Pierwszy miesiąc po porodzie to szczególny czas. Starasz się być perfekcyjną mamą tymczasem nie wiesz, ile czyha na Ciebie niebezpieczeństw. Poznaj 9 najczęstszych błędów, które popełniają młode mamy. Masz szansę, by ich uniknąć.

WIDEO…

player placeholder

Kiedy dziecko śpi, sprzątasz, prasujesz, gotujesz zamiast odpoczywać

To prawda, trudno zapomnieć o tym, ile jeszcze jest do zrobienia. Może jednak uda ci się spojrzeć bardziej tolerancyjnie na swoje mieszkanie i listę powinności. Priorytetem powinien być teraz twój komfort. Gdy maluch śpi, ty śpij razem z nim, a jeśli już się wyspałaś – zrób coś, co zazwyczaj sprawia ci przyjemność.

Wstydzisz się prosić o pomoc...

Bo ktoś sobie pomyśli, że jesteś złą matką i nie panujesz nad sytuacją? To błędna strategia. Nawet partner wcale nie musi czytać w twoich myślach, choć gorąco wszystkich partnerów do tego zachęcamy. Aby uniknąć konfliktowych sytuacji, wyraźnie określaj swoje potrzeby, ustal też podział zajęć. Może uda się wykorzystać zaangażowanie rodziców i teściów. Jeśli chcą być blisko maleństwa, może przy okazji ugotują coś dla ciebie, pomogą w sprzątaniu, praniu itp. Większość dziadków robi to z ochotą. Wystarczy poprosić.

Zobacz także:

Czytaj też: 5 okropnych rzeczy, które robią młode mamy

Cały dzień biegasz w piżamie...

Po co się ubierać, skoro i tak większość czasu spędzasz w łóżku, odsypiając zaległości lub karmiąc. Nie tylko wygodny, ale modny dres, świeża fryzura i lekki makijaż to element strategii obrony przed baby bluesem. Choć nie odgrywają w gorszym nastroju głównej roli, pomogą go przezwyciężyć. Urodzeniu dziecka zawsze towarzyszy zagadka: „jak ja teraz będę wyglądać”. Dbanie o siebie, zanim ciało wróci do normy, pomoże oswoić nową rzeczywistość. No i gdy zobaczysz przez wizjer listonosza, nie będziesz musiała udawać, że nikogo nie ma w domu.

W kółko jesz to samo...

Bo boisz się kolki i alergii u dziecka. Ale jeśli oboje czujecie się dobrze po tym, co jesz, nie ma powodu, abyś ograniczała swój jadłospis. Rezygnowanie na własną rękę z jedzenia produktów, które mogą uczulać, może źle odbić się na właściwym zbilansowaniu diety twojej i dziecka. Także gdy coś cię zaniepokoi, zanim sama zaczniesz działać, zwróć się po pomoc do lekarza.

Polecamy: Dieta mamy karmiącej - co można jeść?

[CMS_PAGE_BREAK]

Nie kąpiesz malucha, bo przecież ono jeszcze się nie brudzi…

Nie ma usmarowanej czekoladką buzi, zabłoconych nogawek i piasku we włosach – to fakt. Ale poci się, a za uszkami i pod brodą mogą zbierać się resztki ulanego mleka, które drażnią delikatny naskórek. Kąpiel jest więc jak najbardziej wskazana. Ale gdy od czasu do czasu zrobicie sobie wolne, na pewno nic się nie stanie.

Nie wychodzisz na spacer, bo dziecko jest za małe...

To zdanie jest prawdziwe tylko przez pierwsze 2–3 tygodnie i... pod warunkiem że jest zima. Latem na spacer można wyjść niemal zaraz po porodzie. Jesienne i zimowe spacery poprzedź werandowaniem. Stawiaj dziecko ubrane tak jak na spacer w wózku przy otwartym oknie lub na balkonie. Pierwsze wyjścia nie powinny trwać dłużej niż godzinę. Stopniowo wydłużaj je nawet do 2–3 godzin, jeśli nie jest zimniej niż -5°C.

Polecamy: Pierwszy spacer z dzieckiem

Nie przyjmuję położnej, bo nie czuję takiej potrzeby...

Z wizyty położnej rodzinnej lub środowiskowej warto skorzystać. Zyskasz możliwość sprawdzenia, w jakiej formie jesteś ty i twoje dziecko, porozmawiasz o swoich wątpliwościach. Nie czekaj jednak z założonymi rękami, aż położna zapuka do twoich drzwi. W ośrodku zdrowia zgłoś, że chcesz tej wizyty. Gdy do niej dojdzie, musisz pokazać zaświadczenie o urodzeniu dziecka, jego książeczkę zdrowia i kartę szczepień – dokumenty te otrzymasz w szpitalu, w którym rodziłaś.

Czytaj też: Lista rzeczy, które musisz załatwić w urzędach po porodzie

Przyjmuję gości, choć nie mam na to sił...

Masz prawo do tego, by w pierwszych dniach, a nawet tygodniach po narodzinach dziecka krewni i znajomi zostawili was w spokoju. Nawet najbliższa rodzina może uzbroić się w cierpliwość i poczekać do czasu, aż sami zaprosicie ich na oglądanie maleństwa. Wystarczy o tym jasno powiedzieć. Nie zapominaj jednak, że dziadkowie też bardzo czekali na wnuczka (lub wnuczkę). Może znajdziesz chwilę, by zadzwonić i opowiedzieć, co u was? Skomputeryzowanym dziadkom wyślij mailem zdjęcia i zapewnij, że bardzo chcesz się z nimi spotkać... tylko jeszcze nie teraz.

Zamartwiam się szukając informacji w internecie...

Zwłaszcza przy pierwszym dziecku, gdy wszystko jest nowe, byle drobiazg może wywołać panikę. Zanim znajdziesz najgorszą z możliwych diagnoz na przypadkowej stronie w internecie, kup dobry poradnik, zaprenumeruj sprawdzony miesięcznik dla rodziców i przede wszystkim nie zapominaj o istnieniu lekarzy.

Polecamy: Co to za choroba - diagnoza online