Koniec 45-minutowych lekcji? „Model siedzenia w ławkach sięga czasów średniowiecza”
Do Ministerstwa Edukacji Narodowej trafiła petycja, której autor chce skrócić szkolne lekcje o 10 minut, tak by uczniowie mieli więcej czasu na zajęcia twórcze i ruchowe. Pomysł dzieli rodziców i nauczycieli, a resort na razie studzi zapał, przypominając, że nie planuje odgórnej rewolucji w długości zajęć.

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej trafiła petycja, która wzbudza spore emocje wśród rodziców i nauczycieli. Jej autor postuluje skrócenie czasu trwania lekcji z 45 do 35 minut. Pomysł, choć na pierwszy rzut oka brzmi jak drobna korekta, oznaczałby jedną z większych zmian w organizacji polskiej szkoły od lat.
Lekcje krótsze o 10 minut. Petycja do MEN
Petycja opublikowana na stronie MEN dotyczy skrócenia zajęć w szkołach średnich z 45 do 35 minut. Jak argumentują autorzy, obecny czas lekcji często powoduje zmęczenie i spadek koncentracji uczniów, zwłaszcza gdy w ciągu dnia mają ich wiele. Ich zdaniem krótsze lekcje mogłyby pozytywnie wpłynąć na skupienie, samopoczucie oraz efektywność nauki.
W dokumencie skierowanym do resortu pojawia się też argument o przeciążeniu młodzieży. Uczniowie po powrocie do domu mierzą się z zadaniami domowymi, powtórkami i przygotowaniami do sprawdzianów, a wielu z nich uczestniczy dodatkowo w treningach sportowych, zajęciach pozalekcyjnych albo dojeżdża z daleka. Skrócenie lekcji miałoby pomóc lepiej pogodzić naukę z codziennymi obowiązkami.
Autor petycji, przedstawiający się jako lekarz z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi i młodzieżą, idzie jednak dalej niż samo skrócenie zajęć. We wniosku złożonym 29 czerwca 2026 roku wskazuje, że skrócenie lekcji do 35 minut pozwoliłoby uwolnić w ciągu dnia około 60 minut, które można by przeznaczyć na zajęcia twórcze, ruchowe i relaksacyjne, dobierane przez samych uczniów w tematycznych grupach. Zajęcia te nie podlegałyby ocenie ani sztywnym ramom programowym.
Autor petycji łączy siedzący tryb z otyłością i zdrowiem psychicznym
W uzasadnieniu autor zwraca uwagę na zdrowotne konsekwencje długiego przebywania dzieci w pozycji siedzącej. „Obecny 45-minutowy czas lekcji przyczynia się do nadmiernego obciążenia uczniów, długotrwałego przebywania w pozycji siedzącej oraz ograniczenia aktywności fizycznej i twórczej. Model siedzenia w ławkach szkolnych, sięgający czasów średniowiecza, nie odpowiada wyzwaniom współczesności” – czytamy w petycji.
Argument o ograniczonej koncentracji ma pewne oparcie w opracowaniach edukacyjnych. Badania wskazują, że u wielu uczniów skuteczne skupienie trwa zwykle około 25 do 30 minut, a potem spada i wymaga przerwy lub zmiany aktywności. Sama długość lekcji wynosząca 45 minut to natomiast historyczny standard wywodzący się z pruskiego modelu edukacji, ukształtowanego na przełomie XVIII i XIX wieku i stawiającego na dyscyplinę oraz standaryzację. Warto jednak pamiętać, że czas koncentracji zależy od wieku i u starszej młodzieży bywa dłuższy.
We wniosku autor prosi między innymi o pilne zorganizowanie ogólnopolskiego forum społecznego z udziałem ekspertów medycznych, pedagogów, psychologów, przedstawicieli MEN i Ministerstwa Zdrowia, rodziców oraz uczniów, a także o rozpatrzenie petycji przez odpowiednie komisje sejmowe i analizę możliwości wprowadzenia skróconego czasu lekcji.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
MEN nie zapowiada odgórnego skrócenia lekcji do 35 minut
Na razie nie ma oficjalnej odpowiedzi resortu na tę konkretną petycję. Ministerstwo publikuje jednak wpływające petycje i przekazuje je do rozpatrzenia zgodnie z ustawą o petycjach. Warto przy tym pamiętać, że standardowy wymiar godziny lekcyjnej wynosi 45 minut zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem.
W podobnych sprawach MEN zajmowało dotąd stanowisko sceptyczne. Odpowiadając wcześniej na pomysły skrócenia zajęć, resort podkreślał, że nie ma planów odgórnej zmiany długości lekcji w skali całego kraju. Polskie prawo daje jednak dyrektorom szkół pewną elastyczność: w uzasadnionych przypadkach, na przykład ze względu na warunki lokalowe czy specyfikę zajęć, czas lekcji można modyfikować, o ile zachowany zostanie ogólny tygodniowy wymiar godzin.
Zobacz także:
- Kalendarz roku szkolnego 2026/2027: kiedy zaplanować urlop, żeby nie zostać z dzieckiem bez opieki?
- 300 zł za wychowawstwo to za mało. Nauczyciele chcą podwyżki dodatku do 1500 zł
- Będzie blokada e-dzienników od września. Koniec uwiązania na cyfrowej smyczy i pisania maili o 22, nauczyciele chcą wreszcie odsapnąć