Reklama

W dniu matury łatwo dorzucić do kieszeni coś „na otuchę”: małą maskotkę, breloczek, kamyczek lub inny drobny gadżet. Właśnie takie amulety na szczęście są jednak wprost wymieniane na liście rzeczy zakazanych. I tu nie chodzi o złą wolę komisji, tylko o jasne zasady: na salę ma trafić wyłącznie to, co dozwolone.

Niewinny breloczek, duży problem: „szczęście” nie wchodzi na salę

Dla wielu nastolatków to detal, ale w stresie egzaminacyjnym taki drobiazg potrafi uruchomić lawinę: dodatkowe pytania przy wejściu, nerwowe sprawdzanie kieszeni i poczucie, że „coś jest nie tak”. Lepiej świadomie się przygotować i już dzień wcześniej ograniczyć zestaw rzeczy do zabrania do absolutnego minimum.

Przy wejściu liczy się porządek: dokument, czarny tusz i kontrola rzeczy

Przed wejściem na salę odbywa się kontrola wnoszonych przedmiotów oraz identyfikacja zdającego na podstawie dokumentu tożsamości. W praktyce oznacza to, że maturzysta powinien mieć przy sobie dowód osobisty albo paszport.

Równie ważny jest długopis lub pióro z czarnym tuszem. Dla spokoju warto spakować co najmniej dwa sprawdzone egzemplarze. Uwaga na popularne pułapki: niebieski atrament jest niedozwolony, tak samo jak ołówek oraz długopisy ścieralne.

Najbezpieczniejszy „zestaw startowy” do ręki to:

  • dokument tożsamości (dowód osobisty albo paszport),
  • długopis lub pióro z czarnym tuszem (najlepiej dwa).

Woda i chusteczki są dozwolone, ale tylko na określonych warunkach

Wodę można wnieść na salę, ale wyłącznie w przezroczystej butelce bez etykiety. W trakcie pisania powinna ona stać na podłodze obok krzesła albo stołu, żeby ograniczyć ryzyko zalania arkusza.

Dopuszczane są też chusteczki higieniczne. Trzeba się liczyć z tym, że komisja może sprawdzić opakowanie przed wejściem. Jeśli chcecie ułatwić sobie sprawę, dobrze sprawdzają się pojedyncze chusteczki bez dodatkowych papierków i opakowań.

Dozwolony jest również zwykły zegarek na rękę, o ile nie jest to smartwatch.

Jedzenie i elektronika i odpadają, nawet jeśli „nic nie działa”

Na liście zakazów są urządzenia elektroniczne: telefony komórkowe, smartwatche oraz odtwarzacze mp3 i mp4. Zasada jest prosta: zdający nie powinien mieć ich przy sobie, nawet jeśli są wyłączone.

Poza tym na salę nie wolno wnosić:

  • jedzenia,
  • napojów innych niż woda,
  • maskotek i amuletów „na szczęście” (w tym breloczków i podobnych gadżetów).

Warto też pamiętać o organizacji samego egzaminu: nie można opuścić sali wcześniej niż godzinę po rozpoczęciu matury, a wyjście do łazienki jest możliwe tylko w uzasadnionej sytuacji i pod nadzorem komisji.

Lista przyborów zależy od przedmiotu: sprawdź „pewniaki”

Poza podstawą (dokument i czarny tusz) część przedmiotów jest dozwolona tylko na konkretnych egzaminach. Zamiast dorzucać wszystko „na wszelki wypadek”, lepiej sprawdzić dzień wcześniej, co dotyczy danego arkusza. Przykłady najczęściej pojawiających się przyborów to:

  • matematyka: linijka, cyrkiel, kalkulator prosty,
  • geografia: linijka, kalkulator prosty, lupa,
  • biologia: linijka, kalkulator prosty,
  • fizyka i chemia: linijka, kalkulator naukowy,
  • informatyka i wiedza o społeczeństwie: kalkulator prosty,
  • historia i historia sztuki: lupa,
  • historia muzyki: odtwarzacz płyt CD ze słuchawkami, dodatkowymi bateriami oraz lupa.

Im mniej przypadkowych rzeczy w kieszeniach, tym mniejsze ryzyko niepotrzebnego zamieszania przy wejściu. A w dniu matury to często właśnie spokój na starcie robi największą różnicę.

Zobacz też: Nauczycielka ma 1 wiadomość do czepialskich rodziców. „Powinniście dziękować nam na kolanach”

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...