mama, niemowlę, spacer, wózek

Korzyści ze spaceru – sprawdź!

Koniec z szybkimi rundkami wokół bloku albo po najbliższym skwerku. Spacer, aby był zdrowy dla dziecka, nie może trwać kwadrans – powinien być o wiele dłuższy. Czemu? Sprawdź!
Sylwia Niemczyk
mama, niemowlę, spacer, wózek
Powodów, by ruszyć się z domu, nie brakuje. I nie chodzi tylko o zdrowie malucha. To świetny pomysł na fajne przedpołudnie także dla ciebie. Na pierwszy spacer weź już dwutygodniowe dziecko (wróćcie po pół godzinie, a potem każdego dnia coraz później). Ze starszym możesz być nawet ponad dwie godziny. Nie chce ci się? Oto korzyści ze wspólnego spacerowania:

Korzyści ze spaceru dla dziecka – słońce czyni cuda

Pod wpływem promieni słonecznych w organizmie malca powstaje witamina D, która ułatwia przyswajanie wapnia, a co za tym idzie – wpływa na prawidłowy rozwój kości i zębów. Ale to nie znaczy, że maluch może się opalać w pełnym słońcu. Jego skóra jest jeszcze bardzo cienka i delikatna, więc trzeba ją chronić. Dziecka poniżej szóstego miesiąca życia nie można wystawiać na słońce ani opalać, nawet nóżek czy rączek. Gdy skończy pół roku, zacznij smarować je kremem, który zawiera filtr przeciwsłoneczny o wartości 25–30 SPF. Pamiętaj, powinien to być filtr mineralny (a nie chemiczny). Promienie słoneczne odbijają się wtedy od ciała maluszka, a sam filtr nie wnika w skórę. Posmaruj dziecko mniej więcej 20 minut przed wyjściem z domu, aby kosmetyk zaczął działać. Po dwóch godzinach spaceru warto nałożyć dodatkową warstwę kremu.
Redakcja poleca: Wars i Sawa: spacer z dzieckiem po Warszawie - film
Legendę o Warsie i Sawie opowiada dzieciom przewodniczka miejska - posłuchajcie!

Spacerowanie hartuje i kształtuje odporność dziecka

Spacer to najlepszy sposób na hartowanie dziecka. Dzięki codziennym wyjściom z domu organizm malucha przyzwyczaja się do zmian temperatury i staje się bardziej odporny. Do tego zawarte w powietrzu jony ujemne utrudniają przenikanie drobnoustrojów do dróg oddechowych. Najwięcej korzyści przynosi przechadzka po lesie, bo sosny, świerki, jodły i modrzewie w ciepły dzień intensywniej wydzielają olejki eteryczne wzmacniające organizm. Spacer w iglastym lesie zalecany jest szczególnie dzieciom cierpiącym na przewlekłe choroby układu oddechowego. Ale uwaga! Aby zahartować maluszka, staraj się go nie przegrzewać. Zakładaj mu kilka warstw ubranek, tak by w razie potrzeby można je było zdejmować. Dziecku, które jeździ w wózku, nałóż jedną warstwę więcej niż sobie, chodzący maluch może być ubrany tak jak ty. Jeśli chcesz sprawdzić, czy malec jest ubrany odpowiednio do pogody, dotknij jego karku – ciepły, ale nie spocony, oznacza, że wszystko w porządku.

W parku apetyt jest większy

Ruch na świeżym powietrzu to najlepszy sposób na niejadka. Gdy zaserwujesz mu posiłek na spacerze, najpewniej zje większą porcję niż zwykle. Być może nawet uda ci się przemycić w zupce porcję selera albo pietruszki! W czym tkwi sekret? To proste! Dotlenione dziecko ma większy apetyt, a jedzonko smakuje o wiele lepiej, gdy oczka spoglądają na drzewa i chmury.

Łatwiej usypia się na dworze

A dzieje się tak z kilku powodów. Jednostajny szum wiatru, liści, a nawet jadących samochodów działa na malca jak cicha kołysanka. Do tego dochodzi łagodne kołysanie wózka i bliskość mamy, na którą można sobie zerkać spod na wpół przymkniętych powiek. No i najważniejsze – park czy las to najlepiej wywietrzona sypialnia!

Zobacz: Uniwersalny wózek wielofunkcyjny Sport, Anex
 

Na spacerze niemowlę chłonie wiedzę o świecie

Już trzy-, czteromiesięczne dziecko z podziwem zapatrzy się w poruszane wiatrem gałęzie, a półroczne nie spocznie, póki nie zerwie chociaż jednego listeczka. Starszy maluch nie oderwie oczu od biegnącego obok psa, gruchających gołębi, dzieci na placu zabaw. Dzięki spacerom szkrab o wiele szybciej poznaje otaczający go świat. Jeśli weźmiesz go na ręce, zobaczy drzewa z nowej perspektywy, gdy posadzisz na trawie, poczuje, że kwiatki pachną, a źdźbła łaskoczą. Takie doświadczenia rozwijają wyobraźnię oraz dopingują smyka do zdobywania i doskonalenia umiejętności (by zerwać liść, trzeba go najpierw chwycić w palce, a żeby pchać z mamą wózek, trzeba nauczyć się dobrze chodzić).

Wyjście poprawia humor… mamie!

Karmienie, pieluszki, usypianie, karmienie, pieluszki... i tak w kółko. Masz już tego dosyć? Spacer to okazja, aby odetchnąć od domowej monotonii. Wystarczy, że nie będziesz każdego dnia przemierzać tych samych alejek, ale wybierzesz się na odkrywanie okolicy. Zaplanuj: „Dziś zobaczymy, dokąd prowadzi ta dróżka”. Nudne chodzenie bez celu może wpędzić cię w jeszcze głębszą chandrę. Tymczasem szybki marsz – z podniesioną głową, wyprostowanymi plecami, wciągniętym brzuchem i pośladkami sprawi, że poczujesz przypływ energii. Dodatkowo ruch wyzwala w mózgu produkcję serotoniny, zwanej inaczej hormonem szczęścia.

Spacerowanie z dzieckiem pomaga zgubić kilogramy

Jeśli po ciąży zostało ci jeszcze kilka nadprogramowych kilogramów, codzienne spacery pomogą ci się ich pozbyć. W dodatku marsz nie obciąża stawów (w przeciwieństwie do biegania) i przyspiesza metabolizm, dzięki czemu ostatnia kanapka zostanie strawiona w megaszybkim tempie. Jeszcze się wahasz? Przekonają cię suche fakty: tylko pół godziny marszu (z prędkością 6 km na godzinę) to aż 200 kalorii mniej! A jeśli jeszcze dodamy do tego pchanie wózka, okaże się, że taki zwykły spacer z niemowlakiem działa tak samo jak godzina na siłowni! Aby spalić jak najwięcej, staraj się chodzić szybko, ale stawiaj małe kroki (drobiąc kroczki, spalasz więcej). Pamiętaj też o wygodnych butach i przewiewnym ubraniu.

W parku mama odpoczywa od rutyny

Czy wiesz, dlaczego spacer nazywa się najlepszym lekarstwem na zmęczenie? Dlatego że podczas intensywnego ruchu na świeżym powietrzu poprawia się krążenie, dotlenia się mózg, dzięki czemu odzyskujemy część sił i zdolność do zebrania myśli. Nie masz ochoty na aktywne dotlenianie się? No to usiądź na zacienionej ławce, gdzieś z dala od głównej alejki i wyjmij nowy kryminał albo „Twoje Dziecko” czy „Mamo, To Ja”. Teraz, kiedy maluch śpi, możesz sobie spokojnie poczytać albo pobujać w obłokach. Ale umówmy się: żadnego planowania obiadu albo układania w myślach listy zakupów na wieczór.

Na spacerze rodzi się więź między mamą a dzieckiem

Spacer to świetna okazja do nawiązania kontaktu z pociechą. Jeśli twoje dziecko jest jeszcze malutkie, patrz mu głęboko w oczy, cichutko nuć kołysanki albo rozśmiesz je zabawnymi minami. Teraz masz okazję dowiedzieć się więcej o temperamencie swojego maluszka: spokojny sybaryta będzie przyglądał się otoczeniu, a mały wiercipięta nad obserwację przyrody przedłoży zabawę w „kosi, kosi łapki”. Bawcie się do woli!

A może spacer z innymi mamami?

Kiedy maluch śpi albo przesypuje piasek na placu zabaw, ty możesz zadbać o swoje życie towarzyskie. Nie wstydź się zaczepić innej mamy z wózkiem mamy. Możesz wymienić się z nią metodami wychowawczymi, doświadczeniami z porodu albo zapytać o sprawdzony sposób na ból brzuszka. Z takich piaskownicowych konsultacji narodziła się niejedna przyjaźń!

Konsultacja: dr n. med. Kamil Hozyasz pediatra, pracuje w Klinice Pediatrii w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.

 
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy