Tokofobia - zaświadczenie do cesarskiego cięcia
fot. Adobe Stock

Tokofobia jest powodem, by dostać zaświadczenie do cesarskiego cięcia

Tokofobia to silny strach przed porodem, mający podłoże psychiczne. Jeśli kobieta cierpi na tokofobię, psychiatra wystawi jej zaświadczenie umożliwiające poród przez cesarskie cięcie. Bywa jednak, że przyszłe mamy próbują manipulować lekarzami, oszukując ich i udając tokofobię w celu otrzymania takiego zaświadczenia.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
Tokofobia - zaświadczenie do cesarskiego cięcia
fot. Adobe Stock
Tokofobia to patologiczny lęk przed porodem, który towarzyszy kobietom w ciąży. Przyszła mama z tą przypadłością ma możliwość, by nie rodzić w sposób naturalny, tylko przez cesarkę. Potrzebne jest wtedy jednak odpowiednie zaświadczenie do cesarskiego cięcia - wydaje je psychiatra. Czasami trudno ocenić, kiedy kobieta rzeczywiście odczuwa silny lęk i musi mieć planowaną cesarkę, a kiedy dla własnego bezpieczeństwa i wygody oszukuje lekarza, by nie narażać się na ból w czasie porodu naturalnego.

Spis treści
  1. Tokofobia - zaświadczenie o cesarskim cięciu
  2. Zaświadczenie od psychiatry do cc
  3. Tokofobia - co mówić u psychiatry?
  4. Trzeba edukować kobiety
  5. Trudna decyzja

Tokofobia - zaświadczenie o cesarskim cięciu

Kobieta z tokofobią podczas naturalnego porodu może odczuwać bardzo silny stres, a w konsekwencji nie współpracować z personelem medycznym, co powoduje trudności w przyjściu dziecka na świat i może prowadzić np. do niedotlenienia noworodka. By uniknąć porodu siłami natury - kobieta z objawami tokofobii otrzymuje zaświadczenie o koniecznośći wykonania cesarskiego cięcia. Takie zaświadczenie od psychiatry to wyraźna informacja dla lekarza lub położnej, że kobieta nie powinna rodzić w sposób tradycyjny ze względu na jej stan zdrowia psychicznego.
Redakcja poleca: Ortopedyczne wskazania do cesarskiego cięcia
Kiedy ortopeda może zalecić poród przez cesarskie cięcie?

Zaświadczenie od psychiatry do cc

Po stwierdzeniu tokofobii, kobieta dostaje odpowiednie zaświadczenie od psychiatry, które będzie podporą dla ginekologa do przeprowadzenia cc. Zaświadczenie często można dostać już na pierwszej i jedynej wizycie u lekarza psychiatry (również w ramach NFZ). Z wystawionym zaświadczeniem od psychiatry kobieta udaje się później do swojego ginekologa, który wypisuje skierowanie na zabieg cc. 

Czy kobiety udają tokofobię?

Niektóre kobiety w ciąży bez tokofobii rozpytują w internecie, co mówić u psychiatry, by móc rodzić przez cc. Zdarza się, że kobiety nieodczuwające panicznego lęku przed porodem, mimo to chcą wymusić wystawienie zaświadczenia o konieczności przeprowadzenia cesarki. Próbują się wtedy dowiedzieć, co mówić podczas wizyty u psychiatry, w jaki sposób manipulować lekarzem - wymieniają się poradami na ten temat na różnych forach. 

Coraz więcej lekarzy zauważa „modę na tokofobię” i podważa decyzje psychiatry. - Na tokofobię nastała swoista moda - mówi dr n med. Jerzy Zabul, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. - Coraz częściej zdarzają się pacjentki z takimi zaświadczeniami i to zarówno wydanymi przez lekarzy pierwszego kontaktu, jak i ginekologów i psychiatrów. Zdajemy sobie sprawę, że część kobiet wymusza na specjalistach takie zaświadczenie. Ostateczną decyzje co do tego, czy poród zakończy się cesarskim cięciem, podejmuje lekarz.

Trzeba edukować kobiety 

Na tokofobię cierpią kobiety, które nie wierzą, że są w stanie samodzielnie urodzić dziecko. Boją się bólu, powikłań po porodzie, a nawet śmierci. Częściej dotyka to kobiet młodych, które nie mają jeszcze doświadczenia. By pomóc takiej ciężarnej, należy z nią prowadzić terapię, oraz zapewnić możliwość operacyjnego rozwiązania ciąży. Warto też edukować i rozmawiać o porodzie, oswajać z tematem, uczyć radzenia sobie z bólem i relaksowania się.

Trudna decyzja

Udawanie tokofobii to niewątpliwie duży problem dla lekarzy, którzy muszą podjąć decyzję odnośnie porodu. Jak się okazuje, 50 proc. pacjentek z zaświadczeniem o tokofobii zmienia zdanie w ostatniej chwili. Pozostałe muszą podpisać dokument, że wbrew zaleceniom lekarza, zdecydowały się na cesarskie cięcie, obarczone poważniejszymi konsekwencjami, takimi jak krwawienie, zakażenie rany itp. 

Szkoda, że choroba, na którą niewątpliwie cierpią kobiety, została wykorzystana w taki sposób. Miejmy nadzieję, że poruszenie tego tematu da innym – zastanawiającym się nad takim rozwiązaniem, dużo do myślenia!


Źródło: wyborcza.pl


Zobacz także
Oceń artykuł

Ocena 4 na 5 głosy

Zobacz także

Popularne tematy