Będą nagradzać uczniów za patriotyzm. Rodzice boją się, że nauczyciele będą faworyzować dzieci
Czy udział w szkolnym apelu albo sposób zachowania podczas hymnu może mieć wpływ na ocenę zachowania? Takie pytania zadaje sobie wielu rodziców po opublikowaniu projektu zmian przygotowanego przez MEN. Jedno z nowych kryteriów już wywołało gorącą dyskusję.

Ocena zachowania od lat budzi emocje, bo choć nie decyduje o promocji do następnej klasy, często przesądza o świadectwie z wyróżnieniem. Teraz Ministerstwo Edukacji Narodowej chce zmienić zasady jej wystawiania. Pojawia się nowe kryterium – postawa patriotyczna. Część ekspertów uważa, że to dobry kierunek, inni obawiają się, że nauczyciele będą oceniać uczniów zbyt uznaniowo.
Ocena zachowania po nowemu. MEN proponuje zmiany
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło projekt zmian w zasadach oceniania uczniów. Jedna z propozycji dotyczy oceny zachowania, która ma być oparta na bardziej szczegółowych kryteriach. Najwięcej dyskusji wywołuje zapis dotyczący postawy patriotycznej.
Resort podkreśla, że nie chodzi wyłącznie o udział w szkolnych apelach czy znajomość symboli narodowych. Według MEN patriotyzm powinien być rozumiany szerzej – jako szacunek dla Polski, jej historii i tradycji, ale również dla lokalnej społeczności oraz innych narodów i kultur.
Nowe kryteria oceny zachowania. Co chce zmienić MEN?
Ocena zachowania jest wystawiana uczniom od klasy IV szkoły podstawowej. Nie wpływa na promocję do następnej klasy, ale ma znaczenie przy uzyskaniu świadectwa z wyróżnieniem. Aby otrzymać tzw. czerwony pasek, uczeń musi mieć co najmniej bardzo dobrą ocenę z zachowania.
Projekt MEN zakłada doprecyzowanie kryteriów, którymi będą kierować się nauczyciele. Wśród nich znalazły się m.in.:
- przestrzeganie norm społecznych,
- szacunek wobec innych osób,
- odpowiedzialność za własne postępowanie,
- zaangażowanie w życie szkoły i społeczności,
- postawa patriotyczna.
Ministerstwo wyjaśnia, że przez postawę patriotyczną rozumie m.in. szacunek dla kraju, historii, tradycji i symboli narodowych, ale również dla lokalnej społeczności oraz innych kultur.
W praktyce może to oznaczać uwzględnianie takich zachowań jak:
- godne zachowanie podczas hymnu państwowego,
- udział w szkolnych uroczystościach i obchodach świąt narodowych,
- angażowanie się w wydarzenia związane z historią szkoły, miasta lub regionu.
Eksperci mają wątpliwości. „To może być zbyt uznaniowe”
Choć część środowiska edukacyjnego pozytywnie ocenia propozycję MEN, nie brakuje również głosów krytycznych.
Jeszcze w maju były minister edukacji Dariusz Piontkowski uważa, że postawa wobec ojczyzny i tradycji od zawsze była ważnym elementem wychowania i powinna znaleźć odzwierciedlenie w ocenie zachowania.
Innego zdania jest Marek Konopczyński, który zwraca uwagę, że patriotyzm trudno jednoznacznie zdefiniować. Jego zdaniem istnieje ryzyko, że takie kryterium będzie interpretowane różnie przez poszczególnych nauczycieli, co może prowadzić do niejednolitych ocen.
Rodzice pytają, jak będzie wyglądała ocena w praktyce
Nowe propozycje MEN rodzą wiele pytań. Rodzice zastanawiają się przede wszystkim, jakie zachowania będą rzeczywiście wpływać na ocenę i czy wszyscy nauczyciele będą interpretować nowe przepisy w taki sam sposób.
Pojawiają się również wątpliwości dotyczące dzieci, które niechętnie uczestniczą w publicznych uroczystościach lub są bardziej wycofane. Czy brak aktywnego udziału w szkolnych akademiach może wpłynąć na ocenę zachowania? Tego projekt nie wyjaśnia.
Na razie nowe przepisy nie zostały jeszcze przyjęte. Projekt znajduje się na etapie konsultacji publicznych, dlatego jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić. Już dziś wiadomo jednak, że proponowane zmiany należą do najbardziej dyskutowanych elementów Reformy26. Kompas Jutra.
Źródła: reforma26.men.gov.pl, gazetaprawna.pl
Zobacz także:
- Afera wokół krzyży w szkołach. Stanowisko MEN jest jasne: wielu rodziców poczuje się urażonych
- Już jest kalendarz roku szkolnego 2026/2027: więcej laby niż nauki. Będą dłuższe wakacje, zmiany w organizacji ferii
- Zmiany w szkołach od 1 września. Nauczycielom już słabo na samą myśl: „Czeka nas istny meksyk”