Premie za szybkość w rodzeniu dzieci
fot. Fotolia

Będą premie za szybkość w rodzeniu dzieci?

Zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej taka "metoda" mogłoby zachęcić rodziców, by szybciej decydowali się na kolejne dziecko.
Dominika Bielas
Premie za szybkość w rodzeniu dzieci
fot. Fotolia
Coraz więcej kobiet zwleka z posiadaniem drugiego dziecka. Sposób na zachęcenie do szybszego rodzenia dzieci znaleźli Szwedzi, którzy przyznają tzw. premię za szybkość. Jeśli kobieta urodzi dwójkę dzieci w ciągu 30 miesięcy, to jej urlop macierzyński może wydłużyć się nawet o rok! Pomysł spodobał się także Elżbiecie Rafalskiej. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej uznała, że to pomysł godny rozważenia.

Polki nie chcą rodzić

Mimo że Polacy chcieliby posiadać więcej dzieci, wielu z nas na to się nie decyduje. Dlaczego? Badania wykonywane na dużych grupach, m.in. przez CBOS, wykazały, że głównym powodem, dlaczego ludzie nie decydują się na kolejne dziecko, jest sytuacja materialna. W kwietniu 2016 r. wystartował program Rodzina 500 Plus, który ma poprawić sytuację ekonomiczną dzieci, ale także zachęcić do posiadania większej ilości potomstwa. W ramach programu rodzice, którzy wypełnią wniosek, mogą otrzymać 500 zł na drugie i kolejne dziecko - co miesiąc do ukończenia 18 lat. W niektórych przypadkach 500 zł otrzymują też rodzice na pierwsze dziecko. 
Redakcja poleca: Mamy rezygnują z pracy. Czy to efekt programu Rodzina 500+?
Eksperci rynku pracy przyznają, że coraz więcej kobiet korzystających z programu Rodzina 500+ woli zostać z dziećmi w domu, niż pracować za kwotę podobną do świadczenia przy dwójce lub trójce dzieci.

500 zł to za mało

Choć z danych GUS wynika, że w 2016 roku urodziło się o 13 tys. więcej dzieci niż rok wcześniej, to demografowie są jednak sceptyczni. Z roku na rok będzie bowiem malała liczba kobiet zdolnych do zajścia w ciążę. Mimo działania programu 500 Plus z raport PwC wynika, że Polki nadal mają opory przed posiadaniem większej ilości dzieci. 30% kobiet nie decyduje się na dziecko, gdyż boi się, że nie uda się im połączyć obowiązków domowych z zawodowymi. Jednak nie tylko w tym problem, kobiety coraz dłużej czasu spędzają w pracy, a dzieci w przedszkolu. Co więcej, 40% przedsiębiorstw nie oferuje możliwości elastycznego czasu pracy, co często koliduje z opieką nad maluchem.

Rafalska w rozmowie z PAP przyznała, że pomysł szwedzkiego rządu jest godny rozważenia. Jednak uznała, że należałoby się zastanowić, jaka zachęta byłaby skuteczna. Jak mówi Rafalska, przekonanie Polek do rodzenia dzieci powinno leżeć nie tylko w interesie rządu, ale i samorządów czy pracodawców. Zdaniem pani minister pracodawcy powinni wykazywać więcej zrozumienia dla młodych matek i umożliwiać pracę w elastycznym wymiarze godzin lub w niepełnym wymiarze godzin. Różne rozwiązania "przyjazne rodzinie" powinny się także znaleźć się w kodeksie pracy.

Źródło: tvn24bis.pl

Dłuższy urlop macierzyński zachęciłby was do posiadania kolejnego dziecka, a może możliwość pracy zdalnej lub elastyczne godziny pracy? Napiszcie w komentarzach.

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 3 głosy

Zobacz także

Popularne tematy