Reklama

Zwykle rodzice nawet nie pamiętają ostatniej wiadomości od nauczyciela. Tym razem było zupełnie inaczej.

„Myślałam, że to kolejny szkolny komunikat”

Mam syna, który właśnie skończył czwartą klasę. Po uroczystym zakończeniu roku wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad i zaczęliśmy planować pierwszy dzień wakacji. Byłam w szoku, kiedy dostałam powiadomienie z e-dziennika.

Pomyślałam, że może chodzi o odbiór rzeczy z klasy albo przypomnienie o dokumentach. Otworzyłam wiadomość i po kilku zdaniach zorientowałam się, że to nie jest zwykłe ogłoszenie.

Nauczycielka napisała, że dziękuje rodzicom za współpracę przez cały rok szkolny. Podkreśliła, że bez naszego zaangażowania wiele rzeczy byłoby po prostu niemożliwych. Napisała też, że mamy wspaniałe dzieci, z których możemy być dumni.

„Jedno zdanie szczególnie zapadło mi w pamięć”

Najbardziej poruszyły mnie jednak słowa, które znalazły się na końcu wiadomości.

Pani wychowawczyni życzyła wszystkim spokojnych wakacji i poprosiła rodziców o jedno – żeby pozwolili dzieciom na prawdziwie beztroskie lato. Napisała, że przez cały rok ciężko pracowały, uczyły się, przeżywały sukcesy i porażki, dlatego teraz zasługują na odpoczynek, nudę, lody, zabawę i długie dni bez szkolnego pośpiechu.

To było napisane tak zwyczajnie, a jednocześnie tak pięknie, że zrobiło mi się ciepło na sercu.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek dostała podobną wiadomość od nauczyciela. Bez oceniania, bez wymagań, bez listy obowiązków. Po prostu kilka serdecznych słów skierowanych do rodziców.

„Tak niewiele trzeba, żeby zrobić komuś dzień”

Wiem, że nauczyciele często słyszą głównie pretensje. Rodzice narzekają na zadania domowe, oceny, organizację nauki czy sposób komunikacji. Tym bardziej doceniam, że komuś chciało się poświęcić kilka minut, żeby napisać wiadomość, która nie była obowiązkiem, tylko miłym gestem.

Może dla niektórych to drobiazg. Dla mnie nie.

Po przeczytaniu tej wiadomości pomyślałam, że mój syn miał naprawdę szczęście do wychowawczyni. Przez cały rok była wymagająca, ale jednocześnie życzliwa. A ten krótki wpis w e-dzienniku tylko mnie w tym utwierdził.

Dlatego postanowiłam napisać. Na co dzień dużo mówi się o konfliktach między rodzicami a szkołą. Tymczasem warto czasem pokazać, że są też nauczyciele, którzy potrafią zostawić rodzicom kilka dobrych słów na początek wakacji. To nic nie kosztuje, a naprawdę zostaje w pamięci.

Komentarz redakcji

Choć e-dziennik większości rodziców kojarzy się przede wszystkim z ocenami, uwagami i organizacyjnymi komunikatami, czasem pojawiają się w nim wiadomości, które wywołują zupełnie inne emocje. Kilka serdecznych zdań od wychowawcy może stać się pięknym zwieńczeniem całego roku szkolnego i przypomnieniem, że szkoła to przede wszystkim ludzie. Nawet jeśli rodzice widzą czasem w nauczycielach roboty.

Czytaj też:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...