Wniosek o 800 plus – rodzice zastanawiają się, do kiedy i gdzie go złożyć. Czy aby otrzymać świadczenie, konieczny jest wniosek online przez bank?

WIDEO…

player placeholder

O podwyżce 500 plus mówi się już od 2021 roku. Jednak w połowie maja 2023 roku Jarosław Kaczyński oficjalnie potwierdził podwyższenie 500 plus na 800 plus. Czy w związku z tym rodzice muszą składać nowe wnioski, pilnując konkretnych terminów? I czy pieniądze trafią na konta wszystkich rodziców już w styczniu 2024?

Wniosek o 800 plus: czy trzeba go składać?

Zgodnie z projektem ustawy rodzice dzieci do 18. roku życia otrzymają 800+ automatycznie, bez konieczności składania jakichkolwiek wniosków czy oświadczeń dotyczących wysokości dochodów.

Zobacz także:

800 plus na każde niepełnoletnie dziecko trafi na konta rodziców, zastępując dotychczasową kwotę 500 zł. Tak jak dotąd, świadczenie wypłacane będzie bez względu na sytuację finansową rodziny.

800 plus: do kiedy wniosek?

Ponieważ nie trzeba składać oddzielnego wniosku o 800 plus, nie obowiązują żadne terminy jego składania. Rodzice powinni jedynie pilnować ustalonych terminów składania wniosków o świadczenie rodzinne 500 plus na nowy okres rozliczeniowy, który rozpoczął się 1 czerwca 2023.

800 plus: kiedy rodzice dostaną pieniądze

Według wiosennych obietnic rodzice dostaną 800 zł na każde dziecko od 1 stycznia 2024 roku. Od tej pory świadczenie nie będzie wynosiło już 500 zł, a o 300 zł więcej.

We wtorek, 27 czerwca 2023 roku, rząd przyjął projekt ustawy w tej sprawie. Zgodnie z polskim prawem, nad projektem ustawy pochylą się teraz posłowie.

Wiadomo, że zmiany te kosztować będą budżet państwa 24 miliardy zł.

Zgodnie z projektem ustawy, rodzice otrzymają 800 zł do 29 lutego 2024 – z wyrównaniem od 1 stycznia 2024.

ZUS, który aktualnie zajmuje się wypłatami świadczeń, zapewnia, że ze swej strony zrobi wszystko, by jak najwięcej rodzin otrzymało pieniądze już w styczniu 2024 roku. Jednak z uwagi na skalę zmian część rodziców będzie musiała cierpliwie poczekać do końca lutego 2024.

Źródło: TVN24

Zobacz też: