GRY
 
 

Dłuższy urlop rodzicielski nie zachęca do rodzenia dzieci

Wbrew oczekiwaniom, dodatkowy urlop rodzicielski nie sprawił, że rodzi się więcej dzieci. W dodatku tylko połowa matek z niego korzysta. Co mogłoby zmienić tę sytuację?

Trojaczki, trzy noworodki
fot. Fotolia
Wprowadzony w 2014 roku dodatkowy, 26-tygodniowy urlop rodzicielski miał sprawić, że Polki zaczną rodzić więcej dzieci. Nie sprawił.

Jak podaje "Rzeczpospolita", w  2014 roku  zasiłek macierzyński pobierało  ponad 631 tysięcy kobiet, a tylko 315 tysięcy z nich skorzystało z dodatkowego urlopu rodzicielskiego i zostało z dzieckiem w domu przez rok. W tym, roku na 565 tysięcy pobierających zasiłek kobiet zostało z dziećmi 296 tysięcy.  

– Wiele kobiet ma umowy na czas określony. Nie mogą pozwolić sobie na roczny urlop, a niezwykle trudno szukać pracy, mając maleńkie dziecko – mówi cytowana przez Rzeczpospolitą  Izabela Przybysz, analityczka programu polityki społecznej Instytutu Spraw Publicznych.

Możliwość dłuższego zostania z dzieckiem w domu  nie sprawiła też, że przyszło na świat więcej małych Polaków. Wręcz przeciwnie: w 1 półroczu 2015 roku urodziło się 180 tysięcy dzieci, o blisko 3 tysiące mniej niż w ubiegłym roku.

– To dobitny dowód, że ani becikowe, ani 500 zł na dziecko, ani roczny urlop nie kreują polityki demograficznej, to tylko dodatki - mówi "Rzeczpospolitej" analityczka.

Polecamy: 500 zł czy...? Jaką pomoc chcielibyście dostać?

Jej zdaniem sytuację  mogłyby  zmienić dwie rzeczy: stabilny rynek pracy (gwarancja pracy i wynagrodzenia) oraz  opieka instytucjonalna (żłobki i przedszkola), głownie dla dzieci do 3 lat.

A jakie jest twoje zdanie? Co trzeba zrobić, by Polki rodziły więcej dzieci?

Przeczytaj także: PiS wygrywa wybory. Czekamy teraz na 500 zł na dziecko
 
Redakcja poleca: 12 zdań, których lepiej nie mówić do mam domowych [WIDEO]
Jeśli zostałaś z dzieckiem w domu, pracujesz na pełen etat! A nawet więcej – bo 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. I jest to naprawdę ciężka praca! Ty dobrze o tym wiesz. Ale inni… niekoniecznie. Czy i ty usłyszałaś kiedyś jedno z takich wkurzających zdań?
Doładuj
Przeładuj