Philips Avent

Kochaj każdy moment karmienia piersią [ALE NIE POPEŁNIAJ TYCH BŁĘDÓW]

Spróbuj pomyśleć o swoim ulubionym zdjęciu w rodzinnym albumie. Takim, które jest dla ciebie ważne. Uśmiechasz się, prawda? Bo przecież to nie tylko uchwycone w kadrze osoby i miejsca, ale przede wszystkim emocje. Za kilka lat tym zdjęciem może być uchwycona w obiektywie bliskość i czułość, z jaką karmisz maluszka piersią.
Philips Avent

Nikt nie ma wątpliwości, że najlepszym pokarmem dla niemowlaka jest mleko mamy. Korzyści z karmienia naturalnego przeważają nad karmieniem sztucznym. Karmienie piersią to jednak również więź, która tworzy się między mamą a maluszkiem. Jest niezwykła i niepowtarzalna. Daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i stymuluje jego rozwój. Wtulony w mamę maluch, jego oczy pełne miłości, zaufania, to chyba jedna z najbardziej magicznych scen macierzyństwa.

Jednak każdej z nas zdarzają się pomyłki i wątpliwości. Warto uświadomić sobie te najczęstsze po to, by więcej ich nie popełnić!

Po pierwsze: Karmisz w równych odstępach czasu

Istniała teoria, że karmić piersią należy „co trzy godziny”. Na szczęście dawno odeszła do lamusa. Zaufaj sobie i dziecku i przystawiaj je do piersi wtedy, kiedy to zasygnalizuje. Być może twoje dziecko zrobi się głodne po godzinie. Ma może po 3,5? Nie ma w tym nic dziwnego! Karmienie na żądanie to najlepsze, co możesz dać maluchowi.

Redakcja poleca: Jak mama wcześniaka może zadbać o laktację?
Nawet jeśli wcześniak na początku życia nie może ssać piersi mamy, można – i warto! – zadbać o laktację. Dzięki temu, kiedy maleństwo będzie już silniejsze, jego mama będzie gotowa przystawić je do piersi i nakarmić. Karmienie piersią może się udać, ale dla sukcesu bardzo ważne będą pierwsze godziny i dni po porodzie.

Po drugie: Karmisz na zawołanie

Karmienie na żądanie nie oznacza przystawiania do piersi za każdym razem, gdy maluch zapłacze. Płaczem maluch sygnalizuje bowiem nie tylko głód. W ten sposób niemowlak mówi ci też o wielu innych rzeczach, które mu się nie podobają: ma mokrą pieluszkę, jest mu niewygodnie, boli go brzuch... A może po prostu chciałby się trochę przytulić do mamy? Podejdź do tematu ze spokojem i wyrozumiałością, a na pewno poradzisz sobie z rozszyfrowaniem potrzeb malucha.

Po trzecie: Eliminujesz z diety pewne pokarmy…

Dieta mamy karmiącej ma w tym okresie ogromne znaczenie. Powinna składać się z substancji dostarczających energii, czyli węglowodanów i tłuszczy, substancji budulcowych, czyli białek i soli mineralnych, oraz witamin. Po prostu, mama powinna jeść lekko i zdrowo. Nie oznacza to jednak, że istnieje lista produktów zakazanych – takich, których zjedzenie przez mamę wyrządzi krzywdę dziecku. Profilaktyczne stosowanie przez kobietę karmiącą piersią diety antyalergicznej nie chroni dziecka przed alergią pokarmową, może za to wywołać poważne braki składników odżywczych w organizmie mamy i zaszkodzić jej zdrowiu. Jeśli karmisz piersią, nie rezygnuj z potraw wzdymających czy uczulających. Zdrowo się odżywiaj i pamiętaj, że pokarm tworzy się z krwi, a nie w jelitach, z pokarmów, które jadła karmiąca mama… Uwaga! Jeżeli jest to konieczne, poza zdrową dietą mamy należy stosować preparat do początkowego żywienia niemowląt. 

Po czwarte: …a inne do niej włączasz

Gdy karmisz noworodka piersią, nie musisz pić mleka ani bawarki – to nieprawda, że bawarka wzmaga laktację. Mleko i nabiał są potrzebne (jeśli ty lub twoje dziecko nie macie alergii pokarmowej na mleko), ale we wszystkim konieczny jest umiar. Za duża ilość nabiału może u wrażliwego malca spowodować objawy alergii lub nietolerancji. A tobie pokarmu wcale nie przybędzie! Podobnie jest z piciem naparów z ziół zwiększających laktację, takich jak anyż, koper włoski czy czarnuszka. Nie przesadzaj z ich ilością. Pij je tylko w zalecanych ilościach. Zioła mlekopędne pite zbyt długo i w zbyt dużych ilościach po prostu przestają działać!

Po piąte: Za szybko rezygnujesz z karmienia piersią

Nie ma chyba na świecie mamy, która na jakimś etapie karmienia piersią nie przechodziłaby kryzysu. Jednak gorszy moment nie oznacza konieczności rezygnowania z karmienia piersią! Miej w tyle głowy, że to tylko przejściowe i pamiętaj, że karmienie naturalne to coś więcej, niż tylko „napełnianie małego brzuszka”. Karmienie piersią:

  • wzmacnia odporność malucha. zmniejsza liczbę infekcji układu oddechowego, moczowego oraz ucha środkowego (a więc zmniejsza ryzyko hospitalizacji),
  • zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia syndromu nagłej śmierci łóżeczkowej,
  • aż o 1/3 zmniejsza ryzyko otyłości i cukrzycy typu 1 oraz 2,
  • u wcześniaków zmniejsza ryzyko wystąpienia takich powikłań po chorobach, jak np. SEPSA.  

To także korzystne rozwiązanie dla mamy. Karmienie piersią bowiem:

  • powoduje szybsze obkurczanie się macicy po porodzie,
  • zmniejsza ryzyko zachorowania na raka sutka, jajników czy osteoporozy w przyszłości.

Wydzielanie oksytocyny podczas karmienia sprzyja nawiązywaniu prawidłowych relacji z dzieckiem oraz zmniejszenie napięcia i stresu.

Po szóste: Wszystko sama

Karmienie maluszka piersią w pewnym sensie zarezerwowane tylko dla mam. Do piersi przystawi malucha tylko matka. Nie oznacza to jednak, że ojcowie nie mogą zbudować innej, ale też bliskiej relacji z dzieckiem podczas karmienia, a ty, że nie możesz rozstawać się z maleństwem ani na godzinę. Tatusiowie podkreślają, że chcą być zaangażowani i uczestniczyć w posiłkach malucha. Dlatego zastanów się, czy nie warto nauczyć się odciągać pokarm i podzielić karmieniem z partnerem lub mamą. Możesz także całkowicie przejść na karmienie sztuczne, jeśli jednak chciałabyś powrócić do karmienia piersią, mogą wystąpić problemy. Również negatywne skutki mogą wystąpić przy karmieniu butelką połączonym z karmieniem piersią. Warto więc odciągać swój pokarm, aby można było nakarmić nim maluszka. Wystarczy zaopatrzyć się w laktator ręczny lub elektryczny od Philips Avent. Być może dzięki temu będziesz karmić dłużej?

Po siódme: Unikasz karmienia w miejscach publicznych

Jeśli twój brzdąc jest głodny, a ty akurat wyszłaś z nim na spacer, nie oznacza to, że musisz pędem i w stresie wracać do domu, by spokojnie nakarmić dzieciątko. Rzeczywiście, warto znaleźć ustronne miejsce, nie chowaj się jednak „po krzakach” czy też w publicznej toalecie. Karmienie piersią jest naturalne i piękne. Aby jednak czuć się swobodniej, możesz użyć tetrowej pieluszki lub ustawić wózek tak, aby nieco „osłonić” się przed światem, zapewniając w ten sposób maluszkowi spokojny posiłek.

Po ósme: Niepokoisz się

Dzieci wyczuwają emocje rodziców. Dlatego twój spokój jest tak ważny. Zapewne zdarzają ci się słabsze dni, to naturalne. Ale nie pozwól swoim myślom wybiegać za daleko. Twoje mleko nie jest słabej jakości i nie szkodzi dziecku! Jeśli niemowlę wierci się i popłakuje, to nie znaczy, że cię nie kocha albo że masz „zwarzone” mleko. Spróbuj je przytulić, uśmiechnąć się, a jeśli potrzebujesz chwili oddechu – poproś o pomoc. Zostaw tacie odciągnięte mleko i weź długą kąpiel albo idź na spacer. Daj sobie przestrzeń na regenerację. Twoja rodzina również na tym skorzysta.

Ważna informacja: Informujemy o wyższości karmienia piersią nad karmieniem sztucznym oraz zalecamy stosowanie preparatów do początkowego żywienia niemowląt wyłącznie po zasięgnięciu porady osób posiadających kwalifikacje z zakresu medycyny, żywienia lub farmacji, w tym przede wszystkim lekarzy pediatrów, farmaceutów lub dietetyków albo innych osób profesjonalnie odpowiedzialnych za opiekę nad matką i dzieckiem.

Artykuł powstał z udziałem marki Philips Avent

Zobacz także

Popularne tematy