Niektóre zdania działają na dziecko budująco, zwiększając jego samoocenę, inne zaś rodzą w nim bunt, sprzeciw, a nawet agresję. Sprawdź, czego nie warto mówić, wychowując przedszkolaka.
mbt_studio - Fotolia.com
mbt_studio - Fotolia.com
Dzieci potrzebują dużo snu, nawet te starsze, czyli przedszkolaki. Do 4. roku życia dziecko powinno też spać w dzień. Wiedzą o tym rodzice, ale dzieci już niekoniecznie. Kilkulatki są bardzo ciekawe świata, mają przecież tyle rzeczy do poznania, zobaczenia, sprawdzenia. Często nie wyczuwają momentu zmęczenia, tylko nadal chcą się bawić. Efekt jest taki, że mama chce, by dziecko już położyło się spać, a ono się buntuje. Jednak nikt przecież nie zaśnie na zawołanie, ale zmęczone mamy czasem o tym zapominają. Pamiętajmy, że nasze emocje udzielają się dziecku. Jeśli jesteś zdenerwowana i czujesz, że szalejące w łóżku dziecko za chwilę wyprowadzi cię z równowagi – daj sobie i jemu czas. Nerwowa atmosfera tylko wydłuży czas zasypiania dziecka. Lepiej, gdy pozwolisz przedszkolakowi pobawić się w łóżku kilka minut dłużej (ale w spokojne zabawy, które go wyciszą, np. w usypianie misia, może też dziecko pooglądać książeczkę). Ty sama w tym czasie wypij herbatę, zamiast przeciągać napiętą atmosferę.
Czytaj też: Co robić, by dzieci nas słuchały
fotolia
Zmuszanie dziecka do jedzenia nie zwiększy jego apetytu, a wręcz zadziała zniechęcająco. Posiłki powinny kojarzyć się z przyjemnością, a nie przymusem i obowiązkiem. Dziecko też może czegoś nie lubić. Pomyśl, jakbyś się czuła, gdyby kazano ci zjeść znienawidzoną przez ciebie potrawę. Urozmaicaj posiłki, włączaj dziecko w ich przygotowywanie, jedz wspólnie z maluchem, zamiast grozić mu i zmuszać. A kiedy dziecko kategorycznie odmawia zjedzenia kanapki czy zupki, po prostu odstaw ją. Pamiętaj tylko, by nie rekompensować dziecku tego jakąś przekąską między posiłkami (bo nie zgłodnieje do kolejnego).
Czytaj też: Mama kontra przedszkolak - 5 rozwiązań najczęstszych problemów
Taki komunikat mówi dziecku, że jest niegrzeczne, czyli złe. Jeśli przekazujemy przedszkolakowi informację (nawet nieświadomie), że jest on złośliwy, dokuczliwy, niegrzeczny, to sprawiamy, że dziecko w końcu przejmuje nasz punkt widzenia. Zaczyna też myśleć, że nie warto się starać, bo i tak mama myśli o nim źle. Lepiej doceniać drobne sukcesy i intencje dziecka, niż pokazywać, że w nie nie wierzymy.
Poza tym tak ogólnie sformułowane polecenie może nie zostać dobrze zrozumiane przez dziecko. Precyzujmy nasze oczekiwania, wspierajmy i doceniajmy, zamiast nieustannie zwracać dziecku uwagę za złe zachowanie.
Dołącz do dyskusji na forum babyonline: Brzydkie słowa przyniesione z przedszkola
fotolia
Po tak wypowiedzianym zdaniu przedszkolak na pewno się zbuntuje, zamiast być zmotywowanym do działania. Dlaczego?
Czytaj też: 5 sprawdzonych sposobów na dziecięcą złość
fotolia
Wiemy, że z porównania nie wynika nic dobrego, a mimo to czasem wymyka nam się: „Zosia już to potrafi, a ty?".
Pamiętajmy, że każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim własnym tempie. Oczywiście, że wygodniej by nam było, gdyby to właśnie nasze dziecko szybko się rozwijało, było samodzielne itp., ale przecież podstawą wychowania nie jest nasza wygoda, a pozwolenie dziecku na bycie sobą, wspieranie i akceptacja malucha takiego, jakim jest.
Czytaj też: Przeklina, kopie, pluje - 5 sposobów na dziecięce wybryki
Niektóre z odnośników znajdujących się powyżej to linki afiliacyjne. Kliknięcie na nie pozwoli Ci bezpłatnie zapoznać się ofertą konkretnego produktu lub usługi i jednocześnie może wspomóc rozwój naszej redakcji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.