Jak w realnym życiu wygląda dzień z życia matki? Na pewno nie tak jak na Insta i nie tak jak w reklamach. Owszem, bywa cudownie i dasz się pokrajać za te szkraby, ale na co dzień nieźle dają nam popalić. I to nawet w Dzień Matki! Jak wygląda prawdziwe macierzyństwo? Właśnie tak!
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Wszyscy mówią o tym jak wyjątkowe jest macierzyństwo, że to "magiczna podróż", a więź, która się rodzi między matką a dzieckiem jest nieporównywalna z niczym innym... I to prawda! Ja jestem mamą aktualnie niespełna czterolatki i kocham ją nad życie! To jest rzeczywiście uczucie, którego nie sposób opisać, ale... No, właśnie, ale! Macierzyństwo to nie są motylki i tęcze, a raczej... dużo różnego rodzaju odcieni brejowato-kupowatych na co dzień ;).
Świetnie ujęła to fotografka Giedre Gomes na zdjęciach swojego autorstwa. Macierzyństwo to raczej, jak trafnie mówi, nieprzespane noce oraz wycieranie takiej ilości kup, których nigdy do tej pory w życiu nie widziałaś.
Macierzyństwo to zupełny brak prywatności - już nigdy nie sikasz ani nie kąpiesz się sama.
Ani sama nie zrobisz już nigdy zakupów.
To wycieranie nosów i łez własną koszulką lub spódnicą.
To niesamowita umiejętność robienia wszystkiego jedną ręką. (Bo drugą trzymasz dziecko.)
To także budzenie się rano z małym tyłkiem lub stopą na twarzy.
To karmienie piersią w każdej chwili i w każdych okolicznościach.
To wyciągnięty dres i codzienny "bad hair day" czyli totalny brak fryzury.
To brudny samochód w środku non stop.
I nie możesz wziąć chorobowego, bo to praca 24/7. I to bez pensji.
Ale jest też coś co na koniec dostajesz.
Macierzyństwo to obezwładniająca miłość, radość, odpowiedzialność i bezinteresowność...
Te zdjęcia przy okazji Dnia Matki (ale nie tylko) przypominają jak naprawdę wygląda macierzyństwo. To prawdziwy dzień z życia matki.
A jak to wygląda u Was? Perfekcyjnie czy te zdjęcia jakoś tak dziwnie znajome się wydają?
Zobacz też:
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to brak prywatności nawet w łazience. Jeśli ktoś tak nie ma, to znaczy, że robi coś źle ;).
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
A kiedy dzieciaki idą spać, mama czyta poradniki o wychowaniu.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo - już nigdy nie zrobisz zakupów w spokoju.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo - jesteś pełnoetatowym animatorem zabaw dla dzieci. Bez pensji. Za to z kopniakami tu i ówdzie.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Zawsze cię znajdą! Gdziekolwiek byś była!
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to permanentny brak snu. Czy człowiek może żyć bez snu? Tak, ale nie ustaje w staraniach, by choć trochę się zdrzemnąć.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to karmienie piersią zawsze i wszędzie.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Czasami mama potrzebuje chwili dla siebie, by wypić łyczek wina i poprzeglądać fejsa.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Już nigdy nie wykąpiesz się sama!
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to... niekończące się pranie.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to usiłowanie utrzymania swoich dzieci codziennie przy życiu.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to gotowanie jedną ręką.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to kopniaki w twarz nocą.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to brak możliwości chorowania i wzięcia L4.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to bycie pielęgniarką i wycieranie nosa własną koszulką.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Brak prywatności to norma.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Ale masz małych pomocników w kuchni.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Jesteś też panią sprzątającą. A przynajmniej usiłujesz.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
Macierzyństwo to ciągłe próby, by nie zwariować.
Giedre Gomes, www.picturesbygg.com
To bycie pokojówką.
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.