Agnieszka Baaske, gdy była mała, nie przepadała za dzierganiem, teraz druty i szydło stały się jej środkiem wyrazu. Razem z przyjaciółką, Agnieszką Cybulską, stworzyła grupę PRULLA, by z dzianiną wyjść na ulicę. Ale to nie wszystko, co robi, gdy uwierzyła, że może być mamą-artystką.
Michał Andrysiak
Michał Andrysiak
Agnieszkę Baaske dziergania nauczyła babcia i mama. Miała dziewięć lat. Wtedy nie przypadło jej to do gustu. Do drutów wróciła na studiach artystycznych – czapka niewidka, jedna z prac zaliczeniowych.
Agnieszka Baaske
PRULLA, grupa artystyczna założona przez Agnieszkę Baaske i Agnieszkę Cybulską, w ramach zeszłorocznego (2012) Festiwalu Streetwaves na Orunii Dolnej (Gdańsk), pokazały włóczkowe graffiti, które, jak mówi sama Agnieszka, wgryzają się w przestrzeń, otulają ją, zdobią, zwracają uwagę.
archiwum prywatne
Praca w ramach zeszłorocznego (2012) Festiwalu Streetwaves w Orunii (Gdańsk). Grupa PRULLA okryły włóczkowymi pokrowcami drzewa, ławki i kamienny śmietnik. "Przechodnie przystawali, pytali, czy to na serio zostanie w tym miejscu – mówi Agnieszka Baaske w wywiadzie udzielonym www.ladnebebe.pl). – Czy można tego dotknąć, usiąść na tym. Starszym osobom zaś bardzo trudno uwierzyć, że młodzi ludzie potrafią robić na drutach i szydle. Że chcą się uczyć tej umiejętności".
archiwum prywatne
Kolejny pomysł ingerencji duetu PRULLA w przestrzeń miejską. Trudno przejść koło takiego kosza obojętnie.
archiwum prywatne
Włóczkowy pokrowiec na ławkę? A dlaczego nie? PRULLA burzy miejski porządek.
IKM
Agnieszka Baaske od ponad roku prowadzi warsztaty z robienia na drutach i szydle. Nie brakuje chętnych. Przychodzą młode kobiety, ale też mężczyźni. Jedni przychodzą, by się czegoś nauczyć i własnoręcznie zrobić np. czapkę, inni po to, by pobyć z innymi kobietami, porozmawiać i wspólnie tworzyć.
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.