GRY
 
 

48 sposobów na udany debiut na stoku

Co zrobić, żeby dziecko pokochało jazdę na nartach? Czego nie robić pod żadnym pozorem? O czym pamiętać, jak uczyć, w co ubrać? Zapytaliśmy o to fachowca – instruktora ze szkoły narciarskiej.

dziecko, narty, zima, śnieg
fot. Panthermedia
Czy w ogóle warto uczyć przedszkolaka jazdy na nartach, skoro prawdopodobnie za kilka lat nauczy się tej sztuki znacznie szybciej? – Oczywiście – mówi Bartosz Brożkowski, instruktor. – Sport to zdrowie, a jazda na nartach to jeden z najfajniejszych sposobów spędzania czasu na śniegu. Daje frajdę, satysfakcję i sprawia, że zima cieszy.

Naukę można rozpocząć, gdy dziecko ma mniej więcej cztery lata. Wcześniej jego aparat kostno-stawowy jest zbyt słaby i nie jest jeszcze wystarczająco sprawny, choć są wyjątki. – Zdarzają się bardzo sprawne trzy-, trzyipółlatki – wspomina instruktor. – Kilkulatek uczy się przede wszystkim przez naśladownictwo. „Skanuje” moją pozycję, próbuje zrobić to samo co ja. Musi być na to gotowy. Zawsze jednak warto próbować – bez naciskania i oczekiwania, że po kilku dniach nauki będzie jeździł jak Alberto Tomba. Niektóre dzieci uczą się błyskawicznie, inne potrzebują dużo więcej czasu. Ale wszystkie mogą nauczyć się jeździć.

4 rzeczy, o których musisz pamiętać
1. Nie ucz na siłę. Jazda na nartach ma być frajdą, a nie katorgą. Jeśli dziecko chce się uczyć, a nauka sprawia mu radość – świetnie. Jeśli broni się przed nią rękami i nogami, lepiej trochę poczekać. Jeżeli  za żadne skarby nie chce założyć nart i (krótkie!) namowy nie pomagają, lepiej zabrać je na sanki, bo i tak nic z tego nie będzie. Może innym razem pójdzie lepiej? Wywieranie presji („Zapłaciliśmy za naukę, a ty co? ”), zawstydzanie („Kasia już potrafi”) i inne tego typu zachowania mogą zniechęcić dziecko na długo.
2. Nie zapominaj, że każde dziecko jest inne. Niektóre są zdyscyplinowane (słuchają naszych rad, potrafią się skoncentrować), a inne nie. Nie wszystkie również są utalentowane w tym samym stopniu. Nie denerwuj się, jeśli twoja pociecha nie może „załapać”. Każdy może nauczyć się jazdy na nartach – to kwestia czasu, jaki się na to poświęci.
3. Ważna jest motywacja. To może być słowna pochwała, nagroda (pójście na lody, nowa zabawka, słodycze) albo fakt, że rodzic także się uczy ( zajęcia są wspólne).
4. Uważaj, żeby nie przedobrzyć. Kilkulatek  jest w stanie wytrzymać najwyżej godzinną lekcję. Poza tym po dwóch, trzech dniach często przychodzi kryzys – to normalne. W takiej sytuacji lepiej zrezygnować i przyjść na stok innego dnia.

3 rady dla tych, którzy decydują się uczyć dziecko sami
1. Podglądaj profesjonalnych instruktorów.  Zobacz, co i jak robią i mówią, jakie sztuczki stosują i jak bawią się z dziećmi.
2. Zwróć uwagę na to, jaką pozycję mają ich podopieczni. Malec powinien mieć ugięte nogi, piszczele wsparte na języku buta. W takiej pozycji narty są dociśnięte do śniegu i dzięki temu bardziej sterowne. 
3. Zachowaj zdrowy rozsądek i cierpliwość. Bez tego zarówno  ty, jak i twoje dziecko szybko będziecie mieć dosyć narciarstwa.
Redakcja poleca: Jak ubrać dziecko na narty? [WIDEO]
Ubieranie aktywnego dziecka na dwór zimą nie jest łatwe. Co mu założyć, żeby na zmianę nie marzło ani się nie pociło, bo to grozi przeziębieniem? Zapytaliśmy eksperta marki Wed'ze, jakie ubrania zakładać dziecku, gdy idziemy na narty czy sanki.

Ocena (0 oceny)

0.0
Więcej:
Doładuj
Przeładuj