odra zabija ludzi w  Europie
fot. AdobeStock

Do antyszczepionkowców: „dziękujemy” wam za chorobę, od której umierają ludzie

Jeden nieszczepiony zaraża 20 osób. Statystyki się nie mylą - przez brak szczepień choroba od lat uważana za pokonaną zabija ludzi w Europie.
Agnieszka Majchrzak
odra zabija ludzi w  Europie
fot. AdobeStock
Sytuacja jest bardzo poważna i lekarze bezradnie rozkładają ręce. Jeżeli nadal ruchy antyszczpionkowe będą szerzyć swoje pseudoteorie na temat szkodliwości szczepień sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Odra jest chorobą zakaźną, rozprzestrzeniającą się drogą kropelkową. Częstość jej występowania znacznie zmalała po wprowadzeniu szczepień ochronnych. Do czasu…

Odra rozprzestrzenia się przez brak szczepień

O tym, że odra rozprzestrzenia się po całej Europie i zachorowalność na nią idzie już w dziesiątki tysięcy przypadków rocznie piszemy w mamotoja.pl od kilku lat. Niemcy, Francja, Włochy, Ukraina, Rumunia – w tych krajach odra jest już poważnym problemem. Dotyczy to także Polski. Lekarze nie mają wątpliwości: jednoznaczną przyczyną ataku odry jest spadek liczby szczepień.
  [content:0_25174,0_24360,,1_3031,2_1086:PsychologicalTest]

Jak wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w pierwszym półroczu 2018 roku odnotowano w Europie 41 tys. przypadków zachorowań i 37 przypadków śmiertelnych. To dwa razy więcej niż w całym 2017 roku (23 tys. 927 przypadków), który był rekordowy pod względem liczby zachorowań od 2010 roku. W Polsce zachorowało w tym czasie na odrę kilkadziesiąt osób - od stycznia do kwietnia 2018 roku były to 44 osoby.

"Sytuacja jest bardzo poważna. Ludzie umierają na odrę, co było nie do pomyślenia pięć czy dziesięć lat temu” - mówi przewodniczący Włoskiego Towarzystwa Pediatrycznego pediatra Alberto Villani.
Redakcja poleca: Odra w Europie! A czy szczepionka przeciw odrze jest bezpieczna? [WIDEO]
Wysypka po szczepieniu przeciw odrze to niepożądany odczyn poszczepienny, ale... świadczy o tym, że układ odpornościowy dobrze reaguje na szczepienie. A co z autyzmem? I dlaczego w Norwegii 96 proc. rodziców szczepi dzieci, choć szczepienia są nieobowiązkowe - mówi dr Paweł Stefanoff.

„Podziękujmy” antyszczepionkowcom

Lekarze wprost mówią, że winne są temu ruchy antyszczpionkowe kwestionujące celowość szczepienia dzieci na choroby zakaźne, w tym m.in. odrę. Ruchy te urosły w ostatnich latach w siłę, jako pokłosie wprowadzających w błąd badań byłego lekarza Andrew Wakefielda, który 20 lat temu opublikował dane sugerujące rzekomy związek między szczepieniem a ryzykiem autyzmu. Jak się okazało, wyniki sfałszowano, prawdopodobnie po to, aby wyeliminować konkurencję na rynku. Wielokrotnie przeprowadzane badania wykazały, że nie ma absolutnie żadnego związku między szczepieniami a autyzmem.

Niestety część rodziców uwierzyła w głoszoną przez antyszczepionkowców szkodliwość szczepień. Rodzice często odmawiają szczepień, gdyż boją się też niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Mogą się one pojawić się po każdym szczepieniu. Zwykle to tylko zaczerwienienie, ból i obrzęk, rzadziej gorączka. Bardzo rzadko mogą zdarzyć się niepożądane odczyny poszczepienne w postaci drgawki, wysypki, nadmiernej senności czy zaburzenia świadomości i oddychania. Są one jednak na tyle rzadkie, że w żaden sposób nie mogą być kontrą wobec zasadności szczepień.  

Jeden nieszczepiony zaraża 20 osób

Lekarze nie mają wątpliwości: jednoznaczną przyczyną ataku odry jest spadek liczby szczepień. „To niedopuszczalne, że w XXI wieku mierzymy się z chorobami, które powinny i mogłyby być pokonane – mówi przedstawicielka Komisji Europejskiej Anca Paduraru.

Jedna zakażona osoba może zarazić od 15 do 20 niezaszczepionych osób. Aby zapobiec wybuchowi epidemii, przynajmniej 95 proc. populacji musiałoby przyjąć dwie dawki trójskładnikowej szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce (MMR). Tymczasem - jak podaje WHO - w niektórych częściach Europy te szczepienia przyjmuje mniej niż 70 proc. osób! To oznacza, że wystarczy, iż 5 proc. społeczeństwa zrezygnuje ze szczepień, aby wskaźnik zachorowań na odrę potroił się.

To źle wróży nie tylko Staremu Kontynentowi. Zdaniem ekspertów, Amerykę czeka podobny scenariusz, jeśli rodzice nie będą szczepić swoich dzieci. Nieszczepienie dzieci niesie za sobą bardzo duże koszty finansowe – zwiększa obciążenie służby zdrowia, wzrastają koszty leczenia.

Dlaczego odra jest taka groźna?

Najbardziej niebezpieczne mogą być powikłania odry, które występują u prawie 1/3 dzieci poniżej 5 roku życia i powyżej 20 lat, a także u osób z obniżoną odpornością i wadami serca. Niezaszczepione dziecko narażone jest na poważne choroby:
 
  • zapalenie mięśnia sercowego,
  • zapalenie płuc,
  • zapalenie ucha środkowego,
  • zapalenie mózgu,
  • podostre stwardniające zapalenie mózgu,
  • zapalenie rogówki,
  • pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego,
  • ślepotę.


Napiszcie, czy szczepicie swoje dzieci zgodnie z kalendarzem szczepień?

Zapraszamy do naszej internetowej szkoły rodzenia: 


 

Źródło: focus.pl

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy