GRY
 
 

Jak długo dziecko powinno ssać smoczek?

Nie trzeba się go bać. Jest jednym ze sposobów na uspokojenie płaczącego maluszka. Ale uwaga – nie dawaj go zbyt często!

smoczek
fot. RF
Nie trzeba się go bać. Jest jednym ze sposobów na uspokojenie płaczącego maluszka. Ale uwaga – nie dawaj go zbyt często!

Ssanie piersi lub smoczka działa uspokajająco. Ale nie tylko! Jak podkreślają pediatrzy, podczas ssania niemowlę wykonuje rytmiczne ruchy, a to rozluźnia mięśnie ramion i nóg, a nawet jelita! Zaspokojenie tej potrzeby jest więc naturalnym sposobem na rozluźnienie całego ciała i... na poprawę trawienia.

Nie tylko uspokaja

Potrzeba ssania nasila się u maleństwa w drugim miesiącu życia. Zazwyczaj wystarczy wtedy częściej przystawiać dziecko do piersi. U niektórych maluszków jednak (zwłaszcza u tych karmionych butelką) naturalną potrzebę ssania nie zawsze da się zaspokoić tylko poprzez karmienie.
  • Gdy dziecku wystarcza częste przystawianie do piersi, nie przyzwyczajaj do smoczka. Z kolei odmawiając go maluchowi, który ma niezaspokojoną potrzebę ssania, pozbawiasz malca tego, co jest mu potrzebne do uzyskania poczucia bezpieczeństwa.
  • Nie używaj smoczka jako jedynej metody uciszania niemowlęcia. Ten sposób powinien być ratunkiem jedynie w trudniejszych chwilach. Nie podawaj go, ilekroć dziecko zapłacze lub jest niespokojne. Zamiast tego, przystaw je do piersi, pokołysz, pośpiewaj mu, pokazuj zabawki.
  • Nie odmawiaj smoczka maluszkowi, gdy domaga się go w trudnych chwilach (np. podczas wizyty u lekarza), a także w czasie choroby, kiedy jest przestraszony albo śpiący.
  • Spróbuj odzwyczaić od niego malca między ósmym a dziewiątym miesiącem życia. Wtedy potrzeba ssania stopniowo maleje. Dziecko coraz bardziej interesuje się otoczeniem, łatwo zająć je zabawą. To odwraca jego uwagę od smoczka.
Redakcja poleca: Co się dzieje w 40. tygodniu ciąży? [WIDEO]
Masz ochotę krzyczeć jak Rachel w serialu "Przyjaciele": Wyciągnijcie je ze mnie! Czy jesteś zupełnie spokojna i raczej wolałabyś odsunąć poród w czasie? Najważniejsze jest teraz dziecko. Maluch jest wielkości dużej dyni i już właściwie szykuje się, by Cię poznać! A czy Ty wiesz jak rozpoznać początek akcji porodowej?

A ja wolę paluszek

Niektóre niemowlęta zaspokajają potrzebę ssania, wkładając do buzi kciuk, a smoczek wypluwają. Dotyczy to głównie maluchów karmionych piersią. Nie trzeba się tym niepokoić ani na siłę odzwyczajać od paluszka. Większość dzieci przestaje ssać kciuk przed drugimi, najpóźniej trzecimi urodzinami.

Z wiekiem maluszek odkrywa inne sposoby rozładowania napięcia. Rączki zajmują się chwytaniem przedmiotów i zabawą. Jeśli Twoje dziecko wkłada do buzi kciuk, by łatwiej zasnąć lub wyciszyć się, pozwól na to. To mądra natura podpowiada mu ten prosty sposób ukojenia. Obserwuj, w jakich sytuacjach palec trafia do ust: gdy malec jest znudzony, głodny, senny? Spróbuj częściej przystawiać go do piersi, więcej czasu przeznacz na zabawę, dbaj, by zdrzemnął się w ciągu dnia.

Czy smoczek może spowodować wadę zgryzu?

Powinien być spłaszczony, czyli mieć taki kształt, jak sutek mamy podczas ssania piersi. Musi być dostosowany do wieku malca, by nie zaburzał rozwoju szczęk, podniebienia i mięśni policzkowych. Dobre są zarówno smoczki kauczukowe, jak i z lateksu. Jedynym przeciwwskazaniem może być uczulenie malca na któreś z tworzyw.

Przedłużający się ponad rok nawyk ssania smoczka może być przyczyną wady, tzw. zgryzu otwartego. Smoczek, tkwiąc stale między łukami zębowymi, nie pozwala im zetknąć się w części przedniej. Następuje zahamowanie wzrostu wyrostków zębowych szczęk i żuchwy. Ząbki wyrastają nieprawidłowo, z przodu tworzy się szpara.

Zobacz także: Co robić, aby zapobiegać wadom zgryzu

Ocena (0 oceny)

0.0
Doładuj
Przeładuj