lęki nocne
fot. Fotolia

Nadal uważamy, że klaps jest skuteczną metodą wychowawczą

Choć spada akceptacja dla bicia dzieci, jedna czwarta rodziców nadal używa kar cielesnych, by zdyscyplinować dziecko.
Dominika Bielas
lęki nocne
fot. Fotolia
Z danych fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę" wynika, że Polacy coraz bardziej są skłonni wychowywać swoje dzieci bez stosowania przemocy. Mimo to aż 82 proc. Polaków przynajmniej raz była świadkiem bicia dziecka przez rodzica. 2 proc. nadal deklaruje, że kara fizyczna może być stosowana zawsze, gdy zechce tego rodzic. To duży spadek. 4 lata temu uważało tak aż 9 proc. Polaków. Choć widać zmianę w podejściu do kar cielesnych, niestety zbyt wiele dzieci nadal odczuwa "takie metody" boleśnie na własnej skórze.

Dlaczego bijemy dzieci?

Połowa ankietowanych (49 proc.) uważa, że dziecka nie wolno nigdy uderzyć, mimo to aż co czwarty rodzic (26. proc) stosuje klaps, jako metodę wychowawczą. Co ciekawsze, jako powód podają zdenerwowanie, temperament dziecka, zmęczenie lub poczucie bezradności. Czyli w większości przypadków chodzi tak naprawdę o emocje dorosłego.

Wielu rodziców nadal uważa, że klaps to nie bicie, a także nie jest świadoma, że przemoc może przyjmować inne formy. Ponad połowa rodziców (55 proc.) karci dziecko słownie np. przez krytykowanie, krzyczenie na nawet grożenie. 72 proc. ankietowanych wyznało, że dyscyplinuje swoje dziecko za pomocą zakazów. 26 proc. rodziców stosujących kary cielesne najczęściej decyduje się na klapsa (94 proc.). Połowa bije ręką a jedna piąta pasem. 17 proc. ciągnie za ucho lub włosy, 15 proc. bije w twarz a 8 proc. szczypie.
Redakcja poleca: Czy można bić dzieci? [SONDA ULICZNA]
Zapytaliśmy przechodniów o to, czy można bić dzieci. Jakie jest ich zdanie? Zobacz!

Klaps to też bicie

Choć 1 sierpnia 2010 r. wszedł w życie ustawowy zakaz bicia dzieci, to aż 61 proc. Polaków tego nie wie. Co więcej, 35 proc. uważa, że kwestia stosowania kar fizycznych nie powinna być regulowana przez prawo. Nadal niechętnie reagujemy, nawet jeśli jesteśmy świadkami stosowania kary fizycznej wobec dziecka. Choć prawie połowa osób(46 proc.) miała chęć zareagować, to tego nie zrobiła. Jak się tłumaczą? Bo albo nie widziała jak, albo uznała, że to nie jego sprawa.

Co możesz zrobić?

Nie ma czegoś takiego jak "tylko klaps" lub "klaps wychowawczy". Bicie dziecka wynika z przewagi, jaką posiada rodzic lub jego bezradności i jest przemocą! Spróbuj porozmawiać z rodzicem, który stosuje "takie kary" i uświadom, że to nie jest dobry sposób. Zaproponuj warsztaty, artykuł o skutkach bicia lub książkę o takiej tematyce. 
Warto wiedzieć, że w Polsce działa szereg instytucji, powołanych do tego, by chronić dzieci przed przemocą. Jednak mogą one zacząć działać, dopiero gdy dostaną informację o krzywdzie dziecka. Tym samym powinniśmy reagować zarówno, gdy wiemy, że dziecko doświadcza przemocy, ale także, gdy podejrzewamy, że taka sytuacja ma miejsce. Jeśli masz wątpliwości, porozmawiaj z kimś na temat sytuacji, której byłeś świadkiem. O podejrzeniach możesz powiadomić przedszkole lub szkołę, do której uczęszcza dziecko, ośrodek pomocy społecznej, sąd rodzinny lub policję.

Badanie zostało przeprowadzone w sierpniu, w ramach projektu Komisji Europejskiej DAPHNE "From policy to reality – changing attitudes and practice from corporal punishment to safeguarding children" (ang. od polityki do rzeczywistości - zmiana postaw i praktyki od kar cielesnych do ochrony dzieci).

Zgadzacie się, że przemoc to nie tylko bicie? Opiszcie wasze wrażenia i doświadczenia.

Zobacz także: 
Oceń artykuł

Ocena 6 na 1 głos

Zobacz także

Popularne tematy