Myślisz, że to dziecko stresuje się szkołą? Psycholożka zwraca uwagę na emocje rodziców
Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim powrót do szkolnego rytmu. Nowy plan lekcji, zajęcia dodatkowe, wcześniejsze pobudki, logistyka odbiorów ze szkoły. Choć zwykle zastanawiamy się przede wszystkim nad tym, jak początek roku szkolnego przeżywa dziecko, sporo emocji pojawia się również po stronie rodziców. O tym, jak nie przenieść własnego stresu na dziecko, rozmawiamy w nowym odcinku podcastu "Mamy to!" z Beatą Sawoń, psycholożką szkolną.
Powrót do szkoły to przede wszystkim zmiana
Dla jednych dzieci koniec wakacji oznacza niechętny powrót do obowiązków, inne czekają na spotkanie z kolegami i koleżankami i dobrze czują się w uporządkowanym rytmie dnia. Podobnie jest z dorosłymi. Jak zauważa Beata Sawoń, wiele zależy od tego, jak sami reagujemy na zmianę. A tych we wrześniu jest sporo. Rodzice często do ostatniej chwili nie znają dokładnego planu lekcji, muszą połączyć go z własną pracą, zajęciami dodatkowymi dziecka i organizacją całego rodzinnego dnia. Nic dziwnego, że pojawia się stres. Problem zaczyna się jednak wtedy, kiedy nasze napięcie zaczyna udzielać się dziecku.
Dziecko słyszy nie tylko to, co mówimy do niego
Możemy zapewniać: "będzie fajnie", "na pewno sobie poradzisz", a chwilę później rozmawiać przy dziecku o tym, kto zdąży je odebrać, jak pogodzimy pracę z jego planem i co zrobimy, jeśli lekcje będą zaczynały się bardzo wcześnie.
Dzieci obserwują dorosłych i wyłapują znacznie więcej, niż zakładamy. Jeśli słyszą nasze pełne napięcia rozmowy, same mogą zacząć zastanawiać się, czy rzeczywiście jest się czego bać. Dlatego spokój rodzica może być jednym z ważniejszych elementów przygotowania do września.
Zamiast zgadywać, zapytaj dziecko
Jest jeszcze jedna pułapka: możemy patrzeć na szkołę przez pryzmat własnych doświadczeń. Rodzic, który sam źle wspomina szkolne lata, może zakładać, że jego dziecko również będzie się bało. Tymczasem ono może nie móc doczekać się powrotu. Może być też odwrotnie - dla nas początek szkoły wydaje się czymś zupełnie zwyczajnym, podczas gdy dziecko naprawdę mocno go przeżywa.
Dlatego psycholożka proponuje prostą rzecz: "zapytać, zamiast zakładać".
"Cieszysz się na myśl o szkole? Z czego najbardziej? A jest coś, czego się obawiasz? Czego potrzebujesz ode mnie, żeby było ci łatwiej?" - taka rozmowa pozwala zobaczyć początek roku szkolnego oczami dziecka, a nie przez filtr naszych własnych wspomnień i lęków.
W nowym fragmencie podcastu "Mamy to!" rozmawiamy z Beatą Sawoń również o tym, kiedy zacząć przygotowywać dziecko do powrotu, dlaczego nie każde potrzebuje dwóch tygodni "przestawiania się" na szkołę i jak sprawić, żeby 1 września był bardziej początkiem nowej przygody niż końcem wakacyjnej wolności. Cały odcinek zobaczysz na YouTube Mamotoja.