Większość dziadków chce dla wnuków jak najlepiej, a wspólne popołudnia u babci bywają jednymi z najcieplejszych wspomnień dzieciństwa. Problem zaczyna się wtedy, gdy miłość miesza się z rywalizacją o wnuka, a z ust babci regularnie padają zdania, które po cichu podkopują autorytet rodziców. Psychologowie zwracają uwagę, że nie chodzi o pojedyncze zdarzenie, lecz o powtarzalny wzorzec, który może zaszkodzić dziecku.

WIDEO…

player placeholder

Jakie 3 zdania babci najmocniej szkodzą dziecku?

Specjaliści wymieniają kilka komunikatów, które brzmią niewinnie, a w praktyce przynoszą więcej szkody niż pożytku. Trzy z nich wracają szczególnie często w gabinetach psychologów i w poradnikach dla rodziców:

  • „U babci możesz wszystko”
  • „Twoja mama nie umie cię wychować”
  • „Babcia kocha cię najmocniej”.

Każde z nich ustawia babcię w roli tej dobrej, a rodziców w roli tych, którzy tylko nakładają ograniczenia.

Zobacz także:

„U babci możesz wszystko” podważa zasady ustalone w domu i uczy dziecko, że reguły są płynne, zależne od tego, u kogo akurat przebywa. Dziecko szybko wybiera wersję wygodniejszą, a później trudniej mu respektować granice, także poza rodziną.

„Twoja mama nie umie cię wychować” to otwarta krytyka rodzica przy dziecku. Taki komunikat osłabia zaufanie do mamy czy taty i zmusza dziecko do emocjonalnego opowiadania się po jednej ze stron.

„Babcia kocha cię najbardziej” zamienia uczucie w rywalizację. Dziecko zaczyna czuć, że musi wybierać, kogo kocha bardziej, i bierze na siebie odpowiedzialność za emocje dorosłych.

Dlaczego te słowa wpływają na poczucie bezpieczeństwa dziecka?

Psychologowie podkreślają, że sprzeczne komunikaty od najbliższych dorosłych dezorientują dziecko i osłabiają jego poczucie bezpieczeństwa. Dziecko nie wie, których zasad przestrzegać, więc wybiera te dla siebie wygodniejsze, a jednocześnie wpada w konflikt lojalnościowy: ma kochać i rodziców, i babcię, a słyszy od nich sprzeczne rzeczy.

Ryzykowne bywają też komunikaty typu „nie mów mamie”. Uczą dziecko ukrywania spraw przed opiekunami i mogą utrudnić mu zgłoszenie sytuacji naprawdę niebezpiecznej. Stałe spełnianie zachcianek, nadmiar słodyczy, prezentów czy ekranów utrudnia z kolei naukę odraczania przyjemności i radzenia sobie z granicami.

Warto jednak zachować zdrowy rozsądek. Pojedyncza różnica między domem rodziców a domem dziadków nie oznacza od razu „toksyczności”. Dziecko może mieć u babci nieco więcej swobody, o ile zachowane są zasady bezpieczeństwa, zdrowia i szacunku, a babcia nie podważa ważnych decyzji rodziców.

Co rodzice mogą zrobić, gdy babcia podważa ich autorytet?

Specjaliści radzą, by rodzice wspólnie ustalili kilka najważniejszych, niepodlegających negocjacji zasad, na przykład dotyczących snu, słodyczy, ekranów i sposobu zwracania się do dorosłych. Rozmowę z babcią warto przeprowadzić spokojnie, konkretnie i bez obecności dziecka.

Pomocne bywają krótkie komunikaty w rodzaju „Możesz mieć inne zdanie, ale decyzje wychowawcze podejmujemy my”. Krytykowanie rodzica przy dziecku warto przerywać od razu, a samemu dziecku wyjaśnić, że nie musi wybierać strony, bo za zasady odpowiadają rodzice.

Jeśli po wizytach u babci dziecko regularnie przeżywa lęk, poczucie winy, wycofuje się, ma problemy ze snem albo wyraźnie powtarza manipulacyjne zdania, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym lub terapeutą rodzinnym. Najkorzystniejszy dla dziecka jest układ, w którym babcia daje mu ciepło i wyjątkową relację, ale szanuje pierwszeństwo rodziców w sprawach wychowania.

Źródła: Joanna K. Wawrzyniak, Opiekuńczo-wychowawcza rola dziadków w rodzinie, Pedagogika Rodziny 1/2, 95-103, 2011; Czekoladki mogą zniszczyć relację. Jak pogodzić podejście rodziców i dziadków do wychowania dzieci?, swps.pl

Zobacz także: Te 3 zdania powtarzałam sobie przez całe dzieciństwo moich dzieci. Dzięki temu wyrosły na pewnych siebie dorosłych