Prowadzi dziecko do przedszkola na 6, odbiera o 18. „Miałam nieprzyjemną sytuację z przedszkolanką”
Przedszkole czynne od 6 do 18 daje rodzicom możliwość zostawienia dziecka w placówce przez 12 godzin. Tylko czy to oznacza, że przedszkolak powinien spędzać tam cały dzień? Historia jednej z mam pokazuje, że za godzinami otwarcia placówki kryje się znacznie trudniejsze pytanie: gdzie kończą się możliwości rodzica, a zaczynają potrzeby dziecka?

Post opublikowany na fanpage’u „Przedszkolne wariacje” wywołał dyskusję nie tylko o zachowaniu pracownic przedszkola, ale przede wszystkim o tym, ile czasu małe dziecko może i powinno spędzać poza domem.
Autorka wpisu opisała sytuację, do której miało dojść już na początku września, gdy jej syn rozpoczął edukację przedszkolną.
„Drogie mamy, moje dziecko poszło od września do przedszkola i od razu miałam nieprzyjemną sytuację z przedszkolanką. Przedszkole jest czynne od 6 do 18. Jestem z synkiem po 6 i grzecznie mówię do tych pań, że odbiorę dziecko o 18. A one na to: »Szkoda, że nie o północy«” – relacjonuje kobieta.
Jak twierdzi, większość dzieci jest odbierana najpóźniej około godziny 15. Jej zdaniem pracownice miały mieć pretensje o to, że przez kolejne trzy godziny muszą zostać w placówce właściwie dla jednego dziecka.
„Jeszcze mówiły, że skoro nie pracuję zawodowo, to mogę synka szybciej odbierać” – dodaje.
„Szkoda, że nie o północy”
Historia może brzmieć nieprawdopodobnie i nie mamy pewności, czy faktycznie miała miejsce. Warto jednak odłożyć na bok samą wiarygodność tego konkretnego przypadku i zastanowić się nad problemem, który poruszyła autorka.
Przedszkole może być czynne od 6 do 18, ale nie oznacza to automatycznie, że każde dziecko powinno spędzać w nim pełne 12 godzin. Dla wielu rodziców długie godziny w placówce są jednak codziennością. Praca, dojazdy, korki i brak możliwości skorzystania z pomocy dziadków czy innych członków rodziny sprawiają, że część dzieci trafia do przedszkola rano i wraca do domu dopiero późnym popołudniem.
I tu pojawia się pytanie: czy kilkanaście godzin poza domem to dla przedszkolaka po prostu zbyt długo?
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Przedszkole czynne do 18, ale czy dziecko musi tyle w nim być?
W komentarzach część osób skupiła się przede wszystkim na nazewnictwie. Internauci zwracali uwagę, że w przedszkolu nie pracują „przedszkolanki”, tylko nauczyciele wychowania przedszkolnego.
Nie zabrakło jednak głosów dotyczących samego sedna historii. Czy jeśli placówka jest otwarta do godziny 18, rodzic ma prawo korzystać z niej do końca jej godzin pracy? Z formalnego punktu widzenia godziny funkcjonowania przedszkola mają służyć właśnie rodzicom, którzy potrzebują opieki nad dzieckiem.
Istnieje też druga strona tej sytuacji – potrzeby samego dziecka. Kilka godzin w przedszkolu może być dla malucha przyjemnym czasem zabawy i kontaktu z rówieśnikami. Zupełnie inaczej wygląda jednak dzień, który zaczyna się przed 7 rano, a kończy dopiero po 17. Dziecko może być wtedy zmęczone, przebodźcowane i zwyczajnie potrzebować domu, rodziców oraz odpoczynku.
Z drugiej strony trudno oczekiwać, że każdy rodzic będzie w stanie odebrać dziecko o 14 czy 15. Nie każdy pracuje w pobliżu, ma elastyczne godziny pracy albo może liczyć na pomoc bliskich.
Jeśli przedszkole oficjalnie działa do godziny 18, rodzic korzystający z opieki do tej godziny nie powinien być zawstydzany komentarzami o północy. Jednocześnie warto pamiętać, że „można” nie zawsze oznacza „warto” – i dotyczy to również czasu, który małe dziecko spędza w placówce.
Zobacz także: