Przez długie lata w powojennej Polsce jedno konkretne męskie imię nosiło potężny ciężar, kojarząc się jednoznacznie z genialnym, przedwojennym manipulatorem i życiowym pechem. Rodzice omijali je szerokim łukiem, nie chcąc, by ich synowie musieli mierzyć się z ironicznymi uśmieszkami otoczenia nawiązującymi do znanej powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.

WIDEO…

player placeholder

Czasy się jednak zmieniają, a wraz z nimi pamięć pokoleniowa, która potrafi całkowicie oczyścić starą tradycję i nadać jej zupełnie nowy, świeży blask. Dziś to dawniej odrzucane imię, czyli Nikodem, szturmem zdobyło szczyty oficjalnych rankingów popularności w naszym kraju, stając się niekwestionowanym liderem w sercach współczesnych mam i ojców.

Imię Nikodem. Od literackiego skandalu do wielkiego hitów

Aby zrozumieć, dlaczego obecna pozycja Nikodema jest tak ogromnym zaskoczeniem, trzeba cofnąć się do lat trzydziestych dwudziestego wieku. To właśnie wtedy genialny pisarz wykreował postać bezrobotnego urzędnika pocztowego o tym imieniu, który przez czysty przypadek i ludzką głupotę trafia na salony warszawskiej elity. Kariera Dyzmy sprawiła, że imię Nikodem na stałe zrosło się w polszczyźnie z pojęciem kombinatora, człowieka bez kwalifikacji, który potrafi bezczelnie oszukiwać cały system dla własnych korzyści.

Zobacz także:

Przez kolejne pokolenia nadanie dziecku tego imienia wydawało się wręcz proszeniem o kłopoty i prowokowaniem losu. Dodatkowo w kulturze ludowej przez pewien czas funkcjonowało przekonanie, że przynosi ono pecha i wiąże się z trudnym, pełnym zakrętów życiem.

Jednak współczesne pokolenie dwudziesto- i trzylatków, które teraz masowo zakłada rodziny, patrzy na te kwestie z zupełnie innej perspektywy. Dla młodych rodziców przedwojenna powieść to zamierzchła przeszłość, lektura szkolna lub po prostu stary film, który nie ma żadnego wpływu na ich codzienne wybory. Nikodem brzmi dla nich nowocześnie, elegancko i niezwykle melodyjnie, idealnie wpisując się w panujący od lat trend na powrót do tradycyjnych imion. Oficjalne dane z Ministerstwa Cyfryzacji pokazują czarno na białym, że to właśnie ono zostawiło w tyle dotychczasowych liderów, takich jak Antoni, Jan czy Jakub, stając się najchętniej wybieranym imieniem dla chłopców w Polsce.

Młode mamy zachwycają się jego miękkością, możliwością tworzenia uroczych zdrobnień i faktem, że pasuje ono zarówno do małego bobasa, jak i do dorosłego, poważnego mężczyzny budującego swoją karierę.

Nikodem. Ukryta siła zwycięstwa ukryta w starożytnych korzeniach

Oderwanie się od literackiej łatki pozwoliło rodzicom na nowo odkryć niesamowitą historię i etymologię, która stoi za tym słowem. Nikodem to imię o rodowodzie greckim, powstałe z połączenia dwóch niezwykle silnych i pozytywnych słów oznaczających zwycięstwo oraz lud lub naród. W dosłownym tłumaczeniu oznacza ono tego, który zwycięża dla ludu lub tego, który przynosi zwycięstwo narodowi, co niesie ze sobą potężny ładunek dobrej energii. W historii chrześcijaństwa postać ta pojawia się również na kartach Ewangelii jako faryzeusz i dostojnik żydowski, który potajemnie odwiedzał Jezusa, by rozmawiać z nim o duchowości, wykazując się wielką odwagą i poszukiwaniem prawdy.

Kiedy przyjrzymy się cechom charakteru, jakie tradycyjnie przypisuje się osobom noszącym to imię, trudno nie ulec jego magii. Astrologowie i znawcy tematu podkreślają, że współczesny Nikodem to zazwyczaj chłopiec o niezwykle silnej intuicji, inteligentny, ciekawy świata i obdarzony naturalnym urokiem osobistym. Jest to osoba, która potrafią świetnie odnaleźć się w grupie rówieśniczej, a jego wrodzona dyplomacja pozwala na bezproblemowe rozwiązywanie nawet najbardziej skomplikowanych konfliktów.

Nic więc dziwnego, że rodzice szukający dla syna stabilnego fundamentu na przyszłość, tak chętnie decydują się na tę opcję, ignorując dawne skojarzenia. Zwycięskie znaczenie brzmi o niebo lepiej niż wspomnienie o przedwojennym antybohaterze, który przecież był tylko fikcyjną postacią literacką stworzoną ku przestrodze.

Wielki powrót i nowe pokolenie małych zwycięzców

Obecna moda na Nikodema to także świetny przykład na to, jak bardzo nasyciliśmy się innymi, popularnymi przez lata propozycjami. Przez długi czas na placach zabaw słychać było wyłącznie wołanie za Antkiem, Jasiem czy Kubą, co po pewnym czasie zaczęło rodzić naturalne znużenie wśród rodziców pragnących odrobiny oryginalności. Nikodem okazał się idealnym kompromisem pomiędzy klasyką a czymś, co przez lata było rzadko spotykane i nie zdążyło się jeszcze nikomu znudzić ani spowszednieć. W urzędach stanu cywilnego w całej Polsce, od Pomorza aż po Tatry, urzędnicy z uśmiechem wpisują to imię do kolejnych aktów urodzenia, potwierdzając jego absolutną dominację.

Nikodem przeszedł długą, wyboistą drogę od symbolu cwaniactwa do imienia najbardziej pożądanego dla małego Polaka. Warto pamiętać o tym, wybierając imię dla własnego dziecka, i nie przejmować się chwilowymi modami czy stereotypami, które za kilkanaście lat mogą nie mieć już najmniejszego znaczenia. Dzisiejsi mali Nikodemowie dorastają w świecie wolnym od cienia Dyzmy, budując zupełnie nową historię swojego imienia, opartą starożytnym haśle niosącym zwycięstwo. Przyszłość pokaże, jak długo ten męski hit utrzyma się na najwyższym stopniu podium, jednak na ten moment jego pozycja wydaje się absolutnie niezagrożona i stabilna.

Zobacz też: W „Lalce” Prusa kochały się w nim warszawskie arystokratki, dziś budzi tylko współczucie. To staromodne imię to gwarancja szkolnych kpin