WIDEO…
Kilkulatek nie powinien jeść frytek codziennie, gdyż są one smażone w wysokiej temperaturze, w dużej ilości tłuszczu, którym nasiąkają. Stają się przez to ciężkostrawne i tuczące. Maluch może jeść frytki najwyżej raz, dwa razy w tygodniu, i najlepiej, gdy są one przygotowywane w domu (choć nic się nie stanie, jeśli czasem zje na mieście). W przypadku frytek ważny jest bowiem tłuszcz, na jakim są smażone. W barach oleju zwykle używa się wielokrotnie i staje się on szkodliwy (tworzą się w nim rakotwórcze związki). Bezpieczniej zatem przygotować frytki w domu, za każdym razem smażąc je na świeżym oleju. Pamiętaj, że mrożone ze sklepu już raz były smażone i nie ma pewności, na jakim tłuszczu. Lepiej, by synek częściej jadł w domu ziemniaki gotowane w mundurkach, na parze czy pieczone w piekarniku (można do nich podać sos serowo-czosnkowy) – są wtedy łatwiej strawne i nie tracą większości wartości odżywczych.