GRY
 
 

Oszczędny maluch

Zakupy potrafią niejednego rodzica przyprawić o ból głowy. I to nie tylko z powodu rosnących cen, lecz także przez dzieci, które co chwilę krzyczą: „Mamo, kup mi to!”. Jak w takiej sytuacji zrobić zakupy i nie zwariować?

oszczędzanie, pieniądze, finanse
fot. Fotolia

Pierwsza myśl, jaka nasuwa się większości rodziców, to po prostu nie zabierać dziecka ze sobą do sklepu. Zakupy pójdą wtedy sprawnie, szybko, bez nerwowej atmosfery i zbędnych wydatków. Mimo że początkowo to rozwiązanie wydaje się najłatwiejsze, to jego skuteczność jest niska i raczej krótkoterminowa, a wartość wychowawcza właściwie żadna. Przecież twoje dziecko kiedyś dorośnie, usamodzielni się i będzie musiało na własną rękę mierzyć się z twardymi prawami ekonomii. Nawet jeśli początkowo będzie to polegało wyłącznie na płaceniu rachunków i kupowaniu żywności, to i tak nie obejdzie się bez wcześniejszego zaplanowania wydatków w taki sposób, by pieniędzy starczyło aż do następnej wypłaty. Myślisz pewnie, że to bardzo odległa perspektywa. Pewnie masz rację, ale pamiętaj, że nic nie przychodzi samo, a twoje dziecko musi się tego nauczyć, nawet jeśli tobie wydaje się to oczywiste i łatwe. Największe rekiny biznesu uczyły się zarabiać i oszczędzać pieniądze właśnie w dzieciństwie.

Nauka oszczędzania, czyli właściwie co?

Umiejętność odkładania pieniędzy jest przydatna sztuką, której opanowanie pomaga sprawniej zarządzać posiadanym budżetem. Oszczędzanie to nie wyrzeczenia, ale umiejętność ustalania priorytetów i planowania. Tak właśnie powinnaś przedstawić je dziecku. Jeśli chcesz, by dziecko opanowało tę sztukę do perfekcji, musisz przedstawić mu jasne zasady, którymi ma się kierować, i – co bardzo ważne – być konsekwentna.  

Jak zatem nauczyć dziecko oszczędzania? Jak w ogóle rozmawiać z maluchem o czymś tak abstrakcyjnym dla niego jak pieniądze? I kiedy w ogóle zacząć?
Wszystkiego na ten temat dowiesz się na http://supermamy.limango.pl/

Redakcja poleca: Mamy rezygnują z pracy. Czy to efekt programu Rodzina 500+?
Eksperci rynku pracy przyznają, że coraz więcej kobiet korzystających z programu Rodzina 500+ woli zostać z dziećmi w domu, niż pracować za kwotę podobną do świadczenia przy dwójce lub trójce dzieci.

Ocena (3 oceny)

4.7
Doładuj
Przeładuj