To imię dla dziewczynki miało być luksusowe, a stało się symbolem kiczu. Rodzice masowo krzywdzą nim córki
To melodyjne i niezwykle eleganckie imię miało kojarzyć się z luksusem, jednak jego sława obróciła się przeciwko niemu. Choć w sieci wylewa się na nie fala zaskakującej krytyki, jego uniwersalne piękno wciąż broni się samo.

Mowa o Oliwii − imieniu o przepięknym, głębokim rodowodzie, które wywodzi się od łacińskiego słowa oznaczającego drzewo oliwne, symbol pokoju, mądrości i obfitości. Kiedy na początku lat dwutysięcznych i w kolejnej dekadzie Oliwia zaczęła masowo wkraczać na polskie porodówki, rodzice byli nim autentycznie zachwyceni. Brzmiało niezwykle miękko, elegancko, światowo i z klasą, stanowiąc idealną alternatywę dla tradycyjnych, zakorzenionych w naszej kulturze imion.
Niestety, w świecie trendów działa jedno bezwzględne prawo: im coś jest piękniejsze i bardziej pożądane, tym szybciej staje się ofiarą własnego sukcesu. W pewnym momencie nastąpiło totalne nasycenie i z unikalnego, luksusowego wyboru, Oliwia stała się imieniem wszechobecnym, co w oczach internetowych krytyków odebrało jej cały pierwotny blichtr.
Między światowym blichtrem a internetowym hejtem: skąd te skrajne emocje?
Czytając komentarze w sieci, można odnieść wrażenie, że nadanie dziecku na imię Oliwia to dzisiaj niemal towarzyskie faux pas, co uważam za ogromną i krzywdzącą przesadę. Internauci potrafią być bezwzględni i szufladkować rodziców, zarzucając im brak wyobraźni, ślepe kopiowanie zachodniej mody i pójście na łatwiznę. Na forach internetowych wylewa się fala złośliwości, gdzie Oliwia stawiana jest w jednym rzędzie z hitami popkultury, które po latach zaczęły trącić lekkim kiczem. To zjawisko niezwykle bolesne dla matek, które wybierały to imię z czystej miłości i zachwytu nad jego fonetyką, a dziś muszą mierzyć się z łatką banalności.
Zawsze staram się patrzeć na takie zjawiska z boku i szukać zdrowego balansu, bo prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Rozumiem irytację rodziców, gdy w jednej grupie przedszkolnej spotykają się trzy Oliwki i nauczycielki muszą używać pierwszych liter nazwisk, by je rozróżnić. To potrafi odebrać poczucie wyjątkowości, o które tak bardzo walczymy podczas ciąży. Jednak nazywanie tego krzywdzeniem dziecka czy symbolem kiczu jest nadużyciem i czystą złośliwością.
Oliwia to wciąż imię o wspaniałym brzmieniu, które doskonale funkcjonuje za granicą, ułatwiając dziecku przyszłe dorosłe życie w globalnym świecie. Nie ma w nim nic tandetnego − tandetna bywa jedynie ludzka potrzeba oceniania i deprecjonowania cudzych, w pełni autonomicznych wyborów.
Imię Oliwia. Piękno ukryte w zdrobnieniach i uniwersalność, która broni się sama
To, co najbardziej broni Oliwię przed bezduszną krytyką, to jej niesamowita plastyczność i uniwersalność, której brakuje wielu innym, chwilowym hitom z list przebojów. Spójrzmy na to, jak to imię rośnie razem z człowiekiem: mała, urocza Oliwka w piaskownicy z czasem zamienia się w dorosłą, elegancką i pewną siebie panią Oliwię w biznesowym kostiumie.
Brzmi ono dumnie, poważnie i profesjonalnie w każdym wieku, czego nie można powiedzieć o niektórych zbyt infantylnych imionach nadawanych pod wpływem chwilowej mody. Dodatkowo bogactwo zdrobnień − od uroczej Oliweczki, przez rezolutną Liwię, aż po klasyczną Oliwkę − pozwala na dopasowanie go do charakteru każdej dziewczynki.
Drogi Rodzicu, jeśli stoisz przed wyborem imienia dla swojej córeczki i w twoim sercu wybrzmiewa właśnie Oliwia, nie daj się zastraszyć internetowym mądralom. Moda przemija, rankingi popularności co roku się zmieniają, a to, co dziś jest uważane za zbyt pospolite, za dziesięć lat może stać się poszukiwaną rzadkością. Najważniejsze jest to, z jakimi emocjami i z jaką miłością dajesz to imię swojemu dziecku.
Oliwia broni się sama swoją klasą, historią i pięknym brzmieniem, a plac zabaw pełen rówieśniczek o tym samym imieniu to tylko dowód na to, że tysiące innych ludzi również dostrzegły w nim to samo niezwykłe piękno. Nie patrzmy na opinie w sieci, wybierajmy sercem, bo to nasza miłość, a nie internetowy komentarz, ukształtuje przyszłość naszych dzieci.