choroba lokomocyjna
fot. Fotolia

Choroba lokomocyjna – co ją powoduje i jak jej zapobiegać?

Choroba lokomocyjna często dokucza dzieciom. Z czasem część z nich z niej wyrasta, jednak u niektórych utrzymuje się także w wieku dorosłym. Najlepszym sposobem zwalczania tej dolegliwości jest jej zapobieganie.
Beata Turska
choroba lokomocyjna
fot. Fotolia
Choroba lokomocyjna nie jest groźna, ale może bardzo utrudnić życie. Najczęściej objawia się nudnościami i wymiotami, które mogą pojawić się podczas podróży samochodem (właśnie w aucie pojawiają się najczęściej), autokarem czy pociągiem. Lek. med. Agnieszka Ryszkowska, pediatra z Dolnośląskiego Centrum Pediatryczngo  im. J. Korczaka we Wrocławiu wyjaśnia, skąd się bierze choroba lokomocyjna i jak zapobiec jej skutkom.

Choroba lokomocyjna:

Przyczyny choroby lokomocyjnej

Choroba lokomocyjna to reakcja organizmu na nietypową sytuację. Gdy biegamy albo robimy fikołka, mózg otrzymuje spójne informacje, więc bez trudu radzi sobie z ich obróbką: „Acha, ciało porusza się, więc nic dziwnego, że chodnik przesuwa się pod stopami, a sufit na mgnienie oka zamienia się miejscem z podłogą."

W samochodzie, samolocie czy na statku sytuacja się komplikuje. Choć ciało jest nieruchome, błędnik rejestruje kołysanie, wstrząsy, przyśpieszenia itd. W dodatku oczy ślą do „centrali’’ sprzeczne meldunki: „Widać migające drzewa, a więc chyba się ruszam. Chociaż może jednak nie, bo zagłówek, który mam przed nosem ciągle jest tam, gdzie był’’. Efekt? Wiadomo: poczucie dyskomfortu, mdłości, zawroty głowy, a w końcu wymioty.
Redakcja poleca: Jak przewozić małe dziecko na rowerze? (video)
Sprawdź, na co zwrócić uwagę wybierając fotelik rowerowy dla dziecka. Poznaj cechy dobrego fotelika rowerowego.

Komu grozi choroba lokomocyjna

Choroba lokomocyjna najczęściej dotyka mało wprawnych podróżników, a więc dzieci. Problem najczęściej zaczyna się w drugim roku życia i po kilku czy kilkunastu latach przeważnie mija. Co ciekawe, choroba lokomocyjna nie dotyczy niemowląt, prawdopodobnie dlatego, że maluszki nie zwracają uwagi, na to, co się dzieje za oknem.

Zapobieganie chorobie lokomocyjnej

Nie ma niestety cudownego lekarstwa, które pomaga każdemu i w każdych okolicznościach. Można jednak zrobić bardzo wiele. Poniżej znajdziesz zestaw sprawdzonych sposobów na ograniczenie choroby lokomocyjnej u dzieci.
 
1. Nakarm dziecko. Skurcze pustego żołądka mogą powodować wymioty, dlatego dziecko powinno przed podróżą zjeść coś lekkiego. Mogą to być kanapki albo owoce, zwłaszcza banany, które dobrze wpływają na przewód pokarmowy. Potrawy ciężkostrawne i mocno przyprawione odpadają – i bez podróży mogą spowodować kłopoty.

2. Ubierz dziecko wygodnie. Wpijająca się w brzuch gumka albo za ciepły sweterek oczywiście nie doprowadzą do wymiotów, ale sprawiają, że dziecku będzie niewygodnie i na wszelkie bodźce będzie reagowało gwałtowniej.
 
3. Zrezygnuj z perfum. Silne zapachy nasilają mdłości, dlatego przed podróżą lepiej je sobie darować. Jeśli podróżujecie samochodem, nie zawieszaj w nim intensywnie pachnących „choinek’’ i innych tego typu rzeczy. To, że przy dziecku nie wolno palić, jest oczywiste, pamiętaj jednak, że przed podróżą trzeba dokładnie wywietrzyć samochód.
 
4. Przygotuj przekąski. W podróż najlepiej zabrać coś, co się nie psuje (np. kanapki z żółtym serem, wafle ryżowe itd.) i nie pachnie zbyt intensywnie. Aromat ulubionego zestawu niegdysiejszych podróżników (kiełbasa + jajka na twardo) może przyprawić o mdłości także tych, którzy dobrze znoszą jazdę.
 
5. Pamiętaj o napojach. Z gazowanych lepiej zrezygnować, bo rozpierają żołądek. Z kolei zbyt słodkie mogą doprowadzić do mdłości. Bardzo dobre są herbatki ziołowe, zwłaszcza z mięty, melisy albo bazylii. Mdłości może powstrzymać także herbatka imbirowa.
 
6. Zabierz w podróż torebki foliowe. Lepiej mieć je pod ręką niż – gdy zajdzie taka potrzeba – miotać się w poszukiwaniu czegoś, co może je zastąpić.
 
7. Posadź dziecko przodem do kierunku jazdy. Dzięki temu mózg maluszka nie będzie miał dodatkowego problemu z interpretacją bodźców, które do niego docierają.
 
8. Zajmij czymś dziecko. Możecie śpiewać piosenki wypatrywać czerwonych samochodów, zgadywać, co wiozą ciężarówki itd. Książeczki, puzzle itd. to zły pomysł: opuszczanie głowy i skupianie wzroku na nieruchomych obrazkach nasila mdłości. Możecie też zająć uwagę dziecka poprzez zabawy, które sprawdzą się w aucie.
 
9. Podaj leki. W aptekach jest wiele środków przeciwko chorobie lokomocyjnej, np. Aviomarin (powyżej 5. roku życia), Avioplant Junior (powyżej 6. roku życia), syrop Lokomotiv (powyżej 3. roku życia).
 
10. Przyklej plaster. Plaster akupresurowy (np. Transway) uciska odpowiednie punkty na nadgarstku. Nakleja się go kwadrans przed wyruszeniem w drogę. Na rynku dostępne są też opaski z wypustkami, które zakłada się na nadgarstki.
Niektórzy rodzice zarzekają się, że ich dziecku na chorobę lokomocyjną pomaga zalepienie pępka plastrem. Choć brak jest naukowych dowodów na skuteczność takiego działania, sposób ten ma jedną zaletę: na pewno nie zaszkodzi! Dlatego jeśli nic na twoje dziecko nie działa, możesz spróbować i tego patentu.

Choroba lokomocyjna na lądzie, wodzie i w powietrzu

Dziecko cierpiące na chorobę lokomocyjną w aucie wcale nie musi wymiotować na promie czy w samolocie. W różnych środkach lokomocji nasilenie choroby może być różne i w każdym z nich można zadbać, aby ryzyko mdłości i wymiotów było mniejsze.

Choroba lokomocyjna w samochodzie

1. Jedź spokojnie. Bez ruszania z piskiem opon, nagłych skrętów, gwałtownego hamowania. Jeśli masz wybór, zdecyduj się na jazdę autostradą albo drogą szybkiego ruchu i unikaj górskich serpentyn – jazda będzie bardziej płynna.

2. Dziecko powinno patrzeć przed siebie – będzie widziało, co się dzieje na drodze („Acha, zaraz będzie zakręt, więc się trochę przechylę na bok’’). Uwaga! Patrzenie przez boczną szybę to nie jest najlepsze rozwiązanie – migające drzewa i zbyt szybko zmieniający się krajobraz może spowodować mdłości.

Mdłości i wymioty nie pojawiają się od razu, więc można ich uniknąć, dzieląc trasę na krótkie półgodzinne etapy. Postoje rób z dala od stacji benzynowych i przydrożnych smażalni cuchnących przypalonym olejem. Uważaj na przydrożne bary. Wymioty po kiełbasce z rożna czy hamburgerze mogą być efektem zatrucia, a nie choroby lokomocyjnej.

Choroba lokomocyjna w autobusie

Usiądźcie jak najdalej od osi kół, najlepiej z przodu i bliżej środka, by dziecko mogło obserwować drogę przez przednią szybę. Złym miejscem jest też tył autobusu, dlatego lepiej nie wybierać tam miejsc.

Choroba lokomocyjna w pociągu

Usiądźcie przy oknie przodem do kierunku jazdy. Unikajcie zbyt obfitych przekąsek i opijania się.

Choroba lokomocyjna w samolocie

Najlepiej siadać na miejscach nad skrzydłami. Skrzydło zasłania widok, więc minimalizuje rozbieżność między widokiem a sygnałami płynącymi z ciała.

Choroba lokomocyjna na statku

Lepiej zająć miejsce z dala od dziobu (tam najbardziej huśta), na środku pokładu i wpatrywać się nie w fale, a w horyzont. Jeśli prom ma kabinę lub zadaszony pokład, można się tam schronić. Im większy statek, tym mniejsze kołysanie i odwrotnie.

Postępowanie podczas napadu choroby lokomocyjnej

Nie czekaj, aż dziecko zacznie wymiotować. Reaguj, gdy tylko zaczyna źle się czuć. Po pierwsze dlatego, że łatwiej opanować mdłości niż wymioty, po drugie: jeśli uda się zapobiec kłopotom, podróż nie będzie kojarzyć się dziecku z zabrudzoną tapicerką, zamieszaniem itd. Choroba lokomocyjna ma związek z psychiką, więc samo wspomnienie o tym, co się zdarzyło poprzednim razem, może wywołać kłopoty.
 
Jeśli podróżujecie samochodem, zatrzymajcie się i wyjdźcie na zewnątrz. Jeśli podróżujecie innym środkiem lokomocji, poproś dziecko, by głęboko oddychało przez nos, położyło się na siedzeniach i zamknęło oczy. Daj mu coś chłodnego do picia. Postaraj się, żeby zasnął – mózg nie rejestruje wówczas żadnych bodźców i dzięki temu może odpocząć.
 
Czasami mimo zastosowania wszelkich środków zapobiegawczych dziecko i tak może źle się poczuć i zwymiotować. Wtedy warto:
  • trzymać nerwy na wodzy,
  • uspokoić dziecko i powiedzieć, że nic wielkiego się nie stało,
  • umyć mu buzię – sprawdzą się dobre chusteczki nawilżane. Pomóż dziecku przepłukać usta, a w razie potrzeby przebierz je w czyste ubranko,
  • pilnuj, żeby dziecko dużo piło (często, ale małymi porcjami), bo gwałtowne wymioty mogą spowodować odwodnienie u dziecka.
 
Więcej o podróżach z dzieckiem:
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy