GRY

Zmiana czasu na letni: horror dla rodziców małych dzieci

Okej, to niezgodne z zasadami, ale zrobię prywatę i napiszę, co myślę: nie cierpię zmiany czasu z zimowego na letni. To dobijające, że i tak jako rodzice gonimy w piętkę, to jeszcze od niedzieli będziemy mieli godzinę mniej snu!

Zmiana czasu na letni
fot. AdobeStock
Już w ten weekend zmienimy czas z zimowego na letni. Z soboty na niedzielę 25 marca, o godzinie 3 w nocy przestawimy wskazówki zegara na godzinę 4. Do wczoraj pocieszałam się, że to po raz ostatni, bo od 1 października 2018 roku, miał w Polsce obowiązywać jednolity czas. Niestety z Wiejskiej napłynęły informacje, że posłowie na razie nie będą głosować zmian w ten sprawie. No super!

Udaję, że jest jeszcze ciemno

Kiedy moje córeczki były jeszcze małe, miałam sporo problemu z tym, aby wyrobić w nich rytm dnia, tak aby spały o w miarę stałych porach i nie budziły się za wcześnie rano. Dążyłam, zresztą z raczej mizernym skutkiem, do ideału, aby moje dzieci budziły się wtedy, kiedy i my rodzice już wstajemy. Każda udana próba przetrzymania w łóżku maluchów nawet o kilkanaście minut była sukcesem.

Nic więc dziwnego, że kiedy zbliżał się koniec marca i przestawianie zegarków na czas letni, chodziłam zdołowana, że wszystko weźmie w łeb i wszystko trzeba będzie ustawiać na nowo. Stosowałam różne sztuczki, kładłam dzieci spać później, zaciemniałam jeszcze mocniej pokoje. Na nic, wstawały jak skowronki, dokładnie o tej samej godzinie co zawsze, a więc o godzinę wcześniej.

"No co ty, moja córka już teraz budzi się o pół godziny wcześniej" – powiedział koleżanka redakcyjna, kiedy zaczęłyśmy mówić o sposobach radzenie sobie z przesunięciem czasu. "Szczęściara, masz dziecko, które samo reguluje rytm organizmu pod porę roku" – odpowiedziałam. Ja nie miałam tyle farta i zawsze przez pierwszy tydzień po zmianie czasu funkcjonowaliśmy jako rodzina trochę na wariackich papierach.

Ale: po pierwsze mam bardzo mądre koleżanki, które mają na to swoje sposoby, a po drugie w internecie sporo jest informacji, jak w miarę bezboleśnie przestawić się na czas letni. Postanowiłam więc je zebrać i pomóc rodzicom cierpiącym z powodu zmiany czasu.
Redakcja poleca: 7 mitów na temat snu niemowląt. Wszystkie obalamy! [WIDEO]
Niemowlę powinno usypiać samodzielnie, w kompletnej ciszy, na własnej, mięciutkiej poduszce? To nieprawda! Wokół snu niemowląt narosło wiele mitów. Obalamy je.

Zacznij przygotowania wcześniej

Warto rozważyć rozpoczęcie procedury przestawiania się już dzień wcześniej. Dzięki temu już w sobotę można zacząć oswajać to, co nieuniknione, dzięki czemu zyskamy jeden buforowy dzień przed poniedziałkiem, który tak naprawdę unaoczni nam tylko, jak wielką katastrofę logistyczną jest zmiana czasu.

Wcześniejszy sen

Już w sobotę, a nawet kilka dni wcześniej warto przesuwać czas snu dziecka podczas dnia na około 15-30 minut wcześniej. Przykładowo, sen w godzinach 13-15:00 przesuń na 12:30-14:30, a pójście spać o 19:00 – na 18:00 lub 18:15.

Spacer

Nic tak dobrze nie robi na sen, jak świeże powietrze. Postarajmy się, aby nie zabrakło go w piątek, sobotę i niedzielę. Może pogoda pozwoli już na to, aby odwiedzić piaskownicę, pouczyć się jazdy na rowerku. Spacery dotlenią nasze maluchy, ale także je zmęczą, a o to chodzi, aby spały jak susły sądnego, następnego dnia.

Wstajemy o tej samej porze, jak zwykle

W niedzielę, gdy zegarki są już przestawione, obudź swoje dziecko o tej samej porze, co zwykle; jeśli budzi się samo, to i tak nie masz specjalnego wyboru. Ważne, aby także położyć je spać o tej samej porze co zazwyczaj.

Atrakcyjna niedziela

Warto dostarczyć w niedzielę dziecku dodatkowych wrażeń: kino, basen, sala zabaw. Po takim dniu na pewno będzie mu łatwiej zasnąć i następny dzień rozpocząć według nowego rozkładu.

Wieczorne rytuały

Niedzielne, wieczorne kładzenie się spać do łóżka, robimy o tej samej porze co zawsze, ze wszystkimi towarzyszącymi temu rytuałami. Zachowuj się tak, jakby nic się nie zmieniło. Jeśli dziecko nie przejawia żadnych oznak zmęczenia, możesz przesunąć porę kąpieli i wędrówki do łóżka o 15-30 minut, i dopracować harmonogram następnego dnia.

Każde dziecko jest inne

Niektóre dzieci nawet nie zauważą zmiany czasu, inne mogą wymagać nawet całego tygodnia, aby się przestawić. Bądźmy cierpliwi i tak nie mamy wyjścia!

Trzymajcie się, bo statystyki nie są optymistyczne -badania pokazały, że dzień po zmianie czasu na letni:
  • znacznie wzrasta liczba wypadków drogowych,
  • ludzie częściej zaglądają w pracy do internetu w poszukiwaniu rozrywki,
  • spada koncentracja.
Ogólnie mówiąc, my dorośli potrzebujemy około ośmiu godzin snu każdej nocy. Paul Kelley, brytyjski naukowiec, specjalizujący się w zagadnieniach związanych ze snem twierdzi, że nie da się nauczyć ani przyzwyczaić do wcześniejszego wstawania. Zrywanie się o świcie zawsze będzie czymś, co robimy wbrew naszej naturze.

Na szczęście w ciągu dwóch do trzech dni większość z nas dostosuje się do nowego rytmu. No i będziemy mieć z każdym dniem więcej słońca. To jednak spore pocieszenie! I jeszcze jeden dowód na to, że w przyrodzie zawsze zwycięża opcja zerowa.

A wy, jak sobie radzicie ze zmianą czasu? Podzielcie się swoimi sposobami w komentarzach!

Źródło: tatapad, onet zdrowie, huffpost

Zobacz też:
Doładuj
Przeładuj

Popularne tematy

To Cię zainteresuje

Narzędzia dla mam

Więcej

Rozwiąż Quiz

Witajcie, wakacje!