obchodzenie świąt a niechodzenie na religię
Adobe Stock
Aktualności

„Nie puszczacie dzieci na religię? Nie powinniście obchodzić Wigilii i Świąt!” [LIST DO REDAKCJI]

Nie rozumiem tych wszystkich „niepraktykujących”, którzy nie chcą, aby ich dzieci chodziły na religię, ale ubierają choinkę, kupują prezenty, a 24 grudnia zasiadają przy wigilijnym stole. Przecież to hipokryzja!

Ostatnio to całe „odchodzenie z Kościoła” staje się coraz modniejsze. Dla mnie to jednak zwykła ściema – widzę po swoich znajomych czy po rodzicach dzieci, z którymi mój syn chodzi do klasy. Deklarują, jacy to są niewierzący, bo nie puszczają dzieci na religię albo nie chodzą w niedzielę do kościoła, ale na pogrzebach i ślubach to ustawiają się w pierwszych rzędach. Choinkę stroją jako pierwsi, niektórzy nawet z dzielenia się opłatkiem i 12 potraw nie rezygnują – czy ktoś mi wytłumaczy, jaki w tym sens?

Dorota Czaja o pierwszych świętach z synkiem

Robicie ze Świąt szopkę!

Nie chodzę do kościoła w każdą niedzielę i swoje za uszami mam. Nie wierzę we wszystko, co mówią księża – sama dobrze wiem, ile w nich czasem kryje się zła. Ale jednak w Boga wierzę, praktykuję, wiara jest częścią mojego życia. Moje dziecko na religię chodzi – dlaczego miałabym go z niej wypisywać, skoro religia jest częścią naszego życia? Szczególnie teraz to widzę, w okresie przedświątecznym.
 
W te Święta zasiądziemy z Kacprem przy wspólnym stole, będziemy śpiewać kolędy, pójdziemy na pasterkę. W końcu to są nasze, chrześcijańskie Święta. I krew mnie zalewa, kiedy widzę te paniusie w szkole mojego syna, plotkujące o prezentach, o tym, czy lepsza żywa czy sztuczna choinka, wysyłające na grupie dla rodziców świąteczne życzenia, chociaż dzieci na religię nie posyłają. No halo, to po jakie licho urządzacie w domu ten cyrk?! Bo to właśnie cyrk jest, na kółkach, nie żadne prawdziwe Boże Narodzenie!
 
Boże Narodzenie to czas, w którym świętujemy przyjście Chrystusa na świat. Udawanie, że to taki zimowy urlop z prezentami i choinką, jest po prostu niesmaczne. Ja bym tak nie mogła. Nie jestem Żydówką, nie obchodzę Chanuki – to chyba oczywiste. Nie jestem katoliczką i nie posyłam dziecka na religię – nie świętuję Bożego Narodzenia. Jak można tego nie rozumieć?
 
Żal mi tych wszystkich ludzi, wydają się bardzo pogubieni. Idą jak te owce za stadem, zamiast pomyśleć. Skoro tak się boicie, że wasze dzieci poczują się inne i gorsze, więc urządzacie taką szopkę, to chyba powinniście się nad sobą poważnie zastanowić. Może ta wasza „niewiara” to tak naprawdę bezmyślne podążanie z modą i nic więcej.

Marta, mama Kacpra (8 lat)

Zobacz także:

Magda: „Nie chcę by temat chrztu popsuł nam kolejną Wigilię…”
Adobe Stock
Aktualności
„Nie chcę, by temat chrztu popsuł nam kolejną Wigilię…” [LIST DO REDAKCJI]
Już boję się Wigilii, bo znów będą pytania „kiedy chrzest”, a my… nie chcemy chrzcić dziecka. Nasza córeczka skończy wiosną 5 lat. Pierwszy raz temat chrztu został poruszony podczas Wigilii, kiedy jeszcze byłam z Hanią w ciąży… I tak już zostało. Z tą różnicą, że z każdym rokiem jest coraz gorzej.

Oboje z mężem pochodzimy z wierzących rodzin. Sami również jesteśmy katolikami – nie wypisaliśmy się z Kościoła, nic z tych rzeczy. Po prostu uważamy, że nie mamy prawa narzucać Małej religii. I że chrzcząc Hanię, zobowiązalibyśmy i ją, i siebie, do czegoś, co – mówiąc szczerze – aktualnie jest nam obce. Nie chrzcimy, bo to byłoby tylko na pokaz Mamy ślub cywilny. Nie praktykujemy chodzenia na coniedzielne msze. Nie chodzimy do spowiedzi. Nasi najbliżsi znajomi również. Szukając rodziców chrzestnych ,musielibyśmy zaangażować „dyżurną” parę krewnych, którzy są już chrzestnymi chyba z siedmiorga dzieci… Formalnie, ponieważ nie sądzę, by faktycznie uczestniczyli na co dzień w rozwoju duchowym swoich chrześniaków i chrześniaczek. A przecież do tego zobowiązują się rodzice chrzestni… Jedyne, co słyszałam od nich w sprawie chrześniaków, to narzekanie na koszty komunijnych prezentów (w ubiegłym roku rzeczywiście „zbiegły” im się aż trzy komunie i brali kredyt). Zaczynają ciotki… Cała sytuacja jest bardzo niezręczna, ponieważ – od 30 lat – spędzam rodzinną Wigilię na… plebanii. Od 10 lat jest z nami również mój mąż i jego rodzice. Starszy brat mojej mamy jest proboszczem parafii w małym miasteczku. Na tej starej, zabytkowej plebanii mieszka samotnie, wikariusze tylko dojeżdżają z sąsiednich miejscowości. Nikt nie chce, żeby wujek jadł wigilijną kolację samotnie. A on za nic w świecie nie opuści w Wigilię swojej plebanii. Mówi, że musi wszystkiego dopilnować przed pasterką, że przychodzą ludzie do spowiedzi. Żartuje też zawsze, że przychodzą wtedy parafianie z pierniczkami, sernikami i makowcami i różnymi powodami do rozmowy i nie mogą zastać zamkniętych drzwi. Paradoksalnie – to wcale nie on zaczyna całą tę rozmowę o chrzcie. Robią to ciotki. Najpierw są...

przez wzrost cen i rat kredytu rodziców nie stać na drogie prezenty
Adobe Stock
Aktualności
„Przez podwyżki cen i rat kredytu dzieci o fajnych prezentach mogą zapomnieć. Tylko usiąść i płakać” [LIST DO REDAKCJI]
Dwoję się i troję, żeby moje dzieci miały święta, które będą po latach ciepło wspominać. A potem sprawdzam stan konta, podliczam paragony z codziennych zakupów i łapię się za głowę. Co mi po tym 500+, jak mnie na życie zaczyna brakować, a co dopiero na wymarzone prezenty czy atrakcje dla dzieciaków?

Do tej pory dwa razy w roku, przy okazji urodzin i Gwiazdki, mogliśmy sobie pozwolić z mężem na nieco szaleństwa – dzieci pisały listy do Mikołaja, a my stawaliśmy na rzęsach, żeby spełnić ich pragnienia. Jeśli nie wszystkie, to chociaż część. Na myśl o tegorocznych świętach chce mi się płakać. Płakać, krzyczeć, skakać ze złości. Bo choć oboje pracujemy i zarabiamy, a do tego dostajemy 500+ na dwoje dzieci, to przez to, co dzieje się w tym kraju, będę musiała wybierać: fajniejszy prezent dla dziecka albo wizyta u dentysty, którą i tak przekładam już od kilku miesięcy. Albo prezenty, albo… Helenka skończyła w tym roku 7 lat, Janek – 5. Moje dzieci wiedzą, że w święta nie chodzi wyłącznie o prezenty, ale przecież… to jeszcze dzieci. Co roku wspólnie siadamy i piszemy listy do Mikołaja. One nie chcą żadnych smartfonów, robotów czy elektronicznych gadżetów za kilkaset złotych. W tym roku Helenka poprosiła o zestaw małego chemika i świecące rolki. Jaś – duży zestaw Lego i kilka drobiazgów. Jeszcze rok czy dwa lata temu mogłabym kupić te prezenty niemal bez zastanowienia. Dziś muszę wybierać, z czego zrezygnuję, żeby kupić moim dzieciom to, o czym marzą. Z prywatnej wizyty u lekarza, bo na NFZ muszę czekać pół roku? Może zostaniemy w domu, zamiast jechać 300 km do dziadków, i zaoszczędzimy na paliwie, którego ceny są kosmiczne? Albo zaryzykuję i w tym miesiącu nie zapłacę raty kredytu za mieszkanie? Jestem przerażona, przed jakimi wyborami muszę stawać. A pomyśleć, że nie jestem jeszcze w tak złej sytuacji – przecież ile jest rodzin, gdzie rodzice nie pracują albo pracuje tylko jeden z nich, gdzie dzieci są chore i trzeba wydawać co miesiąc fortunę na leki czy rehabilitację… Mam dość słuchania, jak to świetnie się żyje w tym naszym kraju, i jaki ten rząd dobry, bo daje nam 500+, a niedługo to 12...

Nie chcemy należeć do Kościoła, a babcia sekretnie uczy nasze dziecko pacierza
Adobe Stock
Aktualności
„Nie chcemy należeć do Kościoła, a babcia w tajemnicy uczy nasze dziecko pacierzy” [LIST DO REDAKCJI]
„Mamy swoje powody, aby nie wychowywać dzieci w duchu katolickim. Zarówno ja, jak i mąż, mamy bardzo silne przekonania na ten temat. Ale teściowie nie mogą zaakceptować naszego wyboru i potajemnie wpajają dziecku nauki Kościoła. Co robić?" - pyta nasza czytelniczka.

Jedna z czytelniczek przesłała do nas list z rozterką na temat wychowania w wierze. W jej rodzinie pojawił się konflikt dotyczący nieuczestniczenia dziecka w życiu Kościoła. Jak ta sprawa wygląda u was i co mogłybyście doradzić autorce (która prosiła o zachowanie anonimowości)? Jeśli również chcecie podzielić się swoimi historiami, bądź poprosić o poradę, piszcie na: redakcja@mamotoja.pl .   LIST: „Nie chcemy być częścią Kościoła. Czemu dziadkowie tego nie rozumieją?” „Mamy z mężem jedno dziecko – 7-letnią córkę. Mieszkamy w rodzinnej miejscowości męża, to nieduże miasto, dlatego kwestia ateizmu i odłączania się od Kościoła jest tu nadal bardzo kontrowersyjna. Mąż jest nauczycielem w szkole średniej, a ja pracuję jako bibliotekarka. Od dobrych kilku lat bardzo nie podoba nam się wpływ Kościoła Katolickiego na nasze społeczeństwo. Jesteśmy przerażeni historiami o przypadkach pedofilii i tym, w jaki sposób duchowni tuszują podobne skandale. Coraz częściej pojawiają się także historie o brutalnych nadużyciach władzy i autorytetu ze strony księży i sióstr zakonnych – zwłaszcza wobec bezbronnych dzieci. Już w wieku nastoletnim, zarówno ja, jak i mój mąż, doszliśmy do wniosku, że jesteśmy ateistami. Nie wierzymy w Boga, nie chcemy być częścią Kościoła. Jednak moi teściowie, którzy mieszkają w tym samym mieście, co my, są bardzo głęboko wierzący. Nie mam nic przeciwko temu, ale zaczęli teraz wpajać „swoje zasady” mojej córeczce, która często spędza z nimi czas. Teściowa codziennie chodzi do kościoła, prosiliśmy ją więc, żeby nie zabierała ze sobą córki. Kilka razy zrobiła to potajemnie, do czego dziecko przyznało nam się w domu, ale postanowiliśmy odpuścić. Teraz jednak dowiadujemy się, że regularnie uczy małą pacierza i innych modlitw i każe jej je recytować! Powiedziała jej też, że...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach
Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19
Partner
częste oddawanie moczu u dziecka
Zakupy
Szukasz najlepszego nocnika dla dziecka? Sprawdź nasz ranking!
Partner
Kobieta czyta książkę
Zakupy
Tej książce ufają miliony rodziców! Czy masz ją na półce?
Partner
łojotokowe zapalenie skóry
Pielęgnacja
Test zakończony sukcesem! 99% osób poleca te kosmetyki
Partner
Polecamy
Porady
jak pobrać bon turystyczny
Prawo i finanse
Jak pobrać i aktywować bon turystyczny: instrukcja rejestracji na PUE ZUS (krok po kroku)
Milena Oszczepalińska
ukraińskie imiona
Imiona
Ukraińskie imiona: męskie i żeńskie + tłumaczenie imion ukraińskich
Joanna Biegaj
cytaty na urodziny
Cytaty i przysłowia
Mądre i piękne cytaty na urodziny –​ 22 sentencje urodzinowe
Joanna Biegaj
Ile dać na Chrzest?
Święta i uroczystości
Ile wypada dać na chrzciny w 2022 roku? – kwoty dla rodziny, chrzestnych i gości
Luiza Słuszniak
gdzie nad morze z dzieckiem
new badge ranking small
Niemowlę
Gdzie nad morze z dzieckiem? TOP 10 sprawdzonych miejsc dla rodzin z maluchami
Hanna Szczesiak
ospa u dziecka a wychodzenie na dwór
Zdrowie
Ospa u dziecka a wychodzenie na dwór: jak długo będziecie w domu? Czy podczas ospy można wychodzić?
Milena Oszczepalińska
5 dni opieki na dziecko
Prawo i finanse
5 dni opieki (urlop na dziecko) – wszystko, co trzeba wiedzieć o nowym urlopie
Joanna Biegaj
pesel po 2000
Prawo i finanse
PESEL po 2000 - zasady jego ustalania
Agnieszka Majchrzak
hiszpańskie imiona
Imiona
Najczęściej nadawane hiszpańskie imiona - ich znaczenie oraz polskie odpowiedniki
Joanna Biegaj
Bon turystyczny: jak wykorzystać w 2022?
Aktualności
Gdzie można wykorzystać bon turystyczny – lista podmiotów + zmiany przepisów
Ewa Janczak-Cwil
Urlop ojcowski
Prawo i finanse
Urlop ojcowski 2022: ile dni, ile płatny, wniosek, dokumenty
Magdalena Drab
przedmioty w 4 klasie
Aktualności
Jakie są przedmioty w 4 klasie szkoły podstawowej w roku szkolnym 2022/2023? [LISTA]
Ewa Janczak-Cwil
300 plus
Prawo i finanse
300 plus 2022 – dla kogo, kiedy składać wniosek?
Małgorzata Wódz
na komary dla niemowląt
Zdrowie
Co na komary dla niemowląt: co wolno stosować, czego unikać?
Ewa Janczak-Cwil
urwany kleszcz
Zdrowie
Urwany kleszcz: czy usuwać główkę kleszcza, gdy dojdzie do jej oderwania?
Ewa Janczak-Cwil
Bon turystyczn atrakcje dla dzieci
Czas wolny
Bon turystyczny – atrakcje dla dzieci, za które można płacić bonem
Ewa Janczak-Cwil
300 plus dla zerówki 2021
Aktualności
300 plus dla zerówki w 2022 roku – czy Dobry Start obejmuje sześciolatki?
Joanna Biegaj
rekrutacja do liceum
Wychowanie
Jak wygląda rekrutacja do liceum 2022/2023? Jak dostać się do dobrego liceum?
Joanna Biegaj