dzieci, malowanie
fot. Panthermedia

Rozwój zdolności manualnych dziecka

Zanim dziecko nauczy się pisać i wiązać sznurówki na piękne, równe kokardki, musi sprawić, aby rączki były mu posłuszne.
Beata Turska
dzieci, malowanie
fot. Panthermedia
Gdy twój przedszkolak był niemowlęciem, zupełnie nie panował nad rękami: ruszał nimi bezładnie i odruchowo zaciskał palce na wszystkim, co dotknęło wnętrza dłoni.
Z czasem nauczył się sięgać po grzechotkę, uderzać klockiem o klocek i podnosić z ziemi nawet okruszki. Teraz prawdopodobnie twój smyk potrafi już narysować kółko (niekształtne, ale jednak) i z pasją zabazgruje kolejne kartki. To bardzo dużo, jednak zanim zacznie rysować domki z kwiatkami w doniczkach i pisać „Kocham cię, mamusiu”, musi jeszcze poćwiczyć. Co mu pomoże w rozwoju?

ZABAWA. Np. budowanie zamków z klocków, turlanie piłki, gra w kręgle, ubieranie lalek, rozkładanie autek na części, robienie korali z makaronu czy guzików, przesuwanie pionków na planszy i wszelkie inne wymagające manipulacji zabawy. Dziecko robi to, co lubi najbardziej, a przy okazji trenuje umiejętności, które przydadzą mu się później podczas  nauki pisania i nie tylko: doskonali koordynację oko–ręka (stawiając klocek na klocku czy zakładając misiowi sweterek, jego mózg musi zgrać informacje dostarczane przez oczy z pracą rąk), ćwiczy precyzję i cierpliwość oraz uczy się planowania kolejnych ruchów.
NASZA PROPOZYCJA. Zgniećcie gazety w kule i urządźcie sobie wojnę na papierowe śnieżki – zgniatanie wzmacnia mięśnie palców, a celowanie w mamę ćwiczy koordynację oko–ręka.

RYSOWANIE. A także malowanie, lepienie oraz inne zabawy plastyczne. Proponując takie zajęcia, pamiętaj, że zbyt wysoko ustawiona poprzeczka może malca zniechęcić. Nie rzucaj swojego przedszkolaka na głęboką wodę i nie zmuszaj go do rysowania szlaczków czy kolorowania niewielkich obrazków. Zacznij od zachęcenia go do malowania (także palcami) po dużych powierzchniach (np. po brystolu), robienia „pieczątek” otwartymi dłońmi, malowania wielkich kartonowych pudeł itd. Koniecznie kup mu plastelinę albo ciastolinę – lepienie wzmacnia dłonie.
NASZA PROPOZYCJA. Dziecku znudziło się rysowanie? Zróbcie skrzynkę na listy (pudełko po butach plus czerwona farba), narysujcie mapę (koniecznie zaznaczcie krzyżykiem miejsce, w którym ukryty jest skarb) albo miasto (z ulicami i parkingami  dla resoraków). Dziecku prawdopodobnie spodoba się także możliwość wymalowania wąsów (farbkami do twarzy lub kosmetykami) na twojej twarzy.

HARCE NA PODWÓRKU. Np. wspinanie się po drabinkach, jazda na rowerze, kopanie piłki, chodzenie po krawężniku itd. By dziecko mogło „dogadać się” z własnymi dłońmi, musi zapanować nad barkami, łokciami i całym ciałem, a takie zabawy tego właśnie je uczą.
NASZA PROPOZYCJA. Pobawcie się w odbijanie balonika ręką albo kręglem. Balon opada wolniej niż piłka, więc łatwiej go odbić. Puszczaj malcowi bańki mydlane, na pewno będzie chciał je złapać. Obie zabawy doskonale usprawniają koordynację oko–ręka.

ZWYKŁE CODZIENNE CZYNNOŚCI.  Np. zakładanie spodni od piżamki, samodzielne jedzenie, zapinanie guzików i inne czynności związane z samoobsługą. Tak, wiemy: czekanie aż smyk upora się z czymś, co tobie by zajęło kilka sekund, wymaga anielskiej cierpliwości. Jednak spróbuj nie wyręczać dziecka (w każdym razie nie ciągle), bo straci ono mnóstwo okazji do ćwiczeń. Jeśli malec ma kłopoty z samoobsługą, nie rezygnuj, lecz ułatw mu trochę zadanie, daj mu np. „łatwiejsze w obsłudze” ubrania (rozciągliwe bluzy, spodnie na gumce). Jednak nie unikaj zupełnie tego, co trudniejsze. Niektóre dzieci nie mogą uporać się z guzikami, bo nie miały okazji się z nimi zapoznać.
NASZA PROPOZYCJA. Gdy dziecko nie daje sobie rady z nowym zadaniem, np. zapinaniem guzików, stań lub usiądź za nim, weź jego dłonie w swoje i pokaż mu, jak trzeba je wykonać. Jeden pokaz może nie wystarczyć, bo to wcale nie jest łatwe.

POMAGANIE W DOMU. Np. zbieranie rozsypanych drobniaków, wyciąganie zakupów z torby, lepienie klusek, smarowanie masłem chleba, podlewanie kwiatków czy szczotkowanie psa. Nawet jeśli na początku malec nie radzi sobie z tymi czynnościami, w końcu dojdzie do wprawy. Daj mu szansę.
NASZA PROPOZYCJA. Podczas sprzątania zabawek celujcie maskotkami do pojemnika. Upieczesz dwie pieczenie przy jednym ogniu: w pokoju będzie porządek, a dziecko poćwiczy koordynację ręka–oko.

Przeczytaj także: Jaką lalkę-bobasa wybrać dla dziecka?

Co powinien umieć przedszkolak
Według psychologa, terapeutki zajęciowej i autorki teorii integracji sensorycznej, Jean Ayres:
TRZYLATEK powinien zdejmować z siebie większość ubrań, a niektóre (np. czapkę, spodnie od piżamki) sam wkładać, jeść widelcem,
wycierać ręce w ręcznik, rozwijać cukierek z papierka.
CZTEROLATEK powinien zapinać i rozpinać „łatwe” guziki, a także sam myć ręce, ciąć papier nożyczkami.
PIĘCIOLATEK powinien ubierać się samodzielnie (z wyjątkiem wiązania butów, bo na opanowanie tej umiejętności dziecko ma jeszcze czas).
SZEŚCIOLATEK powinien pisać drukowanymi literami swoje imię, kolorować obrazki, łapać, rzucać i odbijać piłkę.

Konsultacja: Anna Marczewska--Stręk, z poradni psychologiczno- -pedagogicznej nr 5 we Wrocławiu
Redakcja poleca: Pasta z fluorem: czy jest szkodliwa dla dzieci? [WIDEO]
Pasta z fluorem stosowana w odpowiedniej ilości jest bezpieczna. Dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreśla, że najważniejsze jest to, by stosować taką pastę w odpowiednich ilościach. Dla małego dziecka wystarczy odrobina.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy