
- „Dziadkowie zabrali Julkę do Krynicy Morskiej, a wrócili sami”. Mama nie może wybaczyć teściom tego, co się wydarzyło
- „Bogaci teściowe przez lata nie dali na wnuki nawet złotówki. Przy niedzielnym obiedzie przypadkiem odkryłam, na co wydają swój majątek”
- „W dzieciństwie całe lato spędzałam z dziadkami i nikt nie narzekał. Dziś seniorzy mają w nosie wnuki, wolą potańcówki w sanatorium”