przez wzrost cen i rat kredytu rodziców nie stać na drogie prezenty
Adobe Stock
Aktualności

„Przez podwyżki cen i rat kredytu dzieci o fajnych prezentach mogą zapomnieć. Tylko usiąść i płakać” [LIST DO REDAKCJI]

Dwoję się i troję, żeby moje dzieci miały święta, które będą po latach ciepło wspominać. A potem sprawdzam stan konta, podliczam paragony z codziennych zakupów i łapię się za głowę. Co mi po tym 500+, jak mnie na życie zaczyna brakować, a co dopiero na wymarzone prezenty czy atrakcje dla dzieciaków?

Do tej pory dwa razy w roku, przy okazji urodzin i Gwiazdki, mogliśmy sobie pozwolić z mężem na nieco szaleństwa – dzieci pisały listy do Mikołaja, a my stawaliśmy na rzęsach, żeby spełnić ich pragnienia. Jeśli nie wszystkie, to chociaż część. Na myśl o tegorocznych świętach chce mi się płakać. Płakać, krzyczeć, skakać ze złości. Bo choć oboje pracujemy i zarabiamy, a do tego dostajemy 500+ na dwoje dzieci, to przez to, co dzieje się w tym kraju, będę musiała wybierać: fajniejszy prezent dla dziecka albo wizyta u dentysty, którą i tak przekładam już od kilku miesięcy.

Choinka ze słomek - jak ją zrobić [WIDEO]

Albo prezenty, albo…

Helenka skończyła w tym roku 7 lat, Janek – 5. Moje dzieci wiedzą, że w święta nie chodzi wyłącznie o prezenty, ale przecież… to jeszcze dzieci. Co roku wspólnie siadamy i piszemy listy do Mikołaja. One nie chcą żadnych smartfonów, robotów czy elektronicznych gadżetów za kilkaset złotych. W tym roku Helenka poprosiła o zestaw małego chemika i świecące rolki. Jaś – duży zestaw Lego i kilka drobiazgów.

Jeszcze rok czy dwa lata temu mogłabym kupić te prezenty niemal bez zastanowienia. Dziś muszę wybierać, z czego zrezygnuję, żeby kupić moim dzieciom to, o czym marzą. Z prywatnej wizyty u lekarza, bo na NFZ muszę czekać pół roku? Może zostaniemy w domu, zamiast jechać 300 km do dziadków, i zaoszczędzimy na paliwie, którego ceny są kosmiczne? Albo zaryzykuję i w tym miesiącu nie zapłacę raty kredytu za mieszkanie?

Jestem przerażona, przed jakimi wyborami muszę stawać. A pomyśleć, że nie jestem jeszcze w tak złej sytuacji – przecież ile jest rodzin, gdzie rodzice nie pracują albo pracuje tylko jeden z nich, gdzie dzieci są chore i trzeba wydawać co miesiąc fortunę na leki czy rehabilitację… Mam dość słuchania, jak to świetnie się żyje w tym naszym kraju, i jaki ten rząd dobry, bo daje nam 500+, a niedługo to 12 tysięcy na dziecko. Ludzie, czy wy oczu nie macie? Czy nie widzicie, jak wkładacie produkty do koszyka, że z miesiąca na miesiąc wszystko jest coraz droższe?!

Gdybym miała organizować święta dla całej rodziny, kupować wszystkim dzieciakom prezenty – nawet upominki za 30 zł – chyba poszłabym z torbami. Albo brałabym chwilówkę, żeby tylko to przetrwać… Nie chcę współczucia, bo wiem, że inni mają gorzej. Chcę się po prostu wyżalić. I może usłyszeć, że naprawdę nie jestem w tym sama.

Karolina, 34 lata

Zobacz także:

Ile wydać na prezent na święta?
Adobe Stock
Aktualności
„Dobija mnie ta coroczna lista żądań. Nikt nie pyta, czy mnie na to stać” [List do redakcji]
Kupowanie świątecznych prezentów, choć powinno być przyjemne, może być nie lada kłopotem.

Od początku listopada reklamy telewizyjne czy wystawy sklepowe przypominają nam, że święta już tuż, tuż. I choć mogłoby się wydawać, że to fajny czas przygotowań do Bożego Narodzenia, szukania i wymyślania prezentów, to okazuje się, że może to stanowić nie lada problem. W niektórych rodzinach zdarzają się duże rozbieżności choćby w budżecie przeznaczanym na prezenty dla dzieci. Dostaliśmy list od mamy, której nie podoba się, to, że co roku dostaje „listę drogich żądań do spełnienia”. Zamiast sugestii lista żądań „Lewo wróciliśmy z Wszystkich Świętych, a tu telefon od szwagierki, z pytaniem, co ma kupić naszym dzieciakom pod choinkę. Podniosło mi się ciśnienie, bo przed nami po raz kolejny festiwal przepychu, zawodów, kto wydał więcej i zamiast frajdy, czas zawodu i przykrości dla dzieci... Odkąd zostałam mamą, to z roku na rok przestaje lubić święta właśnie ze względu na to rzekomo radosne "obdarowywanie".  Minęło kilka dni, dzwoni kuzynka z pytaniem o prezenty. Skoro ona pyta, to i ja grzecznościowo pytam, co chciałyby jej dzieci. Już się boję, co usłyszę… „Jakiś większy zestaw LEGO, zestaw Barbie z reklamy TV, grę na PS, smartwatch, konsola przenośna, transporter Psiego Patrolu…”, wylicza drogie rzeczy bez krępacji… Bo przecież to są życzenia jej dzieci. I jeszcze dodaje: „To daj znać, co z tego kupisz”. A ja nie wiem, jak mam szczękę z podłogi pozbierać. Dla mnie takie prezenty są zdecydowanie za drogie i nie chodzi tu nawet o to, czy mnie stać. Ja absolutnie nie rozumiem zasadności kupowania aż tak drogich prezentów dla dzieci. Mój brat jest zadnia, że to, co dziecko sobie zażyczy raz do roku od Mikołaja to święte i musi dostać, choćby nie wiem co. Dla mnie to nie do pomyślenia! Prezent dla dziecka za 100 zł, no może 120 zł, to już i tak bardzo dużo. Za taką kwotę...

mama bierze 500 plus, żeby być w domu z dzieckiem
Adobe Stock
Aktualności
„Dzięki 500 plus mogę nie pracować i być z dzieckiem. To najlepsze dla jego rozwoju” [LIST DO REDAKCJI]
Wcześniej myślałam, że też wrócę do pracy po macierzyńskim. Ale kiedy zobaczyłam, jak moja Marianka świetnie się rozwija w kontakcie ze mną, postanowiłam zostać w domu. To żaden powód do wstydu. W końcu mam 500 plus, na podstawowe rzeczy wystarczy. Współczuję matkom, które posyłają dzieci do jakichś podejrzanych placówek, a ich maluszki cierpią.

To oczywiste, że niektóre mamy pracują, a inne zostają z dziećmi w domu – każdy rodzic dokonuje własnego wyboru, najlepszego dla swojej rodziny. Nikogo nie oceniamy ani nie piętnujemy żadnej decyzji. Wśród mam panują jednak różne przekonania: czy opieka nad dzieckiem w domu jest lepsza niż posłanie go do przedszkola? A może jest odwrotnie? Gdzie dziecko lepiej się rozwija? Czy to źle, że w przedszkolu i żłobku częściej choruje? Do naszej redakcji przyszedł list, w którym mama czteroletniej dziewczynki zdecydowanie opowiedziała się po jednej ze stron. Co na ten temat sądzicie? „Współczuję wam, pracujące mamy. W ogóle nie macie czasu dla dzieci” (list do redakcji) „Moja córeczka ma już 4 lata, a jeszcze nigdy nie była w przedszkolu. I jestem z tego dumna! Chcę dla niej jak najlepiej, dlatego zostałam z nią w domu. Pewnie pomyślicie, że pisze do was jakaś nawiedzona, sfrustrowana mamuśka bez pracy. Nie, miałam świetną pracę na cały etat, jestem architektem po studiach i wielu szkoleniach. To jednak prawda, że dziecko wszystko zmienia. Kiedy na świecie pojawiła się Marianka, praca i kariera zeszły na dalszy plan, właściwie w ogóle przestały się liczyć. To przecież tylko kilka lat, gdy maluszek potrzebuje nas, matek, najbardziej. Opieka mamy jest dla niego najlepsza. Chyba każdy to przyzna? Dlatego po urlopie macierzyńskim rzuciłam pracę. Tak po prostu. Decyzja przyszła łatwo, dobro córki jest najważniejsze. Dlaczego nie żłobek ani przedszkole? Już ja wiem, jak wygląda opieka w takich miejscach i nikt mnie nie przekona, że to dobre dla malutkiego dziecka, które potrzebuje mamy. Widziałam zapłakane maluszki, kiedy raz poszłam na dni otwarte do przedszkola w naszej okolicy. Serce pęka! Jak dziecko ma się rozwijać, uczyć świata, gdy jest całe zalęknione i zdezorientowane? Ja nigdy nie oddam dziecka w ręce niekompetentnych przedszkolanek....

Noszenie maseczek COVID
Adobe Stock
Aktualności
„Hodujecie małych egoistów, którzy z łatwością będą łamali prawo” [LIST DO REDAKCJI]
Okazuje się, że maseczki w szkole budzą spore kontrowersje. Tej mamie nie podoba się, że rodzice, nie chcą się stosować do nowych obostrzeń. Jej zadaniem to będzie miało olbrzymi wpływ na wszystkie dzieci.

Ze względu na sytuację epidemiologiczną rząd przedłużył obowiązujące obostrzenia do 30 listopada. Nowością jest noszenie maseczek w szkołach w częściach wspólnych. Do tej pory było to tylko zalecenie – dyrektor sam decydował, czy maseczki należy nosić na terenie szkoły. Obecnie nauczyciele i dyrektorzy dwoją się i troją, by przypilnować dzieci, ale okazuje się, że rodzice mają bardzo skrajne podejście do tematu i często sami nie chcą trzymać się nowych obostrzeń... „Na pęczki hodujecie małych egoistów” (list do redakcji) „Od ponad półtora roku żyjemy w absolutnie innej rzeczywistości, a mam wrażenie, że nadal jako społeczeństwo mamy w głębokim poważaniu to, co się dzieje wokół nas. "Wirus? Jaki wirus, ja chce żyć normalnie!". Tylko co to dziś właściwie znaczy? Zamiast nauczyć się żyć po nowemu, ludzie nadal walą głową w ścianę, próbując pokazać, jak są ponad to wszytko, co się dzieje. Właśnie dostałam maila od dyrektora szkoły, do której uczęszcza moje dziecko. Rodzice nie chcą nosić maseczek na terenie szkoły. Na drzwiach widnieje tabliczka, którą z premedytacją olewają, bezczelnie wchodzą do przedsionka szkolnego bez maseczki i są oburzeni, że jeszcze ktoś grzecznie zwraca im uwagę! Zasady są po to, by je łamać? Co więcej, osoby te nie dość, że nie chcą założyć maseczki, to są niegrzeczne, wulgarne i opryskliwe. Wkurza mnie to potwornie! W tym wszystkim drażni mnie najbardziej to, czego dokładnie uczymy przez takie zachowanie nasze dzieci. Bo TAKIE zachowanie ma wpływ na wszystkie dzieci, które są świadkami TAKICH zachowań! Zauważyłam, że na początku pandemii to właśnie dzieci najbardziej wzięły sobie do serca zasady i zalecenia, po czym zaczęły mieć do czynienia z olewającymi dorosłymi.  Co tam zalecenia dyrektora, co tam tabliczka na drzwiach, co tam rozporządzenie, ja wiem lepiej!...

Nasze akcje
dziecko na szczepieniu
O szczepieniach

Szczególne znaczenie szczepień przeciw pneumokokom u niemowląt i dzieci w dobie pandemii COVID-19

Partner
Miasteczko Zmysłów 2
Małe dziecko

Odwiedź Miasteczko Zmysłów i poznaj jego atrakcje!

Partner
KINDER Niespodzianka WSCW
Rozwój dziecka

Poznaj świat emocji dziecka! Ruszyła akcja Widzę, Słyszę, Czuję, Wiem

Partner
Polecamy
Porady
ile dać na komunię
Święta i uroczystości

Ile dać na komunię w 2022: ile do koperty od gościa, dziadków, chrzestnej i chrzestnego

Maria Nielsen
Podróż kleszczowy
Poród naturalny

Poród kleszczowy: wskazania, powikłania, skutki dla matki i dziecka

Ewa Janczak-Cwil
co kupić na chrzest
Święta i uroczystości

Co kupić na chrzest? Prezenty praktyczne i pamiątkowe [GALERIA]

Joanna Biegaj
zapłodnienie
Starania o dziecko

Zapłodnienie: przebieg, objawy, kiedy dochodzi do zapłodnienia

Magdalena Drab
400 plus na żłobek
Aktualności

400 plus dla dziecka na żłobek: zasady, warunki, wniosek

Ewa Janczak-Cwil
Pierwsza komunia święta
Święta i uroczystości

Prezent na komunię: pomysły na prezenty modne i tradycyjne (lista)

Magdalena Drab
biegunka w ciąży
Zdrowie w ciąży

Biegunka w ciąży: przyczyny i leczenie rozwolnienia w ciąży i przed porodem

Ewa Janczak-Cwil
Pieniądze na dziecko
Prawo i finanse

Świadczenia na dziecko: co przysługuje po urodzeniu dziecka 2022? [ZASIŁKI, ULGI]

Małgorzata Wódz
Czop śluzowy
Przygotowania do porodu

Czop śluzowy – co to, jak wygląda, kiedy odchodzi?

Joanna Biegaj
plan porodu
Lekcja 2

Plan porodu: jak go napisać, czy jest obowiązkowy? Wzór do druku

Małgorzata Wódz
wyprawka dla noworodka wiosna
Noworodek

Wyprawka dla noworodka: wiosną to obowiązkowa lista! (ubranka i rzeczy do wózka)

Małgorzata Wódz
twardy brzuch w ciąży
Zdrowie w ciąży

Twardy brzuch w ciąży – kiedy napięty brzuch jest powodem do niepokoju?

Ewa Cwil
pozytywny test ciążowy
Ciąża

Pozytywny test ciążowy – co dalej? Kiedy test ciążowy jest fałszywie pozytywny?

Joanna Biegaj
plamienie implantacyjne
Objawy ciąży

Plamienie implantacyjne: co to jest, jak wygląda, ile trwa? Czy zawsze występuje w ciąży?

Małgorzata Wódz
jak ubrać dziecko na spacer
Pielęgnacja

Jak ubrać niemowlę i starsze dziecko na spacer, by nie było mu za zimno ani za gorąco?

Małgorzata Wódz
Pozycje wertyklane do porodu
Poród naturalny

Pozycje wertykalne do porodu: dlaczego warto rodzić w pozycji wertykalnej?

Dominika Bielas
wody płodowe
Przygotowania do porodu

Jak wyglądają wody płodowe? Jak je rozpoznać?

Beata Turska
9 miesięcy w 4 minuty: tak powstaje życie
Przebieg ciąży

Rozwój płodu tydzień po tygodniu – ten film wzruszy każdego!

Joanna Biegaj