Znamy pewnie dziesiątki nowoczesnych teorii, które mają ułatwić nam wychowanie mądrego, samodzielnego i szczęśliwego człowieka. Bardzo dużo uwagi poświęcamy inteligencji emocjonalnej oraz budowaniu odporności psychicznej u najmłodszych, jednak wciąż zbyt rzadko rozmawiamy o kapitale, który ma gigantyczny wpływ na jakość ich dorosłego życia.

WIDEO…

player placeholder

Mowa o inteligencji finansowej, która pozwala nauczyć dziecko mądrego podejścia do pieniędzy. Świadomi tego rodzice wprowadzają w codzienne życie te trzy ważne zwyczaje.

1. Rozmowy o pieniądzach przy stole przestają być tematem tabu

W wielu polskich domach wokół kwestii materialnych wciąż tworzy się przedziwna, głęboka aura tajemnicy, przez co dzieci dorastają w całkowitym oderwaniu od realiów domowego budżetu. Rodzice o niskim współczynniku FQ, czyli niskiej inteligencji finansowej, najczęściej popadają w dwie skrajności: albo bez przerwy narzekają przy dzieciach na brak gotówki i drożyznę, wpędzając je w permanentny lęk, albo całkowicie odcinają maluchy od tematu, kupując im wszystko dla świętego spokoju.

Zobacz także:

Opiekunowie, którzy mogą pochwalić się wysokim poziomem FQ, podchodzą do tej sprawy zupełnie inaczej, traktując pieniądze jako naturalne, codzienne narzędzie, o którym rozmawia się otwarcie, spokojnie i bez zbędnych, złych emocji. W takich rodzinach kilkulatek nie słyszy nerwowej uwagi, gdy pyta w sklepie o drogą zabawkę, ale dostaje prosty, klarowny komunikat o priorytetach zakupowych i planowaniu wydatków na dany miesiąc.

Wysokie FQ u rodziców oznacza, że włączają oni dziecko w drobne, codzienne decyzje finansowe w sposób dopasowany do jego wieku, ucząc je od najmłodszych lat sztuki wyboru. Wspólne planowanie zakupów spożywczych, porównywanie cen tych samych produktów na sklepowych półkach czy analizowanie kosztów wakacyjnego wyjazdu to dla dziecka najlepsza, praktyczna szkoła życia. Maluch, który obserwuje, że pieniądze nie wyskakują bez limitu z bankomatu, ale są efektem pracy i wymagają mądrego rozdzielenia między rachunki, oszczędności i przyjemności, zyskuje bezcenny szacunek do pracy. Taki rodzic nie ukrywa przed dzieckiem faktu, że na pewne rzeczy trzeba odłożyć fundusze w czasie, dzięki czemu młody człowiek uczy się cierpliwości i nie wpada w pułapkę natychmiastowej gratyfikacji, która w dorosłości prowadzi prosto do niebezpiecznych długów.

2. Praktyczna nauka oszczędzania zamiast dawania wszystkiego na zawołanie

Kolejną rzeczą, która wyróżnia rodziców o wysokiej inteligencji finansowej, jest ich podejście do tematu kieszonkowego i nauki samodzielnego dysponowania własnym budżetem przez dziecko. Zamiast rzucać losowe kwoty w biegu lub kupować kolejny markowy gadżet na zawołanie, opiekunowie z wysokim FQ wprowadzają stały, jasny system drobnych wypłat, który uczy dziecko odpowiedzialności za własne zachcianki.

Kieszonkowe w tych domach staje się dla kilkulatka miniaturowym poligonem doświadczalnym, na którym ma on pełne prawo popełniać błędy, wydawać wszystko pierwszego dnia na słodycze i uczyć się na własnej skórze bolesnych konsekwencji braku gotówki. Rodzic o wysokim FQ nie ratuje wtedy dziecka z opresji i nie dokłada kolejnych złotówek, gdy maluch płacze przy kasie, ale pozwala mu poczuć naturalny skutek złej decyzji finansowej, co buduje w dziecku mądrość na przyszłość.

W tych domach bardzo wcześnie wprowadza się również zasadę dzielenia otrzymanych pieniędzy na trzy niezależne kategorie: wydatki bieżące, oszczędności na większy cel oraz pomoc dla innych, na przykład schroniska dla zwierząt. Dziecko dostaje do dyspozycji przezroczyste słoiki lub dedykowane konta bankowe dla dzieci, dzięki czemu widzi na własne oczy, jak systematyczne odkładanie małych kwot pozwala po kilku miesiącach na zakup wymarzonego roweru czy klocków. Nauka odraczania przyjemności i świadomego rezygnowania z drobnych, bezwartościowych rzeczy na rzecz jednego, większego celu to umiejętność, której brakuje większości współczesnych dorosłych ludzi. Wychowując dziecko w ten sposób, dajemy mu potężny pancerz ochronny przed konsumpcjonizmem i sprawiamy, że w dorosłym życiu nie będzie ono niewolnikiem chwilowych kaprysów.

3. Inwestowanie w doświadczenia i rozwój osobisty zamiast zbędnych gadżetów

Trzecim, niezwykle ważnym nawykiem rodziców o wysokim FQ jest mądre przekierowanie uwagi i domowych funduszy z przedmiotów materialnych, które po kilku dniach lądują zapomniane w kącie pokoju, na rozwój. Osoby z wysoką inteligencją finansową doskonale wiedzą, że gromadzenie ton plastikowych zabawek, najnowszych modeli konsol czy markowych ubrań nie buduje w dziecku trwałego poczucia dostatku, a jedynie podsyca wieczny głód kupowania. Zamiast tego wolą zainwestować wolne środki w edukację, rozwijanie pasji, wspólne podróże, teatry, kursy językowe czy sport, czyli w kapitał, którego nikt nigdy nie będzie w stanie dziecku odebrać. Te doświadczenia budują w młodym człowieku bogatą osobowość, elastyczność i kreatywność, czyli kompetencje, które na współczesnym, dynamicznym rynku pracy są warte nieskończenie więcej niż jakiekolwiek materialne dobra.

Rodzice o wysokim FQ uczą również swoje dzieci, że niezależność finansowa to nie jest kwestia posiadania drogich samochodów i luksusowych domów na pokaz, ale przede wszystkim wolność wyboru i spokój ducha. Pokazują własnym przykładem, jak działają mechanizmy inwestowania, dlaczego warto mieć poduszkę finansową na czarną godzinę i jak mądrze dbać o swoje zdrowie, by w przyszłości nie ponosić potężnych kosztów leczenia. Dzieci wychowane w takiej atmosferze wchodzą w dorosłość z poczuciem, że dostatek to stan umysłu oparty na racjonalnych decyzjach, wiedzy i asertywności, a nie na bezmyślnym epatowaniu bogactwem. Dzięki temu nigdy nie zaznają upokorzenia związanego z permanentnym brakiem kontroli nad własnym życiem i będą potrafiły zbudować stabilną, bezpieczną przyszłość dla siebie i swoich przyszłych rodzin.

Zobacz też: Ta polska bajka to hit wśród psychologów. Jak żadna inna rozwija mowę i wyobraźnię, a trwa tylko 8 minut