W dzisiejszych czasach, kiedy smartfony i tablety przyzwyczajają dziecięcy mózg do pasywnego przyjmowania gotowych, uproszczonych treści, powrót do tradycyjnych form opowiadania obrazem staje się dla rodziców prawdziwym zbawieniem.

WIDEO…

player placeholder

Mowa o kultowej, wyprodukowanej w Studiu Miniatur Filmowych w Warszawie serii pod tytułem „Pomysłowy Dobromir”, która w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku kształtowała umysły milionów małych Polaków.

Pomysłowy Dobromir. Niezwykły fenomen polskiej klasyki sprzed lat

Każdy odcinek tej legendarnej opowieści to zaledwie 9-10 minut czystej, przemyślanej narracji skupionej wokół rudowłosego, niezwykle bystrego chłopca, który mieszka na wsi ze swoim dziadkiem oraz uroczym, figlarnym ptaszkiem. Dobromir w każdym odcinku mierzy się z bardzo konkretnym, realnym problemem gospodarskim, takim jak uciążliwe noszenie ciężkiej wody ze studni, ułatwienie żniw czy usprawnienie malowania płotu. Zamiast załamywać ręce, młody bohater zaczyna intensywnie myśleć, a symbolem jego genialnego procesu intelektualnego jest charakterystyczny skaczący czerwony balonik, który uderza go w głowę w momencie narodzin genialnej idei.

Zobacz także:

Brak dialogów w tej bajce to absolutny majstersztyk pedagogiczny, który zmusza małego widza do maksymalnego skupienia uwagi na ekranie, śledzenia ruchów bohatera i samodzielnego interpretowania przyczynowo-skutkowych zależności. Dziecko nie dostaje gotowej, wykrzyczanej przez narratora odpowiedzi, ale wspólnie z Dobromirem analizuje zasady działania prostych maszyn fizycznych, dźwigni, kół zębatych oraz mechanizmów hydraulicznych. Oglądając te tradycyjne, ręcznie rysowane kadry, maluch w sposób niezwykle naturalny i intuicyjny przyswaja podstawowe prawa fizyki i logiki, dobrze się przy tym bawiąc.

Animacja pokazuje, że każda trudność napotkana w codziennym życiu to nie jest powód do frustracji, ale wspaniały pretekst do ruszenia głową, kombinowania i szukania innowacyjnych, ułatwiających życie rozwiązań.

Dlaczego brak dialogów to najlepszy trening dla mózgu?

Współczesne badania z zakresu neurobiologii dziecięcej jasno wykazują, że tak zwane wolne bajki, pozbawione dialogów i szybkich cięć montażowych, mają zbawienny wpływ na plastyczność rozwijającego się mózgu. Kiedy eliminujemy z bajki zbędny potok słów i krzykliwe głosy postaci, kora przedczołowa dziecka nie musi marnować energii na obronę przed chaosem sensorycznym, dzięki czemu aktywują się obszary odpowiedzialne za myślenie abstrakcyjne i koncentrację.

Pomysłowy Dobromir proponuje unikalną kulturę odbioru, w której jest czas na oddech, na pokazanie rysunku technicznego na tablicy, na próbę i błąd oraz na ostateczny sukces małego wynalazcy. Dziecko obserwuje, że proces tworzenia czegokolwiek wymaga cierpliwości i skupienia się na jednym zadaniu, co bezpośrednio przekłada się później na łatwość uczenia się w szkolnej ławce.

Wyciszenie, jakie niesie ze sobą ten spokojny seans, jest idealną i bezpieczną propozycją na popołudniowy lub wieczorny relaks przedszkolaka. Świat przedstawiony w tej polskiej animacji jest przewidywalny, oparty na szacunku do starszych, miłości do natury i radości z dobrze wykonanej, pożytecznej pracy. Zamiast agresji, walki z wyimaginowanymi potworami czy konsumpcjonizmu, mały widz uczy się, że największą wartością i supermocą człowieka jest jego własny, sprawnie działający intelekt. To właśnie ta prostota, połączona z genialną, wpadającą w ucho ścieżką dźwiękową i charakterystycznymi odgłosami sprawia, że Dobromir wytrzymał próbę czasu i wciąż potrafi zachwycić współczesne dzieci.

Powrót do mądrego minimalizmu w codziennym wychowaniu

Decyzja o zaprezentowaniu swojemu dziecku przygód Pomysłowego Dobromira to dojrzały krok każdego rodzica, który chce świadomie chronić swoje dziecko przed cyfrową papką i przebodźcowaniem. Nie należy obawiać się, że dla dzisiejszego kilkulatka wychowanego na nowoczesnych technologiach ta klasyczna animacja będzie nudna czy nieatrakcyjna wizualnie. Dzieci podświadomie tęsknią za czystym, jasnym przekazem i spokojnym tempem, a urokliwy świat małego wynalazcy potrafi wciągnąć je z taką samą siłą, z jaką przed laty przyciągał nas przed ekrany kineskopowych telewizorów. To niesamowity punkt wyjścia do późniejszych, kreatywnych zabaw, budowania własnych konstrukcji z klocków czy wspólnego majsterkowania z tatą w garażu.

Wychowanie młodego pokolenia w dobie permanentnego chaosu informacyjnego wymaga od nas powrotu do sprawdzonych, genialnych wzorców, które stawiały na rozwój realnych umiejętności. Zamiast więc kupować dziecku kolejne drogie, grające zabawki, które wykonują całą pracę za nie, zgaśmy dziś wieczorem duże światła i włączmy tę skromną, dziewięciominutową opowieść.

Zobacz też: 3 rzeczy, które robią rodzice z wysokim FQ. Ich dzieci nigdy nie będą cierpieć na niedostatek