skargi na hałas na placu zabaw
fot. Adobe Stock

„Nie wrzeszcz pod moim oknem!”. Wyzwiska, oblewanie wodą, bo przeszkadzają im bawiące się dzieci

„Czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?" – usłyszała jedna z kobiet od sąsiadki zdenerwowanej dziećmi bawiącymi się na placu zabaw. Dzieci wróciły na place zabaw a wraz z nimi odwieczny konflikt między rodzicami a tymi, którym przeszkadza hałas. Kto ma rację?
Agnieszka Majchrzak
skargi na hałas na placu zabaw
fot. Adobe Stock
Po wielu tygodniach zamkniętych placów zabaw z powodu pandemii koronawirusa, dzieci z powrotem mogą się na nich bawić. Są stęsknione świeżego powietrza i zabawy w grupie. Niestety wielu ludziom to przeszkadza – zamknięte osiedla i otwarte okna powodują, że odgłosy zabaw słychać także w ich mieszkaniach. Zarzucają rodzicom złe wychowanie... lub brak opieki nad dziećmi! Zwracają im uwagę, ale często robią to w sposób daleki od cywilizowanych norm – potrafią oblać dzieci wodą i wyzywać!

Sąsiadka wezwała ochronę

Najwygodniej by było, aby na placu zabaw siedziały tylko roczne dzieci, spokojnie grzebiące w piasku i żeby nie wydawały żadnych dźwięków. Ale tak się nie da. Trudno też oczekiwać od rodziców, że będą stale przy dzieciach, które w wieku 8-11 lat mogą się już bawić same na placu zabaw.

Problem opisała wyborcza.pl, do której napisała czytelniczka z warszawskiej Białołęki, mieszkająca na zamkniętym osiedlu. Zaniepokoiły ją „wrzaski sąsiadki na dzieci bawiące się na placu zabaw, z którego ich przeganiała, posiłkując się ochroną". Za główny powód podawała to, że dzieci były już za duże na plac zabaw, gdyż były w wieku od 7 do 11 lat.

Kobieta pyta, czy dzieci już nie mogą głośno się bawić? „Jestem zażenowana zachowaniem osób dorosłych, ich odzywkami do dzieci... Zaznaczam, że one nic nie niszczą, nie przeklinają, a jedynie się bawią, być może momentami za głośno. Dodam także, że nikt nie zaburza ciszy nocnej" – stwierdziła.
Redakcja poleca: Jak odkryć talent swojego dziecka? To prostsze niż myślisz! [WIDEO]
Znając talent dziecka można go rozwijać, by w przyszłości osiągnęło sukces. Jednak trzeba go najpierw znaleźć. Dodatkowe zajęcia? Kosztowne kursy i treningi? Okazuje się, że wcale nie jest to tak trudne i drogie, jak mogłoby się wydawać. Przekonaj się sama.

„Czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?"

Kobieta napisała, że podeszła do niej jedna z sąsiadek i zapytała, „czy mogę zamknąć mordy dzieciom, bo się drą?". Dzieci bawiły się „w zaklepywanego" między blokami. Wcześniej kobieta z partnerem miała polewać dzieci wodą z balkonu, żeby nie biegały.

Druga strona medalu

Ale trzeba też pamiętać, że na osiedlu mogą mieszkać starsi, schorowani ludzie, którym hałas z placu zabaw przez cały dzień utrudnia życie.

I o tym pisze inna czytelniczka wyborczej.pl. „Moja mama ma 90 lat i okno mieszkania wychodzące na plac zabaw. Rozumiem bawiące i śmiejące się dzieci, ale często jest to pisk i wrzask, a siedzące mamusie nie reagują" – opisuje.

Zabawa – tak, wrzaski – nie?

Kobieta proponuje zawarcie kompromisu. Śmiech i zabawa na placach zabaw – jak najbardziej tak, ale wrzaski i kwiki – nie. Podoba się wam?

Źródło: wyborcza.pl

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy