szczepienia jako kryterium przyjęcia do przedszkola

Senat: Do przedszkola tylko zaszczepione dzieci

Chcesz posłać dziecko do przedszkola? Musisz przedstawić zaświadczenie od lekarza, że było zaszczepione. Senatorowie szykują zmiany w prawie.
Małgorzata Wódz
szczepienia jako kryterium przyjęcia do przedszkola
Senat chce znowelizować przepisy, tak aby do przedszkola były przyjmowane tylko zaszczepione dzieci. Projekt zmian w prawie został opublikowany na stronach Senatu RP (projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 oraz ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej). Podpisało się pod nim 16 senatorów. Wśród nich – Tomasz Grodzki, marszałek senatu, który jest lekarzem. 

Potrzebne zaświadczenie od lekarza

Zgodnie z projektem, aby dziecko zostało przyjęte do publicznego przedszkola, rodzice powinni przedstawić zaświadczenie o dopełnieniu obowiązkowych szczepień (odpowiednich do wieku). Zaświadczenie powinno być wystawione przez lekarza, który na co dzień opiekuje się dzieckiem. W projekcie uwzględniono sytuację, w której dziecko z ważnego medycznego powodu nie może zostać poddane szczepieniom. Jeśli istnieją przeciwwskazania do szczepienia, również powinny być potwierdzone zaświadczeniem od lekarza.
Redakcja poleca: Nie szczepisz dziecka? Jesteś ostatni w kolejce do przedszkola! Dobry pomysł? [WIDEO]
Dlaczego należy szczepić dzieci? Zobacz, wypowiedź eksperta - prof. Alicja Chybicka, pediatra i przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Dzieci.

Dlaczego Senat zajmuje się szczepieniami dzieci?

Powód jest oczywisty. W uzasadnieniu do proponowanych zmian napisano, że coraz więcej rodziców uchyla się od obowiązku szczepienia. Dzieci nie są szczepione z powodu przekonań rodziców, a nie względu na istniejące przeciwwskazania, które może określić jedynie lekarz. Z roku na rok liczba takich „nieprzekonanych” rodziców rośnie, a tym samym wzrasta ryzyko groźnych chorób zakaźnych w społeczeństwie. Szczepimy się bowiem nie tylko dla siebie, ale także po to, aby chronić innych, którzy z ważnego medycznego powodu nie mogą być zaszczepieni (np. osoby starsze, dzieci z wrodzonymi wadami, np. serca). W ten sposób tworzy się tzw. odporność zbiorowiskowa. W tej chwili poziom tzw. „wyszczepialności” (odsetek osób zaszczepionych w społeczeństwie) wynosi ok. 90 proc. To granica działania odporności zbiorowiskowej. Jeśli wyszczepialność spadnie do ok. 85 proc. pojawi się realne zagrożenie epidemią – czytamy w uzasadnieniu proponowanych zmian.

Temat pojawiał się już w przestrzeni publicznej. Czy tym razem uda się go zrealizować?

Zobacz także:
Oceń artykuł

Ocena 5 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy