Reklama

1Bezokolicznik to jedna z podstawowych form czasownika i jednocześnie temat, który często sprawia trudność podczas nauki języka polskiego. W praktyce nie chodzi jednak o skomplikowane reguły, ale o umiejętność rozpoznania tematu wyrazu, odrzucenia końcówki osobowej i dobrania właściwego zakończenia, takiego jak , -c, -ść czy -źć.

Warto opanować tę zasadę, bo bezokolicznik pojawia się w słownikach, poleceniach, przysłowiach i wielu codziennych zdaniach. Poniżej pokazujemy, jak krok po kroku przechodzić od form osobowych do bezokolicznika, na co uważać przy pisowni i jak poradzić sobie z wyjątkami na przykładach takich jak jestem – być, mogę – móc czy gniotę – gnieść.

Czym jest bezokolicznik i jak go rozpoznać

Bezokolicznik to nieosobowa, nieodmienna forma czasownika. Nazywa czynność albo stan, ale nie podaje, kto ją wykonuje, kiedy się dzieje ani w jakim trybie występuje. Nie ma więc informacji o osobie, liczbie, rodzaju, czasie ani trybie.

Najłatwiej rozpoznać go po typowych zakończeniach. W języku polskim bezokoliczniki kończą się na:

  • : lubić, czytać, mieć
  • -c: piec, móc
  • -ść: nieść, gnieść, kraść
  • -źć: gryźć, dowieźć

Dobrze widać to przy zestawieniu form osobowych z bezokolicznikiem:

  • lubię, lubisz, lubią → lubić
  • piekę, pieczesz, pieką → piec
  • gryzę, gryziecie, gryzą → gryźć
  • gniotę, gnieciesz, gniotą → gnieść
  • mam, masz, mają → mieć
  • jestem, jesteś, są → być

To właśnie bezokolicznik jest formą, pod którą czasownik trafia do słownika. Pomaga też porządkować wiedzę o odmianie, bo pokazuje samą czynność, bez dodatkowych informacji gramatycznych.

Trzeba jednak uważać na samą końcówkę. Nie każdy wyraz zakończony podobnie do bezokolicznika jest czasownikiem. Teść czy złość brzmią podobnie do form typu nieść albo gryźć, ale bezokolicznikami nie są.

Jak zamienić formę osobową czasownika na bezokolicznik

Prosty schemat zamiany

Polecenie „zamień czasownik na bezokolicznik” najczęściej da się wykonać według prostego schematu.

  1. Odrzuć końcówkę osobową
    W formie osobowej to właśnie końcówka zwykle informuje o osobie i liczbie, na przykład: -ę, -esz, -emy, -ą.
  2. Rozpoznaj temat czasownika
    To najważniejszy moment. Nie zawsze wystarczy spojrzeć na jedną formę, bo temat czasownika może się zmieniać. Czasem warto porównać dwie lub trzy formy z odmiany.
  3. Dobierz właściwe zakończenie bezokolicznika
    Najczęściej będzie to , ale w wielu wyrazach poprawne okaże się -c, -ść albo -źć.

Taki schemat dobrze działa przy regularnych formach, ale nie zwalnia z myślenia. Sama końcówkę formy osobowej nie zawsze wystarcza, bo zamiana wymaga rozpoznania tematu czasownika.

Zamiana na przykładach

W prostszych przypadkach mechanizm jest bardzo przejrzysty:

  • lubię → lub- + lubić
  • czytam → czyta- + ćczytać
  • pracujemy → pracowa- + ćpracować

Są też formy, w których bezokolicznik kończy się na -c:

  • piekę, pieczesz, pieką → piec
  • strzygę, strzyżesz, strzygą → strzyc
  • mogę, możesz, mogą → móc

Szczególnej uwagi wymagają końcówki -ść i -źć:

  • gniotę, gnieciesz, gniotą → gnieść
  • kradnę, kradniesz, kradną → kraść
  • gryzę, gryzie, gryzą → gryźć
  • dowiozę, dowieziesz, dowiozą → dowieźć

Pomagają też krótkie serie z różnych osób i liczb:

  • lubię, lubisz, lubimy → lubić
  • piszę, piszesz, piszą → pisać
  • niosę, niesiesz, niosą → nieść
  • piekę, pieczemy, pieką → piec
  • gryzę, gryziecie, gryzą → gryźć

Na takich parach najlepiej widać zasadę: forma osobowa czasownika zmienia się przez osoby i liczby, a bezokolicznik pozostaje stały.

Trudniejsze przypadki i najczęstsze wyjątki

Czasowniki nieregularne

Niektóre czasowniki nie dają się sprowadzić do bezokolicznika przez proste „odcięcie końcówki”. Tu trzeba znać całą rodzinę form albo po prostu zapamiętać poprawną postać.

Najważniejsze przykłady to:

  • jestem, jesteś, jest, są → być
  • mogę, możesz, może, mogą → móc
  • mam, masz, ma, mają → mieć

W tych parach różnica między formą osobową a bezokolicznikiem jest tak duża, że mechaniczny schemat nie wystarcza.

Na co patrzeć przy formach nietypowych

Przy trudniejszych formach warto zwrócić uwagę na trzy rzeczy.

Zmiany w temacie czasownika
W wielu wyrazach temat wygląda inaczej w bezokoliczniku niż w formie osobowej. Tak jest choćby w parach:

  • gniotę → gnieść
  • piekę → piec
  • mam → mieć
  • jestem → być

Różnice między wymową a zapisem
Niektóre wyrazy brzmią tak, jakby miały inne zakończenie, niż naprawdę mają w pisowni. To częsta pułapka przy bezokolicznikach zakończonych na -źć albo przy formie móc.

To, że sama końcówka nie wystarcza
Końcówka może prowadzić do bardzo różnych bezokoliczników:

  • lubię → lubić
  • piekę → piec
  • gniotę → gnieść
  • gryzę → gryźć
  • mogę → móc

Dlatego najlepiej nie opierać się na jednym skojarzeniu, tylko porównać kilka form z odmiany. To zwykle szybciej pokazuje, jaki jest temat czasownika i jakie zakończenie trzeba wybrać.

Pisownia bezokolicznika bez pomyłek

Kiedy pojawia się -ść, a kiedy -źć

Wiele błędów bierze się z tego, że końcówki -ść i -źć bywają podobnie słyszane, ale zapisuje się je inaczej. Najpewniejszą wskazówką są formy osobowe.

Końcówka -ść pojawia się w parach takich jak:

  • gniotę → gnieść
  • plotę → pleść
  • niosę → nieść
  • kładę → kłaść
  • kradnę → kraść

Końcówka -źć wiąże się z formami, w których w odmianie wyraźnie pojawia się z:

  • gryzę → gryźć
  • odgryzę → odgryźć
  • dowiozę → dowieźć

To dobra praktyczna zasada: jeśli forma osobowa pokazuje z, łatwiej dojść do zapisu z -źć. Jeśli natomiast w odmianie widać układy typu -tę, -dę, -sę albo pokrewne zmiany w temacie, często prowadzą one do bezokolicznika z -ść.

Formy, które najczęściej sprawiają trudność

Do najczęściej mylonych należą formy:

  • wziąć
  • zgiąć
  • sięgnąć

Wymowa może podpowiadać błędny zapis z dodatkowym n, ale poprawne są właśnie formy: wziąć, zgiąć, sięgnąć.

Kłopot sprawia też czasownik móc. Brzmienie bywa mylące, ale poprawny zapis to tylko móc.

Warto też pamiętać, że nie każdy wyraz podobny do bezokolicznika naprawdę nim jest. O tym, czy dane słowo jest czasownikiem, decyduje nie tylko końcówka, lecz także znaczenie i możliwość odmiany. Dlatego teść albo złość nie są bezokolicznikami, choć wyglądają podobnie do form typu nieść czy gryźć.

Gdzie i po co używa się bezokolicznika

Najczęstsze zastosowania w zdaniu

Bezokolicznik pojawia się w zdaniach częściej, niż zwykle się wydaje. Może pełnić kilka ważnych funkcji.

Jako podmiot:

  • Spać to zdrowo.
  • Oszczędzać nie jest łatwo.

Jako dopełnienie:

  • Lubię jeść.
  • Zaczęła zbierać jagody.
  • Poszła kupić chleb.

W apelach i pytaniach:

  • Stać!
  • Siedzieć cicho!
  • Wyjść?
  • Otworzyć drzwi?

W takich zdaniach bezokolicznik brzmi krótko, stanowczo i ogólnie. Nie wskazuje wykonawcy czynności, dlatego dobrze nadaje się do poleceń, haseł i pytań sytuacyjnych.

Typowe konteksty użycia

Bezokolicznik jest podstawową formą czasownika w słownikach. Często pojawia się też w przysłowiach, poleceniach i instrukcjach, bo pozwala nazwać czynność bez rozbudowanej odmiany.

Bardzo ważne są również konstrukcje z czasem przyszłym złożonym:

  • będę czytać
  • będziemy piec
  • będziecie trenować

To typowe połączenie czasownika być z bezokolicznikiem.

Bezokolicznik występuje także po wyrażeniach modalnych i bezosobowych:

  • trzeba uważać
  • można wejść
  • należy zabrać
  • warto odpocząć

W takich konstrukcjach dobrze widać, do czego bezokolicznik jest potrzebny w praktyce: pomaga budować zdania ogólne, polecenia i wypowiedzi, w których nie trzeba wskazywać konkretnego wykonawcy czynności.

Co jeszcze warto wiedzieć o bezokoliczniku

Bezokolicznik zachowuje aspekt czasownika. To znaczy, że nadal pokazuje, czy czynność jest dokonana, czy niedokonana, na przykład: czytać i przeczytać, robić i zrobić. To jedna z najważniejszych informacji, które bezokolicznik zachowuje mimo swojej nieosobowej postaci.

Może też występować w stronie czynnej, biernej i zwrotnej, na przykład: czytać, być czytanym, myć się. Dzięki temu jest przydatny nie tylko w prostych parach typu forma osobowa czasownika, bezokolicznik, ale też w bardziej rozbudowanych konstrukcjach.

W codziennej polszczyźnie bezokolicznik jest potrzebny do budowania zdań ogólnych i bezosobowych. To forma krótka, pojemna znaczeniowo i bardzo użyteczna w nauce odmiany czasownika.

Warto zapamiętać prostą zasadę końcową: w języku polskim bezokoliczniki kończą się wyłącznie na , -c, -ść albo -źć. Jeśli wyraz ma inne zakończenie, bezokolicznikiem nie jest.

Najprostsza odpowiedź na pytanie, jak zamienić formę osobową na bezokolicznik, brzmi więc tak: trzeba rozpoznać temat czasownika, odrzucić końcówkę osobową i dobrać właściwe zakończenie. W wielu wyrazach działa to szybko i bezproblemowo, ale najwięcej uwagi wymagają formy nieregularne oraz te, w których zmienia się temat albo myli się wymowa z zapisem. Właśnie dlatego przy trudniejszych parach najlepiej patrzeć nie na jedną końcówkę, lecz na kilka form z odmiany.

Bibliografia:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...