GRY

Child Alert ratuje porwane dzieci - zobacz jak działa

To, że 3-letnia Amelka została tak szybko odnaleziona to zasługa właśnie tego systemu. Dlaczego nie zawsze się go stosuje?
child alert
fot. Adobe Stock



Brzmi poważnie, ale w gruncie rzeczy to prosty system poszukiwania zaginionych dzieci. Może być bardzo skuteczny, ale tylko, jeżeli będzie się przestrzegało jednej ważnej zasady. Zobacz, jak działa Child Alert.

Child Alert skuteczny, ale bardzo rzadko uruchamiany

Cała Polska żyła w ubiegłym tygodniu tragedią małej Amelki uprowadzonej wraz z mamą w Białymstoku przez dwóch mężczyzn, w tym ojca dziecka. Wszystko skończyło się szczęśliwe, dziewczynka i mama zostały odnalezione przez policję następnego dnia od porwania, a sprawcy ujęci.

Można powiedzieć, że w sposób błyskawiczny zapobieżono dramatowi. Policja nie ma wątpliwości, że pomógł w tym system Child Alert. Dzięki niemu mieszkanka Ostrołęki rozpoznała porwane i jednego z mężczyzn. W ciągu kilkunastu godzin policja odebrała dziesiątki telefonów oraz wiadomości elektronicznych ze wskazówkami dotyczącymi zaginionych.

Do tej pory w Polsce system Child Alert wykorzystano tylko kilka razy. Za każdym razem z powodzeniem. Ale dlaczego służby tak rzadko korzystają z niego?

Child Alert to specyficzne narzędzie, wykorzystywane bardzo rzadko – przyznaje w rozmowie z Rzeczpospolitą Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji. I tak być powinno. Dlaczego? Po to, żeby było skuteczne w momencie, kiedy jest uruchamiane. Zbyt częste wykorzystywanie tego narzędzia mogłoby prowadzić do jego "strywializowania" i straciłoby ono na swojej skuteczności.

Decyzję o uruchomieniu Child Alertu podejmuje Komenda Główna Policji. Musi być ona dobrze przemyślana. Do tej pory w Polsce zastosowano ją trzy razy, w każdym z przypadków dziecko odnaleziono.

Redakcja poleca: Co sądzisz o ojcach niepłacących alimentów? [SONDA ULICZNA]
O to, co sądzisz o ojcach niepłacących alimentów na swoje dzieci zapytaliśmy przechodniów. Zobacz co mieli do powiedzenia - to nie były miłe słowa!

Najważniejsze: opublikować zdjęcie dziecka

Głównym celem programu Child Alert jest szybkie i sprawne poszukiwanie porwanego dziecka. Chodzi o zawiadomienie jak największej liczby osób o poszukiwanym. W tym celu:
 

  • najważniejszą rzeczą jest opublikowanie zdjęcia porwanego dziecka w środkach masowego przekazu - w telewizji, radiu, internecie, w tramwajach i metrze;
  • sukcesywnie nadaje się komunikaty w mediach w Polsce oraz za granicą;
  • alert trwa 12 godzin.
 

Jeżeli do odnalezienia dziecka dojdzie po kilku godzinach, system jest odwoływany. Jeżeli nie, przestaje automatycznie działać po 12 godzinach. Informacje i komunikaty są jednak nadal powielane.

Nawet 100 proc. skuteczność

W Polsce Child Alert działa od 2013 roku, a za jego wdrożenie jest odpowiedzialny Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji. W sytuacji uruchomienia systemu działa 30 linii telefonicznych obsługiwanych przez operatorów i oficerów Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych, pozwalających na identyfikację rozmówców i nagrywanie rozmów telefonicznych.

W Europie Child Alert funkcjonuje w 16 krajach członkowskich Unii Europejskiej - w Belgii, Bułgarii, na Cyprze, w Czechach, we Francji, w Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Niemczech, Portugalii, Rumunii, na Słowacji, w Wielkiej Brytanii i we Włoszech. Docelowo ma działać we wszystkich 28 krajach Unii Europejskiej. Skuteczność Child Alertu w niektórych krajach wynosi nawet 100 proc.

Bezkarne porwania

Szacuje się, że w Polsce rokrocznie ginie kilkaset dzieci w wyniku porwań rodzicielskich. Porwanie rodzicielskie to termin prawny. Mówimy o nim wtedy, kiedy jeden z rodziców zatrzymuje u siebie dziecko (niekoniecznie musi je wywieźć gdzieś w nieznanym kierunku) bez zgody drugiego rodzica.

W świetle przepisów nie jest to przestępstwo, podlegające kodeksowi karnemu. Jedyną karą dla rodziców, którzy porywają swoje dzieci, jest grzywna 500 zł – a to niewspółmiernie mało, zważywszy np. na koszt poszukiwań uprowadzonego dziecka. Bardzo często w takich sytuacjach służby mają problem z ustaleniem, gdzie znajduje się porwane dziecko, nie mają skutecznych narzędzi, aby skłonić rodzica do oddania go. Są przypadki, że porwane dziecko nie ma przez kilka lat kontaktu ze swoim drugim rodzicem.

Czy uważacie, że polskie prawo powinno ostrzej traktować rodziców porywących dzieci? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach!

Źródło: rp.pl, wikipedia

 

Ocena (1 ocena)

5.0
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Mamą być

Pomoc rodzicom