dziecko i czekolada
fot. fotolia.com

Dlaczego surowe wychowanie prowokuje dzieci do kłamstwa?

Dyscyplina w wychowaniu dzieci to ostatnio mocno zapomniana rzecz. Jednak badacze dowodzą, że zbyt autorytarni rodzice mogą zamienić swoje dzieci w zawodowych kłamczuchów. Przeczytaj, dlaczego tak się dzieje.
Adela Prochyra
dziecko i czekolada
fot. fotolia.com

Jesteś surowym rodzicem i wymagasz od dziecka bezwzględnego posłuszeństwa czy raczej stawiasz na luz i starasz się wychować niezależnego młodego człowieka? Okazuje się, że istnieje silna zależność między postawami rodziców, a skłonnością dzieci do kłamstwa. Już od jakiegoś czasu wiadomo, że bezstresowe wychowanie może się srogo zemścić na rodzicach, ale przesadzając w drugą stronę, rodzice też muszą się liczyć z konsekwencjami. 

 

Kanadyjska psycholog prof. Victoria Talwar z McGill University - wybitna ekspert z dziedziny rozwoju dzieci - przeprowadziła szeroko zakrojone badanie na temat dziecięcej skłonności do kłamstwa. Dowodzi ono, że surowi, wymagający rodzice często wychowują dzieci, które chętnie oszukują. Atmosfera nieuniknionej kary za większe i mniejsze przewinienia sprawia, że dzieci wychowujące się w niej uczą się, jak kłamać, żeby uniknąć przykrych konsekwencji swoich „wykroczeń”.  

 

Talwar badała skłonność do kłamstwa wśród dzieci w wieku 3-7 lat. Jednym z szeregu badań, jakie przeprowadziła wraz ze swoim zespołem, był test na podglądanie, mający bezbłędnie wykryć małych kłamczuchów. Zespół przeprowadził go w dwóch szkołach - jednej o ostrym rygorze a drugiej o luźnej atmosferze. 

 

Test na dziecięcą prawdomówność

 

W teście dzieci miały powiedzieć badaczom, co wydaje dziwny dźwięk za ich plecami. Kluczowy był tutaj fakt, że obiekt, który badacze umieszczali za dzieckiem, nie mógł być skojarzony z dźwiękiem, który dziecko słyszało. Np. był to pisk, a za plecami dziecko miało piłkę do baseballa. Podczas eksperymentu osoba prowadząca wychodziła na chwilę z sali. Kiedy wracała, pytała o przedmiot oraz o to, czy dziecko oglądało się w tym czasie za siebie. Jeżeli na pytanie „na podstawie dźwięku, powiedz, co jest za twoimi plecami” dziecko odpowiadało „piłka do baseballa” - wiadomo było, że ukradkiem spojrzało do tyłu. 

 

Prof. Talwar dowiodła w ten sposób, że w szkole o luźnej atmosferze dzieci miały standardową skłonność do kłamstwa (odsetek dzieci prawdomównych i kłamczuchów był podobny do odsetka w dowolnej zachodniej placówce - przedszkolu czy szkole). Natomiast dzieci z drugiej szkoły - tej o zaostrzonym rygorze - kłamały nadzwyczaj zmyślnie i często. 

 

Dzieci, które boją się kary, często wykształcają mechanizm „naginania” prawdy i stają się mistrzami w kłamstwie. Jak na ironię, są to często dzieci z rodzin o sztywnych, surowych zasadach - zaznacza prof. Talwar.

Czytaj też: 

Redakcja poleca: „To rodzic ma nauczyć, co wolno, czego nie wolno” – mówi psycholog [WIDEO]
Jeśli dziecko myśli, że może robić wszystko, co chce, to paradoksalnie wcale nie jest dzięki temu szczęśliwe. Przeciwnie nawet – tłumaczy dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięca.
Oceń artykuł

Ocena 5 na 2 głosy

Zobacz także

Popularne tematy