Tzw. Babciowe jest potocznym określeniem jednego z trzech świadczeń, które wchodzą w skład programu „Aktywny Rodzic” i najczęściej właśnie z nim spotykamy się w debacie publicznej. Cały program ma za zadanie wesprzeć rodziców dzieci w wieku od 12. do 35. miesiąca życia w powrocie do pracy, zapewniając ich pociechom bezpieczną opiekę w zależności od sytuacji rodzinnej. Tym samym państwo stworzyło 3 warianty, które mogą wybrać rodzice, jeśli spełniają określone warunki. Program „Aktywny rodzic” 1 października obchodził 2 lata. W związku z tym postanowiłam sprawdzić, jak „Babciowe” sprawdza się w praktyce. 

WIDEO…

player placeholder

Powrót do pracy vs bezpieczeństwo dziecka

- Chcieliśmy połączyć aktywność zawodową z zapewnieniem naszemu synowi dobrej, wartościowej opieki. Zależało nam też na tym, żeby Tymek miał kontakt z rówieśnikami, uczył się samodzielności i rozwijał w nowym środowisku. Żłobek traktowaliśmy więc nie tylko jako rozwiązanie organizacyjne, ale również jako ważny etap jego rozwoju – mówi Pan Tomasz Tylicki, pracujący tata Tymka, którego rodzina jest objęta programem. – Nie ukrywamy jednak, że aspekt finansowy też miał znaczenie. Wychowywanie dzieci wiąże się z dużymi wydatkami, a możliwość uzyskania wsparcia w opłaceniu żłobka jest po prostu realnym odciążeniem domowego budżetu.

Rodzina Pana Tomasza korzysta ze świadczenia „Aktywnie w żłobku”, w ramach którego otrzymuje dofinansowanie w wysokości 1500 zł miesięcznie. W ramach programu można jednak ubiegać się też o dwa inne świadczenia. Jednym z nich są „Aktywni rodzice w pracy”, który ma pomóc w sfinansowaniu opieki domowej w postaci np. przez babci, dziadka czy niani. Rodzina objęta takim świadczeniem również otrzymuje 1500 zł miesięcznie. Jest też opcja „Aktywnie w domu”, która zastąpiła rodzinny kapitał opiekuńczy – mogą z niej skorzystać rodzice, którzy sami wychowują dziecko w domu i nie korzystają z poprzednich świadczeń… Jej wysokość wynosi 500 zł. 

Zobacz także:

- Widzimy duże zainteresowanie wsparciem, które pomaga rodzicom godzić pracę z wychowywaniem dziecka. Od początku programu przyznano około 206 tysięcy świadczeń „Aktywni rodzice w pracy”, których otrzymanie wymaga spełnienia warunków aktywności zawodowej. To pokazuje, jak duża grupa rodziców korzysta z pomocy w organizacji opieki, pozostając na rynku pracy lub wracając do zatrudnienia – tłumaczy Tomasz Pactwa, Dyrektor Departamentu Polityki Rodzinnej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. 

W sumie wsparciem zostało już objętych prawie 680 tys. dzieci i przyznano ponad 11 mld zł na świadczenia. Statystyki pokazują, że daje to rodzicom możliwość łatwiejszego dostęp do opieki, mniejszego obciążenia domowego budżetu i bezproblemowego powrotu do pracy.

- Największą zmianę odczuwają rodziny, dla których koszty opieki były przeszkodą w pogodzeniu pracy z wychowywaniem dziecka. Jeszcze w sierpniu 2024 r., przed startem „Aktywnego Rodzica”, średnia miesięczna opłata ponoszona przez rodzica za opiekę nad dzieckiem w instytucjach opieki dzieci w wieku do lat 3 wynosiła około 1000 zł miesięcznie. Teraz to ok. 100 zł, czyli 90% mniej. W wielu miejscach w Polsce kwota świadczenia pokrywa całościowo koszt opieki, co oznacza, że jest ona dla rodziców bezpłatna – dodaje Tomasz Pactwa. – Rodziny potrzebują różnych rozwiązań. Dla jednych najlepszy jest żłobek, dla innych opieka bliskiej osoby lub niani, a część rodziców chce pozostać z dzieckiem w domu. Rolą państwa jest wspierać ten wybór, bo to oni wiedzą, co jest dla ich dziecka najlepsze w danym momencie.

A jak to wygląda z perspektywy rodziców? Dane pokazują nam sporo, jednak to w codziennym życiu najlepiej widać funkcjonowanie tego programu. 

„Najbardziej odczuwamy to w codziennej organizacji życia”

Okazuje się, że faktycznie program staje się dużym odciążeniem – nie tylko w kontekście domowego budżetu. Wsparcie finansowe jest istotne, bo dzięki niemu rodzice są w stanie np. posłać swoją pociechę do odpowiedniego żłobka, zadbać o bezpieczną opiekę malucha, kiedy sami są w pracy, a także o jego rozwój już na wczesnym etapie.  

- Najbardziej odczuwamy to w codziennej organizacji życia. Kiedy Tymek jest w żłobku, możemy skupić się na pracy, realizować zawodowe zobowiązania, nagrywać materiały czy uczestniczyć w spotkaniach, wiedząc, że w tym czasie nasz syn jest pod dobrą opieką. Dzięki dofinansowaniu koszt takiej opieki jest dla nas zdecydowanie mniejszym obciążeniem. To szczególnie ważne teraz, kiedy na świecie pojawił się nasz drugi synek. Przy dwójce małych dzieci wydatki rosną, a każda forma wsparcia pozwala nieco spokojniej planować rodzinny budżet. Widzimy też, jak wiele Tymek zyskuje dzięki pobytowi w żłobku. Zaskakuje nas nowymi umiejętnościami, słowami czy pracami plastycznymi, których wcześniej nawet nie przyszłoby nam do głowy z nim robić. Dla nas to najlepszy dowód, że opieka żłobkowa może być czymś znacznie więcej niż tylko sposobem na pogodzenie pracy z rodzicielstwem – podkreśla Pan Tomasz. 

Takie wsparcie przełożyło się na wzrost zainteresowania żłobkami, a co za tym idzie – na powstanie większej liczby tego typu placówek. Pod koniec 2023 roku w całej Polsce dostępnych było 226,4 tys. miejsc opieki nad najmłodszymi. Pod koniec września 2026 roku było ich już ponad 293,3 tys. To ponad 66 tys. dodatkowych miejsc i wzrost o blisko 30 proc. Wzrosła również liczba samych instytucji. Pod koniec 2023 roku było ich 7578, a pod koniec września 2026 roku – 9739. To 2161 nowych żłobków, klubów dziecięcych i innych instytucji opieki, czyli wzrost o blisko 29 proc. 

Zmienił się również sam wskaźnik użłobkowienia. Pod koniec 2025 roku wynosił 36 procent. Dziś znacznie więcej rodziców decyduje się na posłanie dziecka do żłobka, a wskaźnik ten wynosi 56,1 procenta. 

Mniej białych plam na mapie Polski

Jeszcze wyraźniej zmianę pokazuje wskaźnik użłobkowienia. Pod koniec 2023 roku wynosił 36 proc. Dziś to 56,1 proc. – wzrost o 20 punktów procentowych.

Okazuje się, że szczególnie widoczne jest to na arenie lokalnej. Celem programu miało być zmniejszenie tzw. białych plam na mapie polski, gdzie rodzice nie mieli dostępu do żadnej formy opieki nad dziećmi. Według danych przekazanych przez ministerstwo, dziś ta liczba jest o połowę niższa. 

Pod koniec 2023 roku w Polsce było 1105 gmin, w których rodzice nie mieli dostępu do żadnej instytucjonalnej formy opieki nad dziećmi w wieku do lat 3. Pod koniec września 2026 roku takich gmin pozostało 541. W 564 gminach pojawiła się możliwość opieki, której wcześniej w ogóle nie było. 

- Zasady i wysokość świadczeń są takie same niezależnie od miejsca zamieszkania. Program został zaprojektowany tak, aby objąć nim każde dziecko w wieku 1-3 lata i to rodzic decyduje, o ale oczywiście są nadal miejsca, w których rodzice potrzebują większej dostępności usług. I nad tym wciąż pracujemy – podkreśla Tomasz Pactwa.  które świadczenie chce i może wnioskować. Równolegle rozwijamy sieć miejsc opieki, również w mniejszych miejscowościach. Liczba gmin bez żłobka zmniejszyła się o połowę. To duża zmiana,

Rodzice korzystający z programu podkreślają, że sam mechanizm składania wniosków jest dość przejrzysty. Wniosek można złożyć drogą elektroniczną, a pieniądze w przypadku „Aktywnie w żłobku” trafiają bezpośrednio do placówki, dzięki czemu korzystający z programu nie muszą nawet o tym pamiętać. Jedynym mankamentem jest to, że niektóre placówki wykorzystują program, aby podnieść ceny. 

- Ceny żłobków różnią się w zależności od regionu, miejscowości czy dostępności publicznych placówek. W niektórych miejscach 1500 zł może pokryć niemal cały koszt opieki, a w innych rodzice nadal muszą dopłacać znaczące kwoty. Ważne byłoby też, żeby program nie prowadził do sztucznego podnoszenia cen przez placówki. Ostatecznie jego największymi beneficjentami powinni być rodzice i dzieci – podkreśla tata Tymka. 

Widać zatem wyraźnie, że po dwóch latach obecności w polskich domach „Babciowe” cieszy się zainteresowaniem i zapewnia rodzicom faktyczną pomoc. Czy faktycznie program przełożył się na wzrost demograficzny? Według informacji przekazanych przez ministerstwo, jest za wcześnie, aby o tym mówić. Najważniejsze jest jednak to, że rodzice faktycznie mają wybór, gdy chcą wrócić do pracy. I mogą zrobić wszystko, aby dopasować odpowiedni wariant programu do potrzeb swojego maleństwa.