GRY
 
 

Punkt po punkcie

Jako rodzice-praktycy wiemy, że dzieci uwielbiają być nagradzane. Przy czym, zgodzą się Państwo, radość może sprawić coś całkiem małego, jak lody czy drobna pamiątka.

deDOMO
fot. Panthermedia
Pod jednym wszakże warunkiem: nagroda nie powinna być zbyt odległa w czasie! A najlepiej, by nastąpiła prawie natychmiast, prawda? Proponujemy, by ten fakt wprząc w zabawę z deDOMO, uzupełniając zasadę mówisz-i-masz dodatkowym instrumentem motywacyjnym. Są nim punkty bonusowe, które możemy wprowadzić jako namacalną nagrodę za każdą sensowną wypowiedź dziecka po angielsku.

"Sensowną", to znaczy taką, która pojawia się przy odpowiedniej okazji. Na przykład Can I go to the toilet? wtedy, gdy dziecku chce się siusiu, a nie wtedy, gdy chce kolejny punkt bonusowy. Dodajmy jeszcze, że "wypowiedź sensowna" to niekoniecznie wypowiedź perfekcyjna pod względem językowym. W naszym głębokim przekonaniu punkt bonusowy należy się na przykład za Can I go to toaleta? czy za Where are my okularki?. A dlaczego? O tym w rozdziale Marchewka XXL.

Same punkty powinny mieć jakąś namacalną, fizyczną formę, np. ozdobne kamyki, naklejki, czy koraliki. Warto je też zbierać do puszki czy innego małego pojemniczka, tak żeby dziecko (zwłaszcza małe!) mogło się cieszyć z samego faktu, ze już trochę uzbierało.

Z doświadczenia zaprzyjaźnionych rodziców wiemy, że w przypadku 2 1⁄2 - 3-latków grających w deDOMO, dla których idea "bonusa" związanego z gromadzeniem punktów jest jeszcze dość trudna do pojęcia, radość sprawiają właśnie same koraliki czy ładne kamyczki. Na wakacjach mogłyby to być także np. muszelki.

A dziecko gromadzi te punkty, by w zamian za nie otrzymać dodatkową nagrodę. Nagroda może mieć mniej lub bardziej materialną formę – jej wybór pozostawiamy całkowicie Mamie i Tacie. Jako deDOMOwy motywator sprawdzają się równie dobrze duże porcje lodów, dowolnie wybrana pamiątka w z góry ustalonej cenie, jak dodatkowa wspólna wycieczka. Ważne jest jedno, by dziecko czuło, że na tę nagrodę zapracowało dzięki zabawie w angielski. To, nawiasem mówiąc, bardzo szybko uświadamia dziecku, że warto dobrze namyślić się, jaka to ma być nagroda, tym bardziej, że pomysłów na nagrody zawsze jest więcej niż punktów - kamyków w puszce. C-est la vie..O dobroczynnym wpływie punktów bonusowych jako dodatkowym motywatorze piszemy znacznie więcej w Przewodniku metodycznym deDOMO.

Więcej na www.dedomo.pl

Redakcja poleca: Co się dzieje w 40. tygodniu ciąży? [WIDEO]
Masz ochotę krzyczeć jak Rachel w serialu "Przyjaciele": Wyciągnijcie je ze mnie! Czy jesteś zupełnie spokojna i raczej wolałabyś odsunąć poród w czasie? Najważniejsze jest teraz dziecko. Maluch jest wielkości dużej dyni i już właściwie szykuje się, by Cię poznać! A czy Ty wiesz jak rozpoznać początek akcji porodowej?

Ocena (0 oceny)

0.0
Więcej:
Doładuj
Przeładuj