GRY
 
 

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze (od biegowego do dwukołowca)?

Metody są bardzo różne – zaczynając od kija przymocowanego za siodełkiem, po opuszczone siodełko. Niezależnie od tego, którą wybierzesz, i tak nie obejdzie się bez rozbitych kolan i siniaków.

rower, dziecko, nauka jazdy na rowerze
fot. yanlev - Fotolia.com

Opanowanie tak skomplikowanych czynności jak jednoczesne pedałowanie, utrzymywanie równowagi, omijanie przeszkód, orientacja co do kierunku jazdy, to dla dziecka spore wyzwanie. Jednak wkrótce z pewnością się tego nauczy. Zadaniem pierwszego rowerka jest wyrobienie w dziecku umiejętności pedałowania i sterowania nim. Doświadczenie przeniesienia ruchu kręcących się nóżek na ruch postępujący jest tak fascynujące, że roczne dziecko, które ledwo nauczyło się chodzić, jest w stanie z pasją długi czas jeździć w tę i z powrotem, choćby po przedpokoju mieszkania. Dla malucha wożonego do tej pory w wózku możliwość wpływu na kierunek jazdy jest całkiem nowym odkryciem.

Warto przeczytać: Najlepszy sport dla dziecka, czyli jaki?

Jaki powinien być pierwszy rower?

Pierwszy w życiu pojazd napędzany siłą własnych mięśni powinien:
  • być stabilny,
  • mieć 3 lub 4 koła,
  • mieć nisko ustawione siodełko pozwalające na samodzielne wsiadanie i zsiadanie,
  • mieć łatwy dostęp do kierownicy.
Trzeba pamiętać, że małe rowerki nie nadają się do jazdy po miękkim i nierównym terenie – również nóżki dziecka nie są przystosowane do obciążeń, których wymagałby przejazd przez piasek lub podjazd nawet pod małą  górkę. Dobrym miejscem na pierwsze lekcje jazdy na rowerze jest płaski, równy plac bez wysokich krawężników, najlepiej blisko domu. Długie trasy lub robienie zakupów z dzieckiem jadącym na rowerze kończą się tym, że mama lub tata niosą rower, dźwigając również torbę ze sklepu i trzymając dziecko za rękę.

Zobacz film: Kiedy najlepiej kupić pierwszy rowerek dla dziecka?
Redakcja poleca: Wybieramy pierwszy rowerek dla dziecka (video)
Jaki rowerek będzie najlepszy dla twojego dziecka? Rower biegowy czy trójkołowy – sprawdź, jaki wybrać.

Na czterech kółkach – jak się pozbyć dodatkowych kółek

Około 4. roku życia i po przepedałowaniu jednego lub dwóch sezonów na stabilnym pojeździe przychodzi czas, kiedy małemu rowerzyście zaczynają przeszkadzać dodatkowe kółka. To one, uniemożliwiając przechylanie się na zakrętach, powodują wywrotki przy większych prędkościach, sprawiają, że tylne koło buksuje w powietrzu na nierównym terenie. Placyk przy piaskownicy przestaje już dziecku wystarczać. Oznacza to, że przyszedł czas nauki jazdy na dwóch kółkach.
Jeżeli rowerek dziecka wyposażony był w dokręcane boczne kółka, można podnieść je o kilka centymetrów, pojazd opierał się raz na jednym, raz na drugim. Jadące dziecko doświadcza wtedy braku równowagi, co wymusza odruch korygowania ruchem kierownicy lub balansowaniem ciała. Jeśli nie uda się utrzymać równowagi, rower wraz z jeźdźcem bezpiecznie opiera się na jednym z bocznych kółek. Podczas tych krótkich odcinków przejeżdżanych na dwóch kółkach przedszkolak wyraźnie odczuwa, iż w ten sposób jedzie się płynniej, mniejsze są opory toczenia oraz że nie ma hałasu robionego przez dodatkowe koła. Stosując tę metodę nauki jazdy, należy jednak uważać, żeby dziecko nie przyzwyczaiło się do tego, że każde zachwianie kończy się podparciem i nie zaniechało aktywnego utrzymywania równowagi. Nadal też boczne kółka utrudniają jazdę na zakrętach.

Polecamy: Rowerek biegowy - 5 najpopularniejszych modeli

Nauka jazdy na dwóch kółkach – metoda z kijem

Popularną metodą nauki jazdy na rowerze jest stosowanie kija (np. drewnianego od szczotki) przymocowanego do górnej części tylnego widelca roweru. Towarzyszący dziecku dorosły trzyma za jego koniec, powstaje w ten sposób dźwignia uniemożliwiająca upadek. Taki sposób, chociaż wygodny dla rodziców i bezpieczny dla dzieci, opóźnia jednak naukę samodzielnych reakcji na przechyły, gdyż każdy z nich jest kontrolowany z zewnątrz. Można próbować puszczać kij na prostych odcinkach, pozwalając dziecku na samodzielną jazdę. Warto wtedy uprzedzić początkującego rowerzystę, że jest to działanie celowe i służy nauce. Inaczej dziecko poczuje się zaskoczone, może przestraszyć się i zniechęcić do jazdy na dwóch kółkach.

Sprawdź: Czy twoje dziecko ma kłopoty z integracją sensoryczną? Zrób test!

Doładuj
Przeładuj