Zgodziła się zaopiekować wnuczką w wakacje. „Córka wręczyła mi listę zakazów. Aż mi się żal zrobiło Klarci”
„Córka powiedziała, że to tylko kilka zasad. Kiedy przeczytałam kartkę, usiadłam przy stole i przez chwilę nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać” – pisze nasza czytelniczka.

Wakacje u babci dla wielu dzieci są synonimem swobody, przygód i odrobiny pobłażliwości. Coraz częściej jednak dziadkowie słyszą od rodziców szczegółowe wskazówki dotyczące opieki nad wnukami. Nasza czytelniczka przyznaje, że lista, którą otrzymała od córki przed dwutygodniowym pobytem sześcioletniej Klary, mocno ją zaskoczyła.
„Chciałam po prostu pobyć z wnuczką”
Dzień dobry, mam 63 lata i od dawna czekałam, aż Klara będzie na tyle duża, by spędzić u mnie część wakacji. Gdy córka zapytała, czy zaopiekuję się nią przez dwa tygodnie, bardzo się ucieszyłam.
Przygotowałam pokój, kupiłam farby, kredki i zaplanowałam wycieczki do lasu oraz nad jezioro. Byłam przekonana, że jedynym problemem będzie to, czy wnuczka nie zatęskni za rodzicami.
Dzień przed przyjazdem córka wręczyła mi kartkę. Powiedziała, że spisała najważniejsze zasady. Na liście było kilkanaście punktów: żadnych lodów po godzinie 16, maksymalnie 20 minut bajek dziennie, zakaz chodzenia boso po trawie, codzienne ćwiczenia z angielskiego i obowiązkowe zasypianie o 19.30.
Do tego dokładny jadłospis i prośba, żebym codziennie wysyłała zdjęcia wszystkich posiłków.
„Zrobiło mi się żal Klary”
Nie obraziłam się. Rozumiem, że dziś rodzice mają inne podejście niż my kiedyś. Zrobiło mi się jednak żal Klarci.
Wakacje u babci powinny być czasem odpoczynku i wspólnej radości, a nie kolejnym projektem do realizacji według harmonogramu. Porozmawiałam z córką spokojnie. Ustaliłyśmy, które zasady są naprawdę ważne, a gdzie możemy sobie pozwolić na trochę luzu.
Klara przyjechała, a my spędziłyśmy wspaniałe dwa tygodnie. Były lody, wieczorne czytanie książek i spacery boso po trawie.
Dziś myślę, że córka nie chciała mnie kontrolować. Po prostu bardzo się stara być dobrą mamą. Mam jednak nadzieję, że pozwoli też swojej córce być po prostu dzieckiem.
Napisz do nas: redakcja@mamotoja.pl
Komentarz redakcji
Rodzice mają prawo ustalać zasady dotyczące swoich dzieci, a dziadkowie – własne granice związane z opieką. Przed dłuższym pobytem wnuków warto spokojnie porozmawiać o oczekiwaniach. Dzięki temu wakacje u babci mogą być czasem odpoczynku i dla dziecka, i dla dorosłych.
Czytaj także:
- „Babcia chce wziąć na wakacje tylko jedno z moich dzieci. Mogłaby się bardziej postarać i zabrać dwoje”
- Dziadkowie nie chcą zajmować się wnukami w wakacje. „Teściowie wolą jechać do Egiptu, a chciałam im nawet zapłacić”
- Matka: „Zapytałam 8-letnią córkę sąsiadki, dlaczego przychodzi do nas codziennie o 12. Odpowiedź mnie osłabiła”