Żywiec Zdrój ISR woda rozszerzanie diety
fot. Adobe Stock

Rozszerzanie diety dziecka. Jak wprowadzać wodę?

Wszystkie potrzeby żywieniowe malucha w pierwszym półroczu życia zaspokaja mleko, dlatego WHO zaleca wyłączne karmienie dziecka piersią do ukończenia przez nie 6. miesiąca życia. Jeśli z jakiegoś powodu nie jest to możliwe, a mleko mamy zastępujemy mieszanką, wciąż stanowi ona podstawę diety. Czy wtedy dopajamy maluszka? Podpowiadamy, jak prawidłowo wprowadzać wodę i pokarmy stałe do jadłospisu dziecka.
Żywiec Zdrój ISR woda rozszerzanie diety
fot. Adobe Stock
Rodzice zastanawiają się – zwłaszcza w upalne dni – czy dopajanie niemowlaka karmionego piersią jest potrzebne. W tym czasie wystarcza z reguły częstsze przystawianie dziecka do piersi. Pokarm mamy podczas każdego karmienia najpierw jest rzadki i gasi pragnienie maluszka, a dopiero potem gęstszy i bardziej sycący, aby maluch się najadł. Dlatego w upały wystarczy po prostu częściej na krótko przystawiać niemowlaka do piersi, by z niej popijał jak... starszak wodę z butelki. 
Dzieci karmione mieszanką modyfikowaną dopajamy wodą (niskozmineralizowaną, niegazowaną),  jednak o tym, w jakiej ilości i jak często, decyduje pediatra.

Rozszerzanie diety niemowlaka

Wprowadzanie nowych smaków to bardzo ważny moment w rozwoju dziecka. Właśnie wtedy kształtują się jego przyszłe nawyki żywieniowe. Kluczowe jest zatem nie tylko to, co ląduje na talerzu malucha, ale także w jakiej formie i w jakiej kolejności.
Zgodnie z zaleceniami ESPGHAN wprowadzanie produktów uzupełniających należy rozpocząć po ukończeniu przez dziecko 17. tygodnia życia i nie później jednak niż w 26. tygodniu.
Nowe produkty najlepiej proponować maluchowi stopniowo i pojedynczo. Dzięki temu zaobserwujesz reakcje dziecka na poszczególne smaki czy konsystencje, oraz zauważysz ewentualne objawy alergiczne czy nietolerancje pokarmowe. Pierwsze „dorosłe” posiłki warto podawać o tej samej porze. Stanie się to dla malucha nowym rytuałem. Dobrze, żeby był w tym czasie wypoczęty, w dobrym humorze i… najedzony!  Nowe danie nie ma bowiem zaspokoić całkowicie jego głodu – w pierwszych tygodniach rozszerzania diety jest raczej próbą smaku niż pełnym posiłkiem.
Rozszerzanie diety dziecka zaleca się rozpocząć od warzyw. Ich charakterystyczny i wyrazisty smak może być bowiem trudniejszy do zaakceptowania dla malucha przyzwyczajonego do słodkiego mleka mamy. Dlatego dopiero później wprowadza się do menu owoce, a dalej mięso i produkty zbożowe.

Bobas Lubi Wybór

Coraz chętniej wybieraną przez rodziców metodą rozszerzania diety jest BLW. Polega ona na stopniowym odstawianiu mleka na rzecz samodzielnego jedzenia. Choć rzeczywiście początkowo można mówić o „doświadczaniu” pokarmów, nie jedzeniu. Dziecko bowiem ich dotyka, zgniata je, wciera (zarówno w stolik, jak i w siebie) i jedynie częściowo połyka. Nie ma  jednak wątpliwości, że oswaja się z jedzeniem i staje się samodzielne.
BLW pozwala maluchowi podążać za instynktem i naśladować rodziców przy wspólnych posiłkach. Dzięki temu, ucząc się na własnych błędach, w dobrej atmosferze maluch dowiaduje się, jak czerpać radość z posiłków. Uzupełnieniem mogą być równolegle posiłki w słoiczkach – warto wiedzieć, że żywność w nich obecna spełnia rygorystyczne normy.

Woda dla dzieci

Choć po 6. miesiącu życia podstawą diety dziecka wciąż jest mleko, niezwykle ważnym napojem w jego menu powinna stać się woda. Jest bezkaloryczna i nie zawiera żadnych dodatków, dzięki czemu doskonale nawadnia organizm. Niemowlęta i dzieci do 3. r. ż. powinny pić wody źródlane i mineralne niskozmineralizowane (do 500 mg/l składników mineralnych), niskosodowe. Dzięki optymalnemu balansowi składników mineralnych woda taka nie obciąży nerek i całego organizmu malucha. Przykładem takiej wody jest, wydobywana z terenów położonych w otulinie Żywieckiego Parku Krajobrazowego, woda źródlana Żywiec Zdrój. Jest produktem pochodzenia naturalnego, czyli jest butelkowana dokładnie w takiej postaci jak stworzyła ją natura – w procesie butelkowania nie trzeba poprawiać jej naturalnych walorów – nic się do niej nie dodaje, nic z niej nie odejmuje. Ma ona niską zawartość sodu i chlorków, fluorków oraz azotanów i azotynów. Wody o wysokiej mineralizacji mogą zawierać w większych ilościach substancje niewskazane dla tej grupy wiekowej. 
Warto również podkreślić, że woda jest najbezpieczniejszym płynem (nie tylko) dla maluchów i dlatego – w przeciwieństwie do wszystkich innych – nie został ustalony górny limit jej spożycia. Wskazano jednak minimalny poziom. W przypadku wody dla dzieci do 3. roku życia to 1,3 litra dziennie, starszaki w przedziale 4-8 lat potrzebują już około 1,6 l. W tym zawiera się woda zawarta w pokarmach, co sprowadza się do wypicia 4-6 szklanek wody dziennie. Odpowiednia ilość wypijanej wody m.in. wpływa na prawidłową pracę układu pokarmowego, wspierając trawienie i pozbywanie się zbędnych produktów przemiany materii.

Dlaczego woda jest tak istotna w diecie maluchów?

Nad prawidłowymi nawykami żywieniowymi dzieci warto pracować od początku rozszerzania diety. Picie wody jest z pewnością jednym z nich. Można pokusić się o stwierdzenie, że jednym z najważniejszych. Dlaczego?
Oprócz tego, że woda dla dzieci stanowić powinna główne źródło nawodnienia i w ten sposób wspierać kształtowanie zdrowych nawyków żywieniowych, picie wody zapobiega  u dzieci powstawaniu próchnicy, nadwadze i otyłości. Jednocześnie – co ważne zwłaszcza podczas wprowadzania do diety nowych produktów – nie zaburza apetytu ani procesu kształtowania upodobań smakowych u dzieci, w tym szczególnie preferencji dotyczących smaku słodkiego.
Maluchy to wulkany energii, a picie wody wspomaga wytrzymałość organizmu, regenerację i wspiera je w aktywności fizycznej. Jednocześnie jest niezbędne dla prawidłowej budowy tkanki mięśniowej u dzieci. Trzeba wiedzieć, że już nawet niewielkie odwodnienie może obniżać koncentrację, wydłużać refleks, powodować zmęczenie, złe samopoczucie, i bóle głowy oraz pogarszać pamięć krótkotrwałą u dzieci. Bo nie należy zapominać, że picie wody wspiera także pracę mózgu dzieci.

Jak nauczyć dziecko picia wody

Z badań wynika, że dzieci w Polsce piją za mało wody. Woda stanowi tylko ok. 1/5 wypijanych przez nie płynów, podczas gdy – jak zalecają specjaliści żywienia dzieci, powinna stanowić główne źródło płynów, a więc stanowić największą część tego, co piją dzieci.
Warto więc o nawyk picia wody zadbać od samego początku. Jak? Z pewnością każdy rodzic znajdzie „patent” na swojego malucha. Może to być kolorowy bidon, kubeczek z postacią z bajki lub rozwiązanie wygodne, łączące oba te pomysły, jak choćby woda niegazowana dla dzieci Zdrojek w poręcznym opakowaniu o pojemności 310 ml – w sam raz do małej rączki. Butelka ma sportową zakrętkę oraz bardziej ergonomiczny kształt. Dzięki niej maluch sam poradzi sobie z piciem, wypracowując w ten sposób zdrowe nawyki żywieniowe. Ale to nie wszystko! Na etykiecie spotkać można… Minionki. Te kolorowe postacie z pewnością dodatkowo zachęcają do sięgania po wodę – kto nie kocha Minionków?

Artykuł powstał z udziałem marki Żywiec Zdrój
Oceń artykuł

Ocena 6 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy