Agnieszka Kaczorowska o wrażliwości i "czepialstwie"
fot. Instagram/agakaczor

Agnieszka Kaczorowska w nowym wpisie wysyła fanki na TERAPIĘ?

Agnieszka twierdzi, że coraz częściej otrzymuje komentarze, że nie powinna czegoś publikować, bo… komuś może być przykro. „Przecież to jest okropna skrajność która nie pozwoli nam mówić, pracować, żyć” – uważa gwiazda. I dodaje, że może to osoba, której jest przykro ma problem.
Aleksandra Zaborowska
Agnieszka Kaczorowska o wrażliwości i "czepialstwie"
fot. Instagram/agakaczor
Aktorka i tancerka ostatnio opublikowała całą serię postów, w której dzieliła się przemyśleniami na temat sylwetki, zdrowia i odżywiania. Tym razem jednak nawiązała do coraz częstszych komentarzy, że… nie powinna dzielić się swoim szczęściem, aby nikomu nie zrobiło się przykro. 

Agnieszka Kaczorowska oskarżana o brak wrażliwości

„Oczywiście powinniśmy zwracać dużą uwagę na słowa jakie dobieramy, zwłaszcza w rozmowie z drugim człowiekiem. Na nasze komentarze względem innych, na nasze zachowanie, na to czy aby na pewno coś nie będzie dla kogoś raniące, krzywdzące. Natomiast nie mogę zrozumieć osób, które twierdzą na przykład, że nie powinno karmić się piersią publicznie, bo kobietom które nie mogą KP albo nie mogą mieć dzieci może być przykro. Czy na spacer z wózkiem w takim razie mamy też nie powinny wychodzić?” – napisała Kaczorowska.

Agnieszka nawiązała też do swojego cyklu postów o sylwetce: „Przedwczoraj przeczytałam, że nie powinnam pisać, że jem wszystko, bo osobom które ze względu na swoje zdrowotne dolegliwości, które muszą pilnować ułożonego planu dietetycznego, może być przykro”.
Redakcja poleca: Szczepienia – przed jakimi chorobami chronią? [WIRTUALNE WARSZTATY]
Gruźlica, błonica, tężec, krztusiec, polio to choroby, które dzięki szczepieniom obowiązkowym prawie udało się wyeliminować. Czy to oznacza, że już nigdy nie wrócą? Jak się objawiają i jakimi powikłaniami grożą? Dowiesz się tego, uczestnicząc w bezpłatnych wirtualnych warsztatach, na które zapraszamy wraz z dr n. med. Anetą Górską-Kot, pediatrą.

Temat nie został przepracowany?

Wrażliwa celebrytka podkreśliła, że nigdy umyślnie nie chciałaby zranić drugiego człowieka – podkreśla jednak, że ma prawo i wolność pisać wszystko, co tylko chce, ale z zachowaniem pełnej kultury.

„Czy to aby nie osoba której robi się przykro przy tak naturalnych sytuacjach i wypowiedziach powinna zastanowić się czy ten temat w jej głowie i sercu przypadkiem nie został przepracowany i uporządkowany? Czy naprawdę to my mamy pilnować się czy komuś nie będzie przykro?" - pisze tancerka, tym samym sugerując, że jeśli komuś robi się w takich momentach przykro, to znaczy, że ma problem, który powinien przepracować.

„Przecież to jest okropna skrajność która nie pozwoli nam mówić, pracować, żyć. Żeby nie było, nie pochwalam niekonstruktywnej krytyki, zdań które mają w intencji kogoś skrzywdzić, hejtu, czepialstwa, ale popieram wyrażanie swojego zdania... bez szukania odpowiedzi czy komuś nie będzie przykro, bo przecież zawsze znajdzie się ktoś taki” – podsumowała Agnieszka.

[pisownia oryg. - przyp. red.]
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Uważaj, bo komuś będzie przykro! __________ Zauważyłam pewien nowy trend. Często spotykam się z komentarzami, że nie powinnam czegoś publikować lub nie powinnam czegoś mówić/pisać, bo komuś może być przykro. A czy powinnam żyć, pracować, kochać, śmiać się i robić tysiąc innych rzeczy? Bo przecież zawsze może znaleźć się ktoś komu będzie przykro! Udostępniając ten rodzinny kadr też tak może być... Oczywiście powinniśmy zwracać dużą uwagę na słowa jakie dobieramy, zwłaszcza w rozmowie z drugim człowiekiem. Na nasze komentarze względem innych, na nasze zachowanie, na to czy aby na pewno coś nie będzie dla kogoś raniące, krzywdzące. Natomiast nie mogę zrozumieć osób, które twierdzą na przykład, że nie powinno karmić się piersią publicznie, bo kobietom które nie mogą KP albo nie mogą mieć dzieci może być przykro. Czy na spacer z wózkiem w takim razie mamy też nie powinny wychodzić? Przedwczoraj przeczytałam, że nie powinnam pisać, że jem wszystko, bo osobom które ze względu na swoje zdrowotne dolegliwości, które muszą pilnować ułożonego planu dietetycznego, może być przykro... Nie powinnam pisać tez w sumie o naszym pięknym domu, akcesoriach dla dzieci i kosmetykach, bo tym którzy nie mogą sobie na pewne rzeczy pozwolić będzie przykro... I tak dalej. Nigdy umyślnie nie chciałabym zranić uczuć drugiego człowieka. Natomiast mam prawo i wolność pisać wszystko i o wszystkim z zachowaniem pełnej kultury. Z reszta jak każdy z Was. Czy to aby nie osoba której robi się przykro przy tak naturalnych sytuacjach i wypowiedziach powinna zastanowić się czy ten temat w jej głowie i sercu przypadkiem nie został przepracowany i uporządkowany? Czy naprawdę to my mamy pilnować się czy komuś nie będzie przykro? Przecież to jest okropna skrajność która nie pozwoli nam mowic, pracować, żyć. Żeby nie bylo, nie pochwalam niekonstruktywnej krytyki, zdań które mają w intencji kogoś skrzywdzić, hejtu, czepialstwa, ale popieram wyrazanie swojego zdania... bez szukania odpowiedzi czy komuś nie będzie przykro, bo przecież zawsze znajdzie sie ktos taki. __________ Mając nadzieję, że jednak niewielu jest takich, którym jest przykro, czytając moje posty... Ściskam Was ! #Pelakowelove

Post udostępniony przez Agnieszka Kaczorowska-Pela (@agakaczor)


Źródło: Instagram

Zobacz też:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy