Zakazana zabawa „rodem z PRL”. „Sąsiadka po 5 minutach wygoniła moją córkę”
Jeszcze chwilę wcześniej patrzyłam przez okno z uśmiechem. Moja ośmioletnia córka skakała z koleżankami w klasy narysowane kredą na chodniku. Śmiały się, piszczały, wymyślały własne zasady. Dokładnie tak wyglądało moje dzieciństwo. Minęło jednak może pięć minut, kiedy z klatki wyszła sąsiadka z parteru i dosłownie wygoniła dziewczynki spod bloku.







