Myśliwi chcą, aby niepełnoletnie dzieci brały udział w polowaniach
fot. adobe stock

Myśliwi chcą, aby niepełnoletnie dzieci brały udział w polowaniach

Myśliwi po raz kolejny chcą, aby osoby poniżej 18. roku życia mogły brać udział w polowaniach. Nad projektem noweli prawa łowieckiego na najbliższym posiedzeniu zajmie się Sejm. Przeciwko temu rozwiązaniu protestuje 40 organizacji społecznych.
Katarzyna Gałązkiewicz
Myśliwi chcą, aby niepełnoletnie dzieci brały udział w polowaniach
fot. adobe stock
Jedyną zmianą w dotychczasowych przepisach Prawa łowieckiego ma być dopuszczenie osób poniżej 18. roku życia do udziału w polowaniach. O tym zdecydować mają ich rodzice lub opiekunowie prawni. Jak można przeczytać w uzasadnieniu do projektu, udział dzieci w polowaniach ma pozwolić na „rozwój zainteresowań, wspólne spędzanie czasu oraz czerpanie pozytywnych wzorców wywodzących się z domu rodzinnego”.

Zgodnie z obowiązującym prawem, polowanie z osobami poniżej 18. roku życia jest zabronione i kwalifikowane jako występek.

Decyzja powinna należeć do rodziców

Myśliwi przekonują, że zależy im na dobru dzieci, ale to do rodziców powinna należeć ocena poziomu rozwoju emocjonalnego dziecka i progu odporności psychicznej umożliwiające udział w polowaniach.
Przeciwko projektowi tej noweli protestuje 40 organizacji społecznych (m.in. Komitet Ochrony Praw Dziecka, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Stowarzyszenie na rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia, UNICEF Polska, Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz koalicja Niech Żyją!). Organizacje te wystosowały list do marszałka Sejmu i przedstawicieli niższej izby parlamentu, w którym wyraziły swój sprzeciw w tej sprawie.
Redakcja poleca: Paulina Krupińska o talencie córki. 5-latka pójdzie w ślady mamy czy taty? [WIDEO]
Modelka pochwaliła się, jaką pasję ma Antosia. Zdaniem rodziców dziewczynka jest naprawdę utalentowana. Zostanie więc modelką, piosenkarką, a może... tenisistką?

Polowania szkodliwe i niebezpieczne dla rozwoju dzieci

W liście głos zabrał popularny i uznany psycholog Wojciech Eichelberger, który tak argumentował swój punkt widzenia:
„Uczestnictwo dzieci w wysoce zorganizowanych i technologicznie zaawansowanych procedurach masowego zabijania zwierząt rani i deformuje ich naturalną wrażliwość, zdolność do współczucia i empatii, a także szacunek dla świata przyrody. Dlatego właśnie w programach edukacyjnych szkół podstawowych i średnich nie umieszcza się przecież wycieczek do rzeźni”

Podobnego zdania jest Radosław Ślusarczyk ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot:

„Jednym z zadań państwa prawa jest ochrona najmłodszych obywateli przed narażaniem, również przez rodziców, na szkodliwe i niebezpieczne dla ich rozwoju treści. Dlatego bez względu na opinię opiekunów, prawo zabrania udostępniania nieletnim treści pornograficznych i epatujących agresją, np. w filmach. Tymczasem polowania to brutalna lekcja przedmiotowego traktowania żywych stworzeń, która niesie ogromne ryzyko dla psychiki dzieci. Nie ma na to naszej zgody”.

Sejm ma obradować nad nowelizacją 15 i 16 kwietnia. Projekt noweli ma przedstawić przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Rafał Malec, który jest prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej Polskiego Związku Łowieckiego.

Źródło: pap.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy