GRY

Ciąża i dziecko rujnują figurę! Ile razy to słyszałaś? (Też tak myślisz?)

"Wróciłaś już do formy po ciąży?", "Gdyby nie dziecko, to byłabym piękna i szczupła!", "Po ciąży to dopiero zobaczysz!" I ciągle porównujemy i zachwycamy się lub ganimy figury kobiet przed i po porodzie. Przed i po dzieciach. Jedna z mam napisała słowa od serca, które dają do myślenia.
dzieci rujnują ciało - ciało po porodzie
fot. Laura Mazza/facebook.com/themumontherun
Niektóre kobiety dbają o swoją figurę, chcą być zawsze szczupłe, zadbane i piękne. W czasie ciąży i po porodzie to się nie zmienia. Chcą tego samego, chcą zachować dobry wygląd i perfekcyjną linię. Czy to źle? Oczywiście, że nie. Jest złe tylko wtedy, gdy staje się obsesją, przeszkadza normalnie funkcjonować. Gdy odbiera radość z macierzyństwa. Gdy powoduje, że ze strachu przed zmianami w wyglądzie, nie chcemy nigdy zachodzić w ciążę. Niektórym zachowanie sylwetki przychodzi z łatwością. Jednak sporej części z nas po porodzie zostaje parę kilo tu i tam, mamy żylaki, rozstępy, rozciągniętą skórę na brzuchu...

Czy ciało kobiety musi być zawsze idealne?

Blogerka Laura Mazza, mama trójki dzieci, która prowadzi stronę "The Mum on the Run" opublikowała zaledwie parę dni temu post, który polubiło już tysiące kobiet. Co było w nim takiego wyjątkowego? Opisała to, jak odbiera zmiany w swoim wyglądzie po porodach. Jak wmawiano jej już właściwie od dziecka, że ciąża i poród niszczy kobiecie ciało. Jej zdaniem ten negatywny obraz mamy w swoich głowach i ciężko z nim walczyć. To sprawia, że mamy poważny problem z akceptacją tych zmian.



Fakt, że ciało po porodzie jest inne to nic dziwnego i wstydliwego. To fizjologia. Same sobie zgotowałyśmy ten los. Wpędzamy się w poczucie winy, zamartwiamy, wstydzimy się. Bo tak nas wychowano. Czy ciało kobiety musi być zawsze perfekcyjne? Czy sam fakt, że nosimy w nim dziecko, nie jest godny podziwu? A może by tak wreszcie zmienić myślenie i zacząć mówić o sobie, swoim wyglądzie inaczej?
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

“Babies ruin bodies.” I was told that so many times growing up, before kids were a thought, when I spoke about having children and even when I was pregnant. “Babies ruin bodies.” Three children later and the marks of their beginnings are there. Loose skin, stretched skin, white lines. The markings of where a tiny heart once grew, where fingers and toes sprouted, where my smile was made and daddy’s eyes were created. Where love was made. All in this body. “Babies ruin bodies” Actually they don’t. it was societies unrealistic expectations that ruined my body before children, now my body is perfect. It created life. #motherhood #motherhoodunplugged #motherhoodunited #mombod #mumbod #mumbodmatters #effyourbeautystandards #life #mum

Post udostępniony przez Laura Mazza (@themumontherun_)


Laura napisała w swoim poście:

""Dzieci rujnują ciała."
Tyle razy mi to mówiono, gdy dorastałam. Jeszcze zanim w ogóle chciałam mieć dzieci, zanim zaszłam w ciążę i zostałam matką.
"Dzieci rujnują ciała".
Troje dzieci później i noszę ślady ich obecności na moim ciele.
Luźniejsza rozciągnięta skóra, białe kreski. To pamiątki po tym, jak rosło tam malutkie serduszko, gdzie kształtowały się paluszki u rąk i nóg, gdzie powstały mój uśmiech i oczy tatusia.
Tam, gdzie powstała miłość. Wszystko w tym ciele.
"Dzieci rujnują ciało".
Właściwie to nie. To odbiegające od rzeczywistości oczekiwania społeczeństwa zrujnowały moje ciało jeszcze przed posiadaniem dzieci, teraz moje ciało jest doskonałe. Stworzyło życie."
 
 
Redakcja poleca: Dlaczego warto iść na masaż ciała po urodzeniu dziecka? (film)
Czas połogu to idealny moment, aby zacząć swoją pracę z ciałem – uważa Arkadiusz Miziołek, masażysta z salonu Terra Spa.

Pokazywanie obwisłego brzucha i rozstępów stało się trendy?

Czy chwalenie się nieidealnym ciałem po ciąży i porodzie stało się modne? Może i tak. Czy to przesada? Moim zdaniem nie. O tym, że wciąż za mało o tym rozmawiamy, świadczą wypowiedzi mam w Internecie. Zwłaszcza tych, które zamartwiają się swoim wyglądem, które wstydzą się śladów po ciąży. I tych, które piszą, że po wielu porodach wciąż mają idealne ciała, próbując tym samym zawstydzić te, które są mniej perfekcyjne w swoim wyglądzie. Czy tu chodzi o licytowanie się? Nie. Wspierajmy się, drogie mamy. Zwłaszcza te z nas, które nie radzą sobie z akceptacją nowej sytuacji. Nasze ciała, w większości przypadków, zmieniają się. Tak już jest. To normalne. Jeśli ci z tym źle, próbuj coś zmienić, a jeśli nie, po prostu zaakceptuj nową siebie. Wiem, że to trudne, ale możliwe. Trzeba tylko chcieć.

A wy, czy miałyście problem z akceptowaniem zmian w swoim wyglądzie po ciąży i porodzie?



Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Mamą być

Pomoc rodzicom