płacz
fot. fotolia

Tragedia w pomorskiem: 8-miesięczne niemowlę zmarło w samochodzie, gdy mama robiła zakupy

Zatrzymała się przed sklepem, aby szybko zrobić zakupy. Malutką zostawiła w samochodzie. Dzieliło je zaledwie kroków. Jak to się stało, że kiedy wróciła do auta dziecko już nie oddychało? Czy matka jest temu winna?
Agnieszka Majchrzak
płacz
fot. fotolia
Przywidz - mała kaszubska wieś w województwie pomorskim. Była środa rano,  17 stycznia, godzina 10, kiedy pod tamtejszy market zajechał samochód z mamą i dzieckiem. Malutka dziewczynka miała zaledwie 8-miesięcy.

Chciała zrobić tylko zakupy

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku na razie bardzo oszczędnie informuje o szczegółach tragedii. Wiadomo tylko tyle, że kobieta zaparkowała samochód i wyszła zrobić zakupy. Nie wiemy, ile to trwało, ale kiedy wróciła do auta maleństwo już nie oddychało. Wezwano natychmiast pogotowie, ale nie uratowano dziewczynki. Lekarz stwierdził zgon.

Na miejsce przyjechała także policja, która zabrała matkę na komisariat w Kolbudach. Tam miała opowiedzieć, że zostawiła dziecko w samochodzie i poszła do sklepu na zakupy. Gdy wróciła, córka już nie oddychała. Kobieta nie chciała – mimo oferowanej przez policję – pomocy psychologicznej i wróciła do domu.
Redakcja poleca: Jak przewozić noworodka w foteliku samochodowym?
Zobacz, jak przewozić dziecko w foteliku samochodowym.

Nigdy nie zostawiaj dziecka samego!

Przyczyny śmierci niemowlęcia wyjaśni sekcja zwłok, która odbędzie się w piątek. Ale już teraz wiele wskazuje na to, że do śmierci doszło w wyniku zachłyśnięcia się dziewczynki.

- Doszło do nieszczęśliwego wypadku. Prowadzone są w tym momencie czynności wyjaśniające sprawę w niezbędnym zakresie. Prawdopodobną przyczyną śmierci było zachłyśnięcie się dziecka – poinformowała asp. sztab. Marzena Szwed z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim. - Musimy poczekać na choćby wstępne ustalenia sekcji zwłok – tłumaczy Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Dlatego za wcześnie jeszcze, aby mówić o jakichkolwiek zarzutach.

Foteliki samochodowe dla dzieci, to nie jest dobre miejsce do snu dla dziecka. Specjaliści już od dawna alarmują, że spanie w nich podczas przejażdżki samochodowej zwiększa ryzyko uduszenia.

Naukowcy przestrzegają, że dziecko siedzące w foteliku narażone jest na kłopoty z oddychaniem. U takich dzieci zaobserwowano zaburzenia krążenia, podwyższone tętno, spadek poziomu tlenu we krwi.
Dziecko podczas siedzenia w foteliku może także zmienić pozycję i np. zsunąć się, tak że zacznie mu brakować dostępu do tlenu i będzie się dusić.

Dlatego tak bardzo ważne jest, żebyśmy dziecka nie zostawiali samego, bez opieki. Nigdy!
To ogromna tragedia, do której być może mogło nie dojść. A wy co sądzicie na ten temat, podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach.

Źródło: tvn24

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy