Reklama

Kiedy oglądamy malutkie ubranka i planujemy wszystko przed narodzinami dziecka, naturalnie zależy nam na tym, żeby nasza córeczka miała imię z klasą, które będzie jej piękną wizytówką na całe życie. Zbiorowa intuicja rodziców działa jednak w taki sposób, że niektóre imiona nagle stają się tak popularne, że zaczynają dominować w parkach i na placach zabaw. Ostatnio podczas zwykłego popołudniowego spaceru zauważyłam, jak bardzo jeden trend zdominował nasze otoczenie. To miękkie i melodyjne imię dla dziewczynki ma w sobie mnóstwo naturalnego wdzięku, ale jego ogromna popularność sprawiła, że w ostatnich latach bardzo mocno się osłuchało.

Piękna klasyka, która zalała urzędy. Dlaczego Laura brzmi dziś tak znajomo?

Tym wielkim hitem, który od dłuższego czasu nie schodzi z wysokich miejsc w oficjalnych rankingach, jest imię Laura. Trzeba mu obiektywnie oddać, że brzmi naprawdę szlachetnie, ma w sobie coś ze śródziemnomorskiego słońca i kojarzy się z dawną, elegancką klasyką. Nic dziwnego, że rodzice szukający dla córki miękkiego i uniwersalnego brzmienia tak chętnie stawiają właśnie na ten wybór. To po prostu bardzo udane połączenie tradycji z nowoczesnością.

Problem z modnymi imionami polega jednak na tym, że kiedy wszyscy zaczynają je wybierać, w urzędach stanu cywilnego rusza prawdziwa lawina. Laury są dziś wszędzie, a na to samo imię reaguje kilka różnych dziewczynek (w zeszłym roku nadano je w Polsce prawie cztery tysiące razy). Imię, które miało wyróżniać dziecko, przez swoją masowość traci dawny, wyjątkowy magnetyzm.

Inspiracje z telefonów i chęć bezpieczeństwa. Skąd bierze się ta powtarzalność?

Eksperci badający współczesne trendy językowe nie mają wątpliwości, że za te wybory w dużej mierze odpowiadają nasze codzienne nawyki w sieci. Młode mamy spędzają sporo czasu na TikToku czy Instagramie, śledząc profile ulubionych celebrytek czy influencerek. Kiedy widzimy ładne kadry z ułożonego życia u boku małej, uroczej Laurki, w naszych głowach uruchamia się prosty mechanizm. Podświadomie zaczynamy łączyć to konkretne brzmienie z poczuciem ciepła, spokoju i życiowej stabilizacji.

Wybór takiego popularnego imienia to często także chęć postawienia na coś bezpiecznego i sprawdzonego. Rodzice wolą uniknąć zbyt surowej tradycji albo bardzo dziwnych, zagranicznych eksperymentów, których mogłoby nie zaakceptować starsze pokolenie w rodzinie. Chcąc wybrać opcję ładną i nowoczesną, po prostu idziemy za tym, co akurat słyszymy wokół siebie najczęściej. Nie ma w tym nic złego − po prostu w ten sposób, zupełnie niechcący, sprawiamy, że urocza Laura staje się kolejnym popularnym imieniem w rówieśniczym tłumie.

Przyszłość z popularnym imieniem. Jak dziewczęce imię radzi sobie w dorosłym życiu?

Okres niemowlęcy mija błyskawicznie, a urocze formy typu Laurka czy Laureczka brzmią świetnie, dopóki tulimy trzylatkę do snu. Na szczęście współczesne społeczeństwo jest coraz bardziej otwarte i sztywne podziały na imiona poważne i zbyt słodkie powoli znikają w dorosłym świecie zawodowym. Jeśli od zawsze marzyłaś o małej Laurze i to słowo ma dla ciebie szczególne znaczenie, nie musisz rezygnować ze swoich planów tylko z powodu oficjalnych statystyk.

Ważne jest jednak, by podjąć tę decyzję ze świadomością, że niektóre imiona już mocno się osłuchały. Skoro twoja córka ma dzielić swoje imię z kilkoma dziewczynkami na osiedlu, od pierwszych lat buduj w niej pewność siebie i poczucie własnej wartości. Silny, unikalny charakter będzie umiał się obronić, bez względu na to, jak bardzo popularne jest imię wpisane w dokumentach.

Zobacz też: Rodzice wybierają to imię z myślą o małej księżniczce, ale jego prawdziwe znaczenie niepokoi. Trudno o większą wpadkę

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...